REKLAMA
REKLAMA

Szósty triumf Bayernu w Superpucharze Niemiec!

dodał: Oskar Szatraj  |  źródło: Bundesliga.goal.pl  |  30.09.2020 22:21
Szósty triumf Bayernu w Superpucharze Niemiec!

Robert Lewandowski  |  fot. Grzegorz Wajda

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Piłkarze Bayernu Monachium wygrali na własnym stadionie z Borussią Dortmund 3:2 i zdobyli szósty Superpuchar Niemiec w historii. Bawarczycy prowadzili już 2:0, ale BVB potrafiło odrobić straty. Zwycięskiego gola w 82. minucie strzelił jednak Kimmich. Cały mecz dla Bayernu rozegrał Robert Lewandowski. W 76. minucie na boisku w barwach gości pojawił się Łukasz Piszczek.

Pierwszy w tym sezonie Der Klassiker miał miejsce na Allianz Arena w ramach Superpucharu Niemiec. Faworytem był Bayern Monachium, ale BVB udowodniło nieraz, że potrafili rywalizować z Bawarczykami w pucharowych starciach.

Pełna kontrola Bayernu


W pierwszych kilkunastu minutach tempo gry nie było nadzwyczaj wysokie. Oba zespoły próbowały zaskoczyć przeciwnika, ale brakowało konkretów. Pierwszy strzał w tym meczu, w dziesiątej minucie oddał Bayern. Joshua Kimmich znalazł się w polu karnym i uderzeniem głową próbował pokonać bramkarza rywali. Marwin Hitz nie miał jednak problemu z obroną tego strzału.

Mimo początkowego braku precyzji w kluczowych momentach, dominacja Bawarczyków nie podlegała dyskusji. W 18. minucie Bayern otworzył wynik tego meczu, gdy Thomas Mueller zagrał na prawą stronę do Roberta Lewandowskiego, który odegrał do wbiegającego w szesnastkę Corentina Tolisso. Francuz nie strzelił za pierwszym razem, ale przy dobitce z bliskiej odległości był już bezbłędny.

W 32. minucie zespół Hansiego Flicka miał już dwie bramki przewagi. Z lewej strony boiska na pole karne dośrodkował Alphonso Davies, a tam dobrze zachował się Mueller. Niemiec wygrał pojedynek w powietrzu i uderzeniem głową pokonał bramkarza.

Kontaktowy gol Borussii


Bayern przez długi czas potrafił skutecznie neutralizować ataki BVB. Dortmundczycy nie mieli możliwości zastosowania swojej najgroźniejszej broni, więc musieli znaleźć inny sposób na pokonanie Manuela Neuera. Okazał się nim wysoki pressing, który dał pożądany efekt w 39. minucie. Borussia podeszła wysoko i odebrała futbolówkę, ta po podaniu Erlinga Haalanda trafiła do Juliana Brandta, a on wiedział co ma zrobić. Pomocnik gości uderzył precyzyjnie w środek bramki i po pierwszej połowie Bawarczycy prowadzili 2:1.

Skuteczny Norweg


Po przerwie Borussia dążyła do strzelenia wyrównującego gola, co udało się jej w 55. minucie. Mocno naciskany przez rywali Lewandowski stracił piłkę, sytuację wykorzystał Thomas Delaney, który podał między obrońców w kierunku Haalanda. Napastnik BVB zachował spokój i strzelił w lewy dolny róg bramki.

Ledwie pięć minut później Dortmundczycy mogli objąć prowadzenie, po tym, jak Haaland miał sytuację sam na sam z Neuerem. Niemiecki bramkarz potwierdził jednak dobrą dyspozycję i wykazał się świetnym refleksem, dzięki czemu obronił to uderzenie.

Zwycięski gol Kimmicha


Bayern w drugich 45. minutach prezentował się wyraźnie słabiej, niż w pierwszej połowie, Dynamika i precyzja akcji nie była już na takim poziomie, jak wcześniej. Pojawiły się także błędy w obronie. Klasowe drużyny rozlicza się jednak z wygrywanych meczów, a w 82. minucie, Bawarczycy mocno przybliżyli się do zwycięstwa. Tym razem futbolówkę stracił Delaney, a z akcją ruszył Lewandowski. Polak odegrał do wbiegającego w pole karne Kimmicha, który w drugiej próbie bardzo szczęśliwie pokonał Hitza. To trafienie było ostatnim w tym meczu, w związku z tym Bayern wygrał 3:2 i zdobył szósty Superpuchar Niemiec.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 4 komentarze

FCHollywood | 30.09.2020 22:24

Mecz nie porywał, ale kolejny tytuł. Ten gol na 3:2, to jakieś kuriozum. Od początku, do końca.

Dobrze, że to dopiero początek sezonu.

Rysiek | 30.09.2020 22:29

Favre ty tchórzu ściągasz Haalanda Reusa i Brandta jak jest wynik 2:2 i Bayern jest w poważnych tarapatach. Dla mnie to sabotaż drużyny i porszenie się o wp!@#$%ol. Po tych zmianach BVB nie stworzyła żadnej sytuacji. Tyle odnośnie tego meczu. Widać że ta maszyna jest do ugryzienia, ale trzeba mieć jaja na ławce trenerskiej. Lewy poza asystą do Kimmichia, bardzo słaby mecz.

rebuzz | 30.09.2020 22:30

Co to za zmiany ?!

Matthew1987 | 30.09.2020 22:42

Wyjściowy seodek pola to już był sabotaż ale te zmiany? Zdjac czterech najlepszych piłkarzy na boisku w tym jedynego gościa (Haaland) który miał ciąg na bramkę? I to w momencie gdzie to jego drużyna ma inicjatywę? Favre dzisiaj sam przegrał ten mecz bo sory ale grać z Bayernem który goni wynik i zmienić jedynego obrońcę ogarniającego temat to kompromitacja. Akanji jedynym nominalnym środkowym obrońca w ustawieniu na 3 obrońców to przecież kabaret. W dodatku wahadła to skandal Passlack się nie nadaje do niczego Meunier to samo, Geurreirro - Jakimi przy tych parodystach wyglądali jak z innej planety. Favre tymi głupimi zmianami się obroni chyba że wszyscy 4 (bo zmiana Meuniera to była jedyna racjonalna zmiana) doznali kotnuzji .



bundesliga.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy