REKLAMA
REKLAMA

Hit dla Bayernu. Tytuł już blisko

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: Goal.pl  |  06.06.2020 17:25
Hit dla Bayernu. Tytuł już blisko

Robert Lewandowski  |  fot. Grzegorz Wajda

Oceń bukmachera i wygraj nagrody!
Bayern Monachium jest już o krok od kolejnego mistrzowskiego tytułu. Bawarczycy w sobotnim meczu Bundesligi pewnie 4:2 pokonali na wyjeździe Bayer Leverkusen. Kolejne trafienie na swoje konto zapisał Robert Lewandowski.

Sobotnie spotkanie na BayArena awizowane było między innymi jako pojedynek utalentowanego zawodnika Bayeru Leverkusen Kaia Havertza z najlepszym strzelcem Bayernu Monachium i Bundesligi Robertem Lewandowskim. Ostatecznie jednak do niego nie doszło. 20-letniego reprezentanta Niemiec, ze względów zdrowotnych, zabrakło w kadrze meczowej gospodarzy.

Brak Havertza nie przeszkodził jednak drużynie Petera Bosza w objęciu prowadzenia w dziewiątej minucie. Po prostopadłym podaniu Juliana Baumgartlingera, w sytuacji sam na sam z bramkarzem Bayernu znalazł się Lucas Alario i pewnie umieścił futbolówkę w siatce.

Bayern potrzebował czasu, aby złapać odpowiedni rytm, ale kiedy już to zrobił, nie pozostawił gospodarzom żadnych złudzeń. W 27. minucie do wyrównania doprowadził Kingsley Coman, który wykorzystał świetne podanie Leona Goretzki, mając przed sobą tylko bramkarza. Kwadrans później Bawarczycy wyszli na prowadzenie. Tym razem na listę strzelców wpisał się Goretzka, który zaskoczył bramkarza Bayeru mocnym strzałem z kilkunastu metrów.

Kilka chwil później na tablicy wyników widniał już rezultat 3:1. Kolejną sytuację sam na sam wykorzystał Serge Gnabry, który przelobował Hradecky'ego po świetnym podaniu Joshuy Kimmicha z głębi pola. Tym samym podopieczni Hansiego Flicka mogli w komfortowej sytuacji schodzić na przerwę do szatni.

W drugiej połowie Bayern nie zamierzał uruchamiać taryfy ulgowej dla rywali. W 66. minucie goście zdobyli czwartego gola. Po precyzyjnym dośrodkowaniu Thomas Müllera z prawej strony boiska, celnym uderzeniem głową popisał się Robert Lewandowski. Dla reprezentanta Polski to już gol nr 30 w obecnym sezonie Bundesligi, a 44 we wszystkich rozgrywkach. To rekordowy sezon Lewandowskiego.

W końcówce spotkania gospodarze zdobyli na osłodę drugiego gola. Neuera uderzeniem z prawej strony pola karnego pokonał Florian Wirtz.

OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 5 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Wardogs | 06.06.2020 17:28

Bayern juz zdobyl mistrzostwo
Lewy i Muller troche przesadzili bo ofensywa na mecz z Gladbach bedzie dosc ciekawa..

Matthew1987 | 06.06.2020 17:37

Bayern to jest potworna maszyna, ten zespół ma tak spasowane wszystko między formacjami, świetna organizacja gry. Potrafią klepnac przycisnac rywala, gdyby nie przeciętna formacja defensywna stawialbym ich w roli głównego faworyta do wygrania LM w tym sezonie ale Flickr jak dla mnie totalnie objawienie ewidentnie chłop wie co robi i ma na drużynę pomysł, brawo!

FCHollywood | 06.06.2020 17:49

W końcu ktoś inny będzie miał szansę zagrania meczu, bo Tomeczek i Lewy są stałymi ogniwami. Mogliby wyjść z Zirkim w ataku na następny mecz. Szkoda Mullera, ponieważ on pobije rekord asyst rudego z City i mógł kręcić liczby w starciu z Gladbach. Z kolei Lewandowski nie ma szans na pobicie rekordu, więc w sumie aż tak to nie robi różnicy, tym bardziej, że Werner nie chce go ścigać.

Sam mecz bardzo fajny do oglądania. Drużyna w dobrej formie, tytuł formalnością i pachnie LM.

xxBANGxx | 07.06.2020 12:11

Fakt, Bayern jest cholernie mocny. Flick robi kapitalną robotę.

Rysiek | 07.06.2020 17:29

Ja bym powiedział, że Bayer słaby, a nie Bayern mocny. Przecież te bramki to kryminał (oprócz 4). Pierwsza Diaby traci piłkę w środku boiska w sposób juniorski. druga bramkarza, a trzecia to brak wyciągania wniosków przez Bosza. Najpierw Gnabry po długiej piłce nie wykorzystuje setki, a później znów po długim podaniu strzela gola. Obrona Bayeru to kryminał. Bayern na rozłożonym czerwonym dywanie dostaje mistrzostwo. Podobnie było z Eintrachtem gocie doszli na 3:2 i potem obrońca podał na prawą nogę Daviesa i było po meczu. Rywale robią kupę w majtki przed Bayernem...Niestety.



bundesliga.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy