REKLAMA
REKLAMA

LM: Problemy Bayernu i Lewandowskiego w Moskwie

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: Goal.pl  |  27.10.2020 20:49
LM: Problemy Bayernu i Lewandowskiego w Moskwie

Joshua Kimmich  |  fot. PressFocus

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
To nie była łatwa przeprawa dla Bayernu Monachium. W meczu 2. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów obrońcy tytułu odnieśli drugie zwycięstwo, ale Lokomotiw Moskwa postawił im bardzo trudne warunki. "Polski" pojedynek w najważniejszych klubowych rozgrywkach zakończył się wygraną 2:1 drużyny z Bawarii.

Do wtorkowego spotkania w roli zdecydowanego faworyta przystępowali podopieczni Hansiego Flicka. Na murawie stadionu w Moskwie od pierwszej minuty mieliśmy również okazję oglądać w akcji trzech reprezentantów Polski - Macieja Rybusa i Grzegorza Krychowiaka w zespole Lokomotiwu Moskwa i Roberta Lewandowskiego w ekipie gości z Monachium.

Ostatni z nich już w ósmej minucie mógł otworzyć wynik spotkania, ale nie wykorzystał dobrej sytuacji po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Napastnik Bayernu z kilku metrów uderzył obok słupka. Pięć minut później Bawarczycy cieszyli się jednak z prowadzenia, po tym jak doskonałą akcję zespołu strzałem głową wykończył Leon Goretzka. Pomocnik mistrzów Niemiec wykorzystał świetne dogranie Benjamina Pavarda, do którego na prawą stronę pola karnego zagrywał Kingsley Coman.

W 25. minucie bliski zdobycia swojej kolejnej bramki w obecnej edycji Ligi Mistrzów był Coman, ale piłka po jego strzale trafiła w słupek. Godne odnotowanie w tej sytuacji jest kolejne bardzo dobre dogranie Pavarda. W kolejnych minutach Bawarczycy nadal mieli inicjatywę, ale nie potrafili wypracować sobie dogodnej sytuacji, po której mogliby podwyższyć prowadzenie. Ostatecznie przed przerwą wynik meczu nie uległ zmianie.

W pierwszych minutach drugiej połowie gospodarze również starali się odgryzać, ale bez większego zagrożenia dla bramki Bayernu. Tymczasem w 57. minucie przed szansą zdobycia drugiego gola dla gości stanął Joshua Kimmich, ale w ostatniej chwili został zablokowany przez jednego z rywali.

Kilka minut później prowadzący to spotkanie arbiter podyktował rzut karny dla Bayernu uznając, że Danil Kulikov faulował w "szesnastce" Lewandowskiego. Bawarczykom ostatecznie nie było jednak dane wykonywać jedenastki, bowiem sędzia Istvan Kovacs po skorzystaniu z systemu VAR zmienił swoją decyzję.

W kolejnych minutach oglądaliśmy cios za cios. Najpierw do interwencji przez Smolova zmuszony został Neuer, a kilka chwil później świetną okazją do zdobycia gola zmarnował Coman. Tymczasem w 70. minucie Lokomotiw zaskoczył defensywę Bayernu i doprowadził do wyrównania. Po dograniu Ze Luisa z prawej strony pola karnego do siatki trafił Miranchuk.

Lokomotiw po zdobyciu drugiego gola poczuł możliwość sprawienia w tym meczu sensacji i szukał okazji do uzyskania prowadzenia. To się nie udało, a w 79. minucie na prowadzenie po raz drugi w tym meczu wyszedł Bayern. Bramkarza Lokomotiwu świetnym uderzenie zza pola karnego zaskoczył Kimmich. Jak się okazało było to trafienie na wagę drugiego zwycięstwa w Lidze Mistrzów, choć w doliczonym czasie gry jeden punkt gospodarzom próbował uratować jeszcze Krychowiak, ale piłka po jego strzale minęła bramkę.

OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 3 komentarze

FCHollywood | 27.10.2020 20:49

Loko, jak oni zaimponowali dzisiaj. Szczególnie w drugiej części spotkania. Te ich kontry ogromnie niebezpieczne, Bayern nie mógł być spokojny o trzy punkty nawet przez chwilę.

Drużyna z Moskwy może sprawić problemy każdemu w grupie. Znacznie lepiej prezentowali się na tle Bayernu niż ich grupowi rywale z pierwszej kolejki.

Fajnie było usłyszeć bardzo intensywne gwizdy, a nie garstka kibiców bez dopingu/podkład dopingowy.

Asgaard | 27.10.2020 21:26

nie sadze, zeby to Lokomotiv sprawil komus tutaj problemy. To raczej Bayern zagral na pol gwizdka a Lokomotiv po prostu mial lepszy dzien. Rok temu w grupie poza fartownym zwyciestwem w Leverkuen i busem w Turynie nic nie ugrali. W tym roku tez jedyne punkty( lub punkt) to bedzie ten z Salzburgiem.

chosen | 28.10.2020 08:59

Czy może mi ktoś wytłumaczyć dlaczego sędzia nie podyktował karnego na Lewym, i to jeszcze jak dobrze skojarzyłem pokazał spalonego:-)



bundesliga.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy