REKLAMA
REKLAMA

Mistrz dla beniaminka bez taryfy ulgowej

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: Bundesliga.goal.pl  |  17.10.2020 20:24
Mistrz dla beniaminka bez taryfy ulgowej

Robert Lewandowski  |  fot. PressFocus

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Arminia nie mogła liczyć na taryfę ulgową ze strony Bayernu Monachium. W sobotnim spotkaniu 4. kolejki Bawarczycy pewnie 4:1 (3:0) pokonali na wyjeździe beniaminka z Bielefeld. Litości dla swoich rywali nie miał również Robert Lewandowski, który zapisał na swoje konto kolejne dwa trafienia oraz jedną asystę.

Sobotnia konfrontacja na Schuco Arena miała tylko jednego faworyta. Faworyta, który nie zawiódł. Podopieczni Hansiego Flicka od pierwszej minuty dominowali na boisku i nie kazali długo czekać swoim kibicom na pierwszego gola. W dziewiątej minucie mistrzów Niemiec na prowadzenie wyprowadził Thomas Mueller, który wykorzystał złą interwencję jednego z obrońców Arminii.

W zespole Bayernu od pierwszej minuty wystąpił Robert Lewandowski, który nie zmarnował szansy i dopisał Arminię do listy zespołów, w meczach z którymi wpisywał się na listę strzelców w Bundeslidze. Polski napastnik bramkarz rywali po raz pierwszy pokonał 26. minucie, nie dając mu szans mocnym i precyzyjnym uderzeniem z okolic linii pola karnego. Asystę w tej sytuacji na swoje konto zapisał Leon Goretzka.

Tuż przed przerwą Lewandowski zapisał na swoje konto kolejne trafienie, tym razem wykorzystując dogranie Muellera. W tej sytuacji reprezentantowi Polski bez wątpienia pomógł rykoszet od jednego z obrońców, który zupełnie zmylił bramkarza beniaminka. Dla Lewandowskiego było to siódme trafienie w tym sezonie, dzięki któremu objął prowadzenie w klasyfikacji najlepszych strzelców.

Siedem minut po przerwie Bayern zadał kolejny cios. Tym razem Lewandowski wystąpił w roli asystenta, świetnie dogrywając piłkę z prawej strony boiska. Do siatki z pięciu metrów trafił Mueller, również po raz drugi wpisując się na listę strzelców.

Arminia w tym meczu również szukała swoich sytuacji, kilkakrotnie zagroziła bramce Bayernu, ale do siatki trafiła tylko raz. W 60. minucie Manuela Neuera płaskim uderzeniem przy dalszym słupku z prawej strony pola karnego zaskoczył Ricu Doan. Jak się okazało, był to ostatni gol sobotniego spotkania.

Goście z Monachium mecz kończyli w osłabieniu, po tym jak w 77. minucie czerwoną kartką za faul na wychodzącym na czystą pozycję rywalu ukarany został Corentin Tolisso.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 3 komentarze

Fonek | 17.10.2020 23:16

Naprawdę trzeba się cieszyć póki można z tego, że mamy takiego zawodnika 4 mecze w Bundeslidze 7 goli i 3 asysty po prostu masakra. Bundesliga to królestwo naszego napastnika, a póki co możemy się cieszyć z jego rywalizacji z Haalandem dopóki ktoś nie wykupi młodego Norwega z Dortmundu bo klauzula (chyba 70 mln euro to było) raczej nie zapewni mu długiego pobytu w Dortmundzie.

OTrack | 18.10.2020 02:38

Obstawiam, ze Haaland jeszcze w przyszlym sezonie zagra w BVB. Ma tez leb na karku i wie, ze to mu tylko na dobre wyjdzie. W tym sezonie rywalizacja o korone krola strzelcow moze byc wyjatkowo zacięta.

FCHollywood | 18.10.2020 03:56

Może podepczą Lewemu po piętach i przebije rekord Gerda.



bundesliga.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy