REKLAMA
REKLAMA

Borussia Dortmund utrzymała tempo! Wyścig o fotel lidera trwa

dodał: Gabriel Bielecki  |  źródło: Bundesliga.goal.pl  |  31.10.2020 17:59
Borussia Dortmund utrzymała tempo! Wyścig o fotel lidera trwa

Marco Reus  |  fot. Paweł Kot

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Równolegle do rywalizacji FC Koeln z Bayernem Monachium w ramach 6. kolejki Bundesligi, Arminia Bielefeld mierzyła się z Borussią Dortmund. Ekipa z Zagłębia Rury odniosła cenne zwycięstwo 2:0 (0:0), dzięki czemu dotrzymuje kroku Bawarczykom w walce o 1. miejsce w tabeli. Z kolei we Frankfurcie, Eintracht podzielił się punktami z Werderem Bremą 1:1 (0:0), natomiast Augsburg z Rafałem Gikiewiczem w bramce pokonał Mainz 3:1 (1:0).

Arminia Bielefeld - Borussia Dortmund


W spotkaniu na Schüco-Arenie gole padły dopiero po przerwie. Od samego początku warunki dyktowała ekipa z Dortmundu. Goście prezentowali wyższą jakość w ofensywie, a także z dużą łatwością kontrolowali przebieg gry. Zawodnicy Arminii nie mieli zbyt wiele do powiedzenia, przez co nastawili się na grę z kontry, głęboko broniąc dostępu do własnej bramki.

Na początku drugiej odsłony prowadzenie Borussii zapewnił Hummels. Doświadczony stoper zgubił krycie podczas rzutu rożnego i z bliskiej odległości trącił futbolówkę kolanem do bramki. W 71. minucie Hummels ponownie wyręczył kolegów z ofensywy. Tym razem Niemiec został w polu karnym po jednym z rzutów rożnych, dopadł do piłki w powietrzu po dośrodkowaniu Reusa, a po chwili pewnym uderzeniem pod poprzeczkę ustalił wynik końcowy.



Eintracht Frankfurt - Werder Brema


Rywalizacja we Frankfurcie była bardziej wyrównana. W pierwszej połowie Orły mogły objąć prowadzenie już w 34. minucie. Niestety arbiter po analizie VAR dopatrzył się spalonego i anulował trafienie Kamady.

Worek z bramkami rozwiązał się po przerwie. Mimo lepszej gry gospodarzy to Werder wyszedł na prowadzenie jako pierwszy. Zaraz po przerwie na listę strzelców wpisał się Sargent, pewnie kończąc składną akcję całego zespołu. 20-letni Amerykanin znalazł się sam na sam z bramkarzem i technicznym strzałem w kierunku bliższego słupka zmienił rezultat meczu. Odpowiedź Orłów nadeszła po kwadransie. Wynik spotkania ustalił Andre Silva. Portugalczyk zgubił krycie, będąc bardzo blisko bramki, tylko przystawił stopę do zagranej piłki przez Kamadę.



Augsburg - Mainz


W rywalizacji z polskim akcentem padło najwięcej bramek. Festiwal strzelecki rozpoczął Vargas (Augsburg) chwilę przed zejściem do szatni. Szwajcar z przewrotki skierował piłkę do siatki. Zawodnik gospodarzy skorzystał na zamieszaniu w polu karnym, oddając strzał do pustej bramki.

Piłkarze Mainz ruszyli do odrabiania strat zaraz po przerwie. Wyrównanie przyniosło trafienie Onisiwo, który odebrał futbolówkę przed polem karnym, a po chwili czubkiem buta wpakował ją do siatki przeciwnika.

Końcówka należała już tylko do kolegów Gikiewicza. Najpierw w 80. minucie Andrej Hahn technicznym uderzeniem ze skraju szesnastki dał ponowne prowadzenie swojej ekipie. Dodatkowo w doliczonym czasie gry mógł cieszyć się z kolejnej bramki, dzięki przytomnej postawie, był w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie, dostawił tylko stopę, zapewniając Augsburgowi komplet punktów.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 5 komentarzy

Matthew1987 | 31.10.2020 18:07

Oby tylko Hummels mógł zagrać w klasyku...

Stormblast | 01.11.2020 02:05

Z dobrym trenerem taki mecz jest do wygrania. Szkoda tylko, że nie można było w pierwszym składzie wystawić jeszcze Topraka, Gruewa i Rieckmanna - wtedy wyszlibyśmy jedenastoma zawodnikami. Sargent harował za dwóch (albo i trzech, naprawdę), tak samo Pavlenka, dosyć dobrze grał Gross. Do pewnego momentu dobrze wyglądał Friedl. Moisander jest już chyba po drugiej stronie rzeki, a Eggestein przez pół meczu oddycha rękawami. Z kolei Mbom już mocno jedzie na swoim wieku - w bardzo głupi sposób zawalona bramka, kolejna żółta kartka. Inna sprawa, że trener w pięciu meczach wystawił go na środku pomocy, defensywnym pomocniku, lewej obronie. W sparingach wystawiał go jeszcze na prawej obronie. Zaraz zaliczy więcej pozycji niż w kamasutrze.

Z dziwnych decyzji Kohfelda - dlaczego nie gra Mohwald czy Schmid. Idealny moment na wystawienie Dinkciego, ale po co, bo jest "niezawodny" Osako. Z normalnym trenerem byłyby szanse na puchary, a to co obecnie gra Werder przypomina najgorsze czasy Dutta.

Niech Bargfrede robi jak najszybciej kurs trenerski, ale patrząc na to co się dzieje to i bez tego kursu mógłby przejąć Werder i osiągać lepsze wyniki.  

Aptekarz90 | 01.11.2020 06:02

Stromblast jak tam u was Toprak się sprawuje ogólnie . Pozdro (Bayer1904 kiedyś)

Stormblast | 01.11.2020 09:41

@Aptekarz90, zacznijmy od tego, że ja nie byłem fanem Topraka nawet jak grał w Bayerze. Zapewne jeszcze paru kibiców się wypowie i będą mieli odmienne zdanie. Jeśli chodzi o zeszły sezon to uważam, że na środku obrony był lepszy tylko od Friedla i Langkampa. Nawet jak już dobrze się prezentował to potem robił juniorski błąd. W tym sezonie za dużo nie gra, bo według trenera do grania na środku defensywy są przed nim:
- Velijković
- Friedl
- Moisander (zwykle na ławce)
Z kolei według mnie znacznie lepiej na środku defensywy spisuje się od niego Gross wyciągnięty z czwartej ligi (on to się lepiej spisuje chyba również od wyżej wymienionych). Toprak strasznie zawalił przedsezonowe spotkania i zdecydowanie był najgorszym środkowym obrońcą, a grali tam również:
- Erras (traktuję, że tam grał, bo nominalnie był defensywnym pomocnikiem, ale połowę meczu spędzał na środku obrony)
- Rieckmann (bez debiutu w pierwszej drużynie i nominalnie to defensywny pomocnik)
- Gruew (bez debiutu w pierwszej drużynie i to w sumie też defensywny pomocnik)

Wczoraj zagrał dwadzieścia parę minut i  był to poprawny występ. Pewnie jeszcze dostanie swoje szanse, bo Werder zaraz zacznie grać z lepszymi przeciwnikami i pewnie jak zawsze wpuszczą mnóstwo goli.
Werder na pewno by go nie wykupił gdyby nie "znakomite" wypożyczenie wykonane przez Baumanna nakładające obowiązek wykupu. Już pominę kwotę, którą za niego dali - stawiam, że po sezonie kontrakt będzie rozwiązany, bo nikt za Topraka nie da jakichkolwiek pieniędzy. Chciałbym się mylić.
Na pewno spodziewałem się zdecydowanie więcej po nim.

Asgaard | 01.11.2020 14:05

Toprak to zawodnik na 2BL. Zawsze mnie zastanawialo co on robi przez tyle lat w Bayerze.



bundesliga.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy