REKLAMA
REKLAMA

Sensacyjny triumf Augsburga! Czyste konto Gikiewicza

dodał: Oskar Szatraj  |  źródło: Bundesliga.goal.pl  |  26.09.2020 17:23
Sensacyjny triumf Augsburga! Czyste konto Gikiewicza

Jadon Sancho  |  fot. Razvan Pasarica / SPORT PICTURES

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Piłkarze Borussii Dortmund byli faworytem wyjazdowego meczu z Augsburgiem. Przez zdecydowaną większość czasu byli lepszą drużyną, ale nie potrafili wykończyć stworzonych sytuacji. Skutecznością imponował natomiast Augsburg, który wygrał 2:0. Bardzo dobre zawody rozegrał Rafał Gikiewicz, cały mecz na ławce spędził Robert Gumny. W kadrze gości zabrakło kontuzjowanego Łukasza Piszczka.

WWK Arena byłą areną zmagań sobotniego spotkania, w którym Augsburg podejmował aspirującą do tytułu mistrzowskiego Borussię Dortmund. Oba zespoły rozpoczęły sezon od zwycięstwa i chciały podtrzymać dobrą passę, choć faworytem byli goście.

Niespodziewane prowadzenie


Zgodnie z przewidywaniami, Borussia od początku przejęła inicjatywę i dążyła do objęcia prowadzenia. Piłkarze z Dortmundu grali ze swobodą, angażowali także dużą liczbę piłkarzy w akcje ofensywne. Taktyka ta mogła dać gola już w szóstej minucie, gdy z dystansu przymierzył Axel Witsel. Uderzenie Belga obronił jednak Rafał Gikiewicz.

Dominacja gości w tym meczu nie podlegała dyskusji, ale to Augsburg wykorzystał stały fragment gry i jako pierwszy strzelił gola. Z lewej strony boiska na pole karne dośrodkował Daniel Caligiuri, a tam świetnie zachował się Felix Uduokhai, który wygrał walkę o pozycje i skierował piłkę do siatki. Podrażniona Borussia chciała odpowiedzieć, jak najszybciej, próbowała po rzutach rożnych i strzałach zza szesnastki, ale do przerwy do Augsburg wygrywał 1:0.

Euforia na WWK Arena


W drugiej połowie obraz gry nie zmienił się. Borussia dalej dominowała i dążyła do wyrównania. Z kolei Augsburg był cofnięty i czekał na wyprowadzenie kontry, bądź stały fragment gry. Taktyka ta sprawdziła się, ponieważ w 54. minucie gospodarze wygrywali już 2:0. Drugą asystę zaliczył Caligiuri, który zagrał świetne otwierające podanie na wolne pole do Michaela Gregoritscha. Austriak poradził sobie z obrońcą i wykończył akcję po strzale w lewy róg bramki.

Z perspektywy całego meczu, Borussia była lepsza, ale nieskuteczna. W futbolu na końcu liczą się zdobyte gole, a Augsburg strzelił dwa. Wobec tego mógł się cieszyć z drugiego zwycięstwa z rzędu.

W następnej kolejce Augsburg zmierzy się na wyjeździe z Wolfsburgiem. BVB podejmie u siebie Freiburg.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 5 komentarzy

bundes | 26.09.2020 17:37

Lubie BVB ale przyznać trzeba ze są wyjątkowymi frajerami tracąc punkty na takich ekipach jak bez urazy Augsburg. Zakładam oczywiście ze interesuje ich walka o wygranie BL bo z takim składem nie mogą myśleć tylko o 2 pozycji

DFBart | 26.09.2020 17:40

Nie wiem co widzą trenerzy w sabotażyscie pod tytułem Emre Can. BVB jest cienkie w obronie jak sik węza...

Matthew1987 | 26.09.2020 17:45

Augsburg 4-4-2 i prostymi, najprostszymi środkami ograli BVB, która im dalej w mecz tym mniej miała do powiedzenia. Bezbłędny Gikiewicz, Caligiuri jak zwykle niemal idealny mecz przeciw BVB, i dobra defensywa wystarczyła żeby ograć bezjajeczny Dortmund.

Borussia dzisiaj do bólu przewidywalna, niedokładna, brak ostatniego podania, a i sędzia swoje dwa grosze dorzucił, bo promował ostrą, zdecydowaną, niekiedy chamską postawę piłkarzy Augsburga. Jednak przegrana zupełnie zasłużona, Favre nie umie totalnie wykorzystac atutów Hallanda przez co Norweg gra w kratke i  strzeli jak mu pod noge podadzą a to kawał chłopa i wygrywał by wiele górnych piłek. Meunier drugi Shulz, średnio z przodu srednio z tyłu, niczym sie ten zawodnik nie wyróżnia. Beznadziejna postawa obrony, wygladali jakby byli zdziwieni że napastnicy Augsburga chcą z nimi ostro walczyć o piłkę i się z nimi ścigać. Zagadou i Piszczu musza wrócić i Cana trzeba przesunąc do środka, on nawet grając na stoperze jak sie podłączy to jest groźny. Witsel już od jakiegoś czasu daje nieiwele trzeba go obudzić. Bellingham znowu chimerycznie on niby fajnie wyglada z piłką przy nodze ale zbyt rzadko pokazuje błysk. Moze Brandt powinien wejść w pierwszym składzie na nastepny mecz.

Podsumowując Augsburg wygrał zasłużenie, prostymi środkami niszcząc "tiki-takę" Favre.

Matthew1987 | 26.09.2020 17:52

DFBart ameryki nie odkryłeś od 3 lat jest ten sam problem z i Favre się to nie zmieni taki trener w dodatku taki Akanji to nie mam pojęcia co w tym zepsole robi, Can gra na stoperze tylko dlatego ze cala obrona w szpitalu.. Hummels też mam wrażenie ze lepiej piłkę wyprowadza niż broni, ale coś BVB nie ma szcześcia ostatnio do obrońców...

Asgaard | 26.09.2020 19:08

Dortmund to druzyna wlasnego boiska.
Swoja droga zawsze uwazalem, ze Favre to bardzo dobry trener. Chyba jednak czegos mu brakuje... chyba ze obroncow, bo Akanji to chyba po znajomosci gra. W Bundeslidze zaden zespol nie ma bardzo dobrej obrony i nie rozumiem czemu zaden zespol w to nie inwestuje.



bundesliga.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy