REKLAMA
REKLAMA

Borussia pokonała Herthę, grali Piszczek i Piątek

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: Bundesliga.goal.pl  |  06.06.2020 20:22
Borussia pokonała Herthę, grali Piszczek i Piątek

Łukasz Piszczek  |  fot. Grzegorz Wajda

Oceń bukmachera i wygraj nagrody!
Borussia Dortmund skromnie 1:0 pokonała Herthę Berlin w sobotnim meczu 30. kolejki Bundesligi. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył Emre Can. Warty odnotowania jest również występ dwóch polskich zawodników - Łukasza Piszczka i Krzysztofa Piątka.

Pierwsza połowa sobotniego spotkania nie była porywającym widowiskiem. Borussia miała optyczną przewagę, ale przekładało się to na dogodne sytuacje strzeleckie. Hertha skutecznie broniła dostępu do własnej bramki, a sama również nie potrafiła groźniej zaatakować. Ostatecznie na przerwę obie jedenastki schodziły przy bezbramkowym remisie.

Pięć minut przed przerwą, z powodu problemów zdrowotnych boisko musiał opuścić Javairo Dilrosun. Szkoleniowiec Herthy nie zdecydował się jednak sięgnąć po Krzysztofa Piątka i na boisku zameldował się Alexander Esswein.

W 51. minucie Borussia powinna wyjść na prowadzenie. Po płaskim zagraniu Hakimiego, piłkę Sancho na szósty metrów wyłożył Hazard. Utalentowany Anglik uderzył jednak obok słupka. W odpowiedzi przed szansą stanął Esswein, ale z prawej strony pola karnego uderzył tuż obok słupka.

Pierwszego gola w meczu rozgrywanym na Signal Iduna Park doczekaliśmy się w 58. minucie. Po zgraniu piłki przez Brandta, technicznym strzałem z kilkunastu metrów bramkarzowi Herthy szans nie dał Jarstein.

Cztery minuty później na boisku zameldował się Krzysztof Piątek, który miał pomóc drużynie w walce o odrobienie strat. Reprezentant Polski był aktywny, podejmował walkę, ale nie dochodził do sytuacji strzeleckich. Borussia bardzo dobrze kontrolowała wydarzenia na boisku.

W 83. minucie podopieczni Luciena Favre'a domagali się podyktowania rzutu karnego za zagranie piłki ręką przez Boyatę, ale arbiter po konsultacji z VAR nie zdecydował się na to. W samej końcówce meczu Borussia była bliska zdobycia drugiego gola, ale Jarstein świetnie interweniował po strzale Sancho z kilku metrów. Wynik 1:0 utrzymał się do ostatniego gwizdka sędziego.

OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 1 komentarz

sortowanie: rosnąco | malejąco

Matthew1987 | 06.06.2020 20:32

Męczyli, męczyli i prawię zamęczyli tę Herthę na śmierć. Prawdę mówiąc, zespół z Berlina wcale nie był lepszy. Szkoda w ogóle coś pisać o tym "widowisku", jednak pochwalić trzeba Cana, bo grał cały mecz na libero a mimo wszystko potrafił wziąć na siebie ciężar gry i wykończyć akcję. Świetnie też Witsel i Delaney, Thomas w ogóle świetnie wygląda po tej kontuzji, masa udanych i czystych wślizgów na pograniczu faulu w dodatku ciekawe zagrania otwierające akcje. Sancho i Brandt czarowali, czarowali aż w końcu wyczarowali tego gola, choć gdyby nie również świetnie wykończenie (i nie łudźmy się, trochę szczęśliwe) to ta padaka zakończyłaby się remisem. Fajnie, że Favre daje pograć młodym w końcu BVB nie ma już nic do stracenia.

Ehh Krzysztof Piątek bardzo słabe wejście, i przy całej mojej sympatii dla niego jeśli tak to wygląda na treningach to raczej nie  ma co marzyć o 1 składzie, nawet w Herthcie...



bundesliga.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy