REKLAMA
REKLAMA

Bayern bliżej tytułu. Kontrowersje w Dortmundzie!

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: Bundesliga.goal.pl  |  26.05.2020 20:23
Bayern bliżej tytułu. Kontrowersje w Dortmundzie!

Robert Lewandowski  |  fot. Grzegorz Wajda

Oceń bukmachera i wygraj nagrody!
Der Klassiker dla Bayernu Monachium! Bawarczycy we wtorkowym hicie 28. kolejki Bundesligi pokonali 1:0 na wyjeździe Borussię Dortmund i zrobili wielki krok w kierunku mistrzowskiego tytułu. Nie obeszło się jednak bez dużych kontrowersji.

Szkoleniowiec Bayernu Monachium Hansi Flick na wtorkowe spotkanie desygnował spodziewaną jedenastkę. Znalazł się w niej między innymi Serge Gnabry, który w podstawowym składzie zastąpił Ivana Perisicia. W wyjściowej jedenastce Borussii po raz kolejny znalazł się natomiast Mahmoud Dahoud. Trener Lucien Favre nie zdecydował się na wystawienie w jego miejsce bardziej doświadczonego Emre Cana, a także utalentowanego Jadona Sancho.

Pierwszy kwadrans dla Borussii


Spotkanie rozpoczęło się od dwóch groźnych sytuacji pod bramką Bayernu. Już w pierwszej minucie wynik meczu mógł otworzyć Erling Haaland, ale piłkę z linii bramkowej, wyręczając Manuela Neuera, wybił Jerome Boateng. Kilka minut później bramkarza Bayernu do interwencji zmusił Julian Brandt.

Bayern od początku grał bardzo spokojnie, wyczekując na okazje do zaskoczenia defensywy BVB. W ataku swojego miejsca szukał Robert Lewandowski, ale był skutecznie odcinany od podań przez obrońców gospodarzy.

Bayern przejął inicjatywę


Pierwszą groźniejszą sytuację mistrzowie Niemiec stworzyli w 19. minucie. Wówczas po podaniu Kingsleya Comana bliski zdobycia gola był Serge Gnabry, ale tym razem na wysokości zadania stanął Łukasz Piszczek, który wybił piłkę sprzed bramki. Pięć minut później do sytuacji strzeleckiej, po szybkiej akcji zespołu, doszedł Coman, ale nie zdołał zaskoczyć Romana Burkiego.

Z minuty na minutę coraz dłużej przy piłce utrzymywali się Bawarczycy, którzy starali się przejąć inicjatywę w tym meczu. Bayern konsekwentnie szukał swoich okazji i dwie minuty przed przerwą wyszedł na prowadzenie. Bramkarza Borussii świetnym technicznym uderzeniem zza pola karnego przelobował Joshua Kimmich.

Natychmiastowa reakcja Favre


Trener Borussii Lucien Favre natychmiast zareagował na wydarzenia z pierwszej części spotkania i od początku drugiej połowy desygnował do gry Cana i Sancho. Z murawą pożegnali się Brandt i Thomas Delaney.

Trzy minuty po wznowieniu gry na odważne uderzenie z dystansu zdecydował się Dahoud, ale nie sprawił większych problemów dobrze ustawionemu kapitanowi Bayernu Monachium. Goście nie zamierzali się jednak ograniczać do bronienia dostępu do własnej bramki. W 54. minucie kąśliwy strzał zza pola karnego oddał Leon Goretzka, ale tym razem świetnie interweniował Burki.

Kontrowersyjna decyzja sędziego


Cztery minuty później doszło do bardzo kontrowersyjnej sytuacji. Na uderzenie z kilkunastu metrów zdecydował się Haaland, ale tor lotu piłki, która ostatecznie przeszła obok bramki zmienił leżący na murawie Boateng. Telewizyjne powtórki pokazały, że obrońca Bayernu zrobił to łokciem. Prowadzący to spotkanie sędzia nie zdecydował się jednak na podyktowanie jedenastki dla Borussii, nie zareagował również VAR.

Na kolejną groźniejszą sytuację trzeba było nieco poczekać. W 80. minucie kolejną w tym meczu próbę podjął Dahoud, który potężnie uderzył z około 20 metrów. Neuer nie bez problemów odbił futbolówkę. Tymczasem trzy minuty później bliski rozstrzygnięcia spotkania był Lewandowski, ale piłka po jego strzale zza pola karnego trafiła w słupek. Ostatecznie wynik 1:0 dla gości utrzymał się do ostatniego gwizdka sędziego. Bayern dzięki tej wygranej powiększył do siedmiu punktów swoją przewagę w tabeli nad rywalem z Dortmundu, robiąc ogromny krok w kierunku zdobycia kolejnego mistrzowskiego tytułu.

OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 18 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Wardogs | 26.05.2020 20:24

Powiem tyle..
moze to dyspozycja dnia
Ale to Lipsk jest lepszy od BVB, mysle ze to kwestia trenera ktory nie trzyma sie jednej taktyki. Czekam z niecierpliwoscia na rewanzowy mecz miedzy tymi dwoma ekipami.

Zespół Favre nie istniał tak właściwie..
Sam trener wlasciwie sie zgubil, wpuszczajac Goetze, przeciez to jest wrak pilkarza. Chociaz w Schalke pewnie by sie przydal.
Bardzo pozytywnie moge sie natomiast wypowiedziec na temat Burkiego oraz Piszcza, obaj odstawali od reszty. Hummels zawinil przy bramce wiec ciezko go chwalic.

Co do Bayernu.. Boateng zagral mecz zycia? czyscil az miło..
Ale ta reka po tym jak sie poslizgnal to zdecydowanie 11-nastka.. i nie rozumiem dlaczego sedzia nie szedl do VARu
JOSHUA KIIIIIIIIIIIIIMMMMMMMMLICHHHHH !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! maestria z tym golem

RMadridFAN | 26.05.2020 20:30

Wraca granie, wraca drukowanie pod Buyern. Ciekawe czy sędziów też zaproszą na fetę.

Matthew1987 | 26.05.2020 20:38

Mecz dramat z obu stron. Jeszcze pierwsza połowa jako tako trzymała poziom, druga to już totalna kopanina. Bayern wygrał dzięki idywidualnościom, i to dosłownie. Świetny strzał Kimmicha i fatalna, błędna postawa Burkiego. Tak poza tym czy byli lepsi i grali ładniej to bym się kłócił. Nie rozumiem pewnych decyzji sędziego. DLaczego nie odgwizdał karnego po wybiciu ręką piłki przez Boatenga? Przecież tam był karny jak byk, w ogóle dziwie się że piłkarze nie protestowali, kuriozalna sytuacja. Bo o ile w pierwszej połowie Guerrerio też w podobnej sytuacji zagrał ręką, to jednak nie było dobrego ujęcia które jednozacznie wskazywałoby, że działo się to w polu karnym w dodatku miał ręce bardzo ściśle przy sobie i uciekał od piłki (choc to nie ma chyba w obecnych przepisach znaczenia)to sytuacja z Boatengiem jest dla mnie skandaliczna.

Czy Hummels tam zawinił? No nie wiem strzał był niespodziewany i niecodzienny, to raczej wina bramkarza, że nie zachował koncenctracji, bo to jak najbardziej było do obrony.

Co do Favre... jeszcze wyjściową 11 jestem w stanie zrozumieć, dużo piłkarzy z podstawy miało urazy i nie chciał ryzykować ich zdrowiem, ok. Uważam, że w pierwszej połowie Borussia zagrała przyzwoicie. Ale te zmiany... dlaczego zszedł Brandt a nie Hazard? jak można zdjąc jedynego kreatywnego zawodnika na boisku (chociaż będzie to krzywdzące dla Dahouda, ktory jako jeden z niewielu uniósł ciężar spotkania) a zostawić tego nieudacznika który przewraca się o własne nogi i błyszczy co najwyżej z Paderborn (z całym szacunkiem)? i to jeszce zostawił go do końca meczu, gdzie tak nparawde wg to Thorgan jako pierwszy z naszych powinien boisko opuścić. Hazard NIE ISTNIEJE w ważnych meczach i udowodnił to poraz kolejny.

Cóż graty dla Bayernu, mogą już świętować mistrza. BVB jak osytatnio co roku w najważniejszym momencie daje dvpy i pewnie teraz dopiero zaczną grać jak nie będzie żadnej presji związanej z mistrzostwem.

Wardogs, uwierz, że Lipsk potrafi zagrać o wiele gorsze spotkanie niż dzisiaj BVB. Nawet w rundzie jesiennej mogli podziękować tylko łamagom z Borussi, że sprezentowali im remis, bo piłkarsko byli dwie klasy gorsi. Wszystko zależy od dnia, te drużyny są tak porównywalne, że nie można wskazać jednogłośnie, ktora jest lepsza.  

rebuzz | 26.05.2020 20:47

Trenerze co to za zmiany ? No k....

Fan_Tulipan | 26.05.2020 20:58

Obejrzałem z ciekawości. Z podkładem (kibice) bardziej przystępnie się ogląda.

Lata mijają, a Piszczek nadal wykonuje dobrą robotę w BVB i to w roli kapitana. Rocznik ten sam co Błaszczykowski, którego z Dortmundu już pół dekady temu pogonili... ale kadry się trzyma wszelkimi sposobami.

Bastor2703 | 26.05.2020 21:26

Karny mógł być a nie musiał. SedIa podjadial taka decyzję i już. Mógł również spokojnie zagwizdać karnego dla Bayernu po faulu na lewym w końcówce. Bayern taktycznie bardzo dobry mecz. Mistrzostwa już nie oddadzą. Bvb również dobry mecz ale brakowało tego wykończenia. Mecz należał do obrońców bvb jak i fcb.

Joker | 26.05.2020 23:29

Fan_Tulipan
Teraz do Kuby się przy.*****liłeś? Masz chłopie dziwną pasję do jechania po czołowych polskich piłkarzach... Teraz nawet kopnąłeś gościa, który jest legendą BVB (kibice go tam uwielbiają), legendą Wisły, a także reprezentacji Polski, a i w Wolfsburgu go bardzo szanują, choć grał tam tylko 2 lata, a i tak zdążył zostać tam kapitanem. No, ale według Ciebie to Kuba trzyma się rzekomo kadry wszelkimi sposobami, jakby on byłby jakimś darmozjadem czy wręcz pasożytem. Haniebne słowa... Kuba utrzymuje się w reprezentacji, bo po prostu ciągle zdrowy i w formie znajduje się wśród 4-5 najlepszych polskich skrzydłowych. Póki co po czole się nie kopie, a poza tym jest bardzo szanowany przez chłopaków, i bardzo pomocny zwłaszcza tym młodym, dopiero wchodzącym do reprezentacji. Poza tym stawianie w kontrze do siebie dwóch wielkich przyjaciół to kompletna żenada...

Joker | 26.05.2020 23:38

Mecz trochę rozczarował. Bayern zagrał dość bezpiecznie, widać było że nie zamierzają ryzykować (nie ma co się im dziwić patrząc na sytuację w tabeli), zostawiali bardzo mało miejsca szybkim zawodnikom BVB, którzy bardzo się męczyli przebijając się przez defensywę Bayernu. O dziwo kapitalny mecz Boatenga (jest kontrowersja z jego ręką, no ale poza tym zagrał najlepszy mecz od lat), masa klasowych interwencji, już w pierwszej minucie wybił piłkę z pustej bramki. Po drugiej stronie Piszczu też super wyglądał, a więc był to mecz tych doświadczonych defensorów, bo i do Hummelsa nie można się szczególnie czepiać. Lewy za wiele przy nich nie pograł, miał bardzo mało miejsca, druga sprawa, że wsparcie miał dziś dość skromne.

Bohaterem spotkania jednak trzeba uznać Kimmicha, który zagrał bardzo poprawnie, solidnie, no i zdobył zwycięskiego, genialnego gola, acz dla mnie Burki zrobił spory błąd, bo ta piłka była spokojnie do odbicia.

Dziwne, że Brandt zszedł tak szybko, ściąganie Haalnada chyba też nie miało większego sensu, bo przez ostatnie 20 minut BVB nie miało żadnej 9, i kompletnie brakowało w polu karnym takiego typowego snajpera.

Tytuł chyba niestety już rozstrzygnięty, a liczyłem na ciekawą i zaciętą końcówkę sezonu.

Matthew1987 | 27.05.2020 01:28

A szczerze mówiąc, co z w tym złego, że Kuba jest powoływany? Czy Kądzior i Frankowski to takie cracki, że Błaszczu nie ma do nich podjazdu? Nic bardziej mylnego. Już to widzę, jak do jednego z czołowych klubów Niemieckich w totalnym kryzysie, którego szkoleniowcem jest anty-taktyk i krzykacz Doll wpada Kądzior i staje się z miejsca najlepszym zawodnikiem w drużynie haha już to widzę :) Kuba teraz może ma parę lat więcej ale samym doświadczeniem techniką i MENTALNOŚCIĄ (o której, notabene, długo kiedyś dyskutowaliśmy ;)_) daje więcej. I jak generalnie kadrą się nie interesuję to serce krwawi, jak prawdziwy skrzydłowy z krwi i kości, z techniką dryblingiem i kreatywnością ( w porównaniu do tych naszych nowych wynalzaków...) jest mieszany z błotem. Większym problemem jest to, że nie mamy w kadrze nawet pół skrzydłowego tak klasowego jak Kuba, inni dostają szansę tylko dlatego że są młodsi ale nie mają podjazdu do Błaszczykowskiego pod względem klasy piłkarskiej i potem nasza gra wygląda jak wygląda wszystko na Lewego i czysty przypadek.

dalmare | 27.05.2020 02:20

gids.tv/video/215576/borussia-dortm und-bayern-munchen-handsbal-boateng -leidt-niet-tot-penalty

:) jeden przypadek pozytywny i liga z głowy

CiasnyWiesiek | 27.05.2020 07:57

Lata mijają a wielki Bayern nadal potrzebuje drukowania pod nich. Żenada.

hablador | 27.05.2020 11:18

Dortmund regularnie oblewa egzaminy. Z Tottenhamem, z PSG, z Bayernem. Brakuje jednego kroku by wskoczyć na elitarny poziom i pewnie specyfika polityki transferowej tego klubu to uniemożliwi, dlatego trudno mieć pretensje.

Znowu chłopcy pokazali dlaczego są chłopcami, a mężczyźni dlaczego są mężczyznami. Można argumentować, że to tylko jedna akcja, że gdyby tylko łut szczęścia trafił się Borusii byłoby inaczej, ale tego łutu szczęścia zbyt często im brakuje w ważnych meczach.

Domniemany karny dla Dortmundu na szczęście nie został podyktowany. Gdyby dyktować karne po bardzo silnym strzale zawodnika oddalonego od obrońcy o 2 metry, wypaczylibyśmy piłkę nożną. Nie było czasu na reakcję, nie było intencji obrońcy, ale zbyt mała odległość spowodowała, że sędzia podjął świetną decyzję. Dlatego też nikt nie protestował, pieniacze pienią pianę na tylko na forach, ewentualnie  upośledzone media robią tanią aferę, by przyciągać kliknięcia.

Sprawa mistrzostwa jest w praktyce rozstrzygnięta.

majki092 | 27.05.2020 12:20

Z tym trenerem to BVB może góra powalczyć o top 4.nie ma jak i podejmuje niezrozumiałe decyzje. Nawet krzyknąć nie potrafi tylko stoi jak piz.... Szkoda że Sancho bez formy a i haaland jakiś taki bez tej iskry jaka miał na wejściu. Burki to dobry bramkarz do Wolfsburgu a nie borussi która z pewnością ma większe plany i chęci jak wilki. Wejście goetze to parodia jakich mało już schmelzer by dał więcej drużynie w ataku. Szkoda chociaż remisu bo tak by były jeszcze jakieś emocje ale 7 pkt to już za dużo dla BVB żeby chociaż spróbować. Napewno nie z tym trenerem.

Krax | 27.05.2020 12:25

hablador

Ty tak poważnie o tym braku intencji obrońcy?? Już bardziej perfidnie nie dało się tego zrobić. Boateng najpierw patrzy co robi Haaland, a następnie obraca się tyłem, wyciąga łokieć i blokuje strzał. Bardziej perfidnego i ewidentnego karnego w ostatnim czasie nie widziałem. Tę sytuację powinno się na szkoleniach arbitrów pokazywać jako stu procentowy karny! W ogóle co mają do tego te Twoje 2 metry? Z tego co się orientuję w takich sytuacjach mówi się o odległości pół metra, a nie dwa.

W tej sytuacji nie ma czego analizować, tam był karny koniec kropka!

hablador | 27.05.2020 12:44

@Krax

Niestety to tak nie działa, że na necie piszesz  kropka i jest kropka. Tak, jeszcze mogłeś napisać 10 centymetrów.

Bardzo słabo się orientujesz, w ogóle nie mówi się o konkretnym dystansie.

Twój opis sytuacji, co najwyżej obrazuje głęboką patologię jaką masz w głowie, bo z tego co piszesz wynika, że Boateng wiedział przed strzałem gdzie poleci piłka (jasnowidz?). Po drugie kto nie odwróciłby się ciałem gdyby napastnik oddalony 2 metry mógł urwać ci głowę. Boateng obrócił się by ją chronić. Sędzia to widział, VAR to widział, widzieli zawodnicy Dortmundu i uznali sytuacje za w porządku.

Tylko Krax siedzi w swoim mieszkanku i rozdziera szaleńczo szaty. Jak opętany. Perfidny jest tylko Twój życzeniowy i oderwany od rzeczywistości komentarz. Dobrze, że sędzia nie drukował.

Bastor2703 | 27.05.2020 14:00

Krax
A faulu na lewym też nie było co?
Przepisy co do ręki w polu karnym sie zmienili i w tym przypadku jakim był Boatheng nie ma mowy ro ręce. Nawet zawodnicy bvb nie protestują no ale internetowe trole i kibice bvb będę płakać jak to sędzia ich krzywdzi od kilku lat bo nie mogą przeskoczyc Bayernu

Krax | 27.05.2020 17:52

hablador

Po pierwsze patologie w głowie co najwyżej masz Ty chłopcze, bo jeśli nie potrafisz odpisać jak człowiek, to po prostu nie odpisuj, a takie teksty rzucaj do swoich kumpli pod blokiem.

Po drugie radzę obejrzeć powtórkę, ewentualnie zainwestować w okuliste. Boateng widząc, że Haaland oddaje strzał, nie zasłania głowy (co za brednie), tylko wyciąga łokieć aby uniemożliwić strzelenie gola. Robi to z premedytacją i perfidnie. Ma tu miejsce ruch do piłki, odległość jest duża, karny bezdyskusyjny. Według nowych przepisów można tutaj jeszcze wziąć pod uwagę, że jest to ręka podstawna, ale nie w sytuacji gdzie intencją zawodnika jest obrona bramki i wykonuje ruch do piłki.

Co do odległości, to faktycznie w przepisach nie mówi się o konkretnym dystansie, ale pisze się o "nieoczekiwanej piłce", czy ta pilka jest nieoczekiwana? Rozmawiałem kiedyś z arbitrem na ten temat i umownie pół metra jest takim dystansem, żebyś miał czas na reakcję.

Zawodnicy Dortmundu uznali sytuację za w porządku?? To radzę przeczytać co myśli o tym Piszczek.

PS. Te swoje filozoficzno/literackie teksty zostaw dla siebie, bo ani to zabawne, ani fajnie, co najwyżej śmieszne.

Bastor2703
Według mnie karny na Lewym również mógł byś spokojnie odgwizdany, bo obrońca nawet przez chwilę nie był zainteresowany piłką.

dalmare | 27.05.2020 23:05

hofoot.uprafa.com/player/html/6gZYs z4IH6ULK?popup=yes&autoplay=1

^ klatka 8:03 ruch do piłki

Mnóstwo hd videos tej sytuacji od wczoraj usunięto przez prawa autorskie ale nie jest tak że nie da się znależć powtórki więc taka wypowiedż:
"...Gdyby dyktować karne po bardzo silnym strzale zawodnika oddalonego od obrońcy o 2 metry, wypaczylibyśmy piłkę nożną. Nie było czasu na reakcję, nie było intencji obrońcy..."-
- oznacza nieznajomość regulaminu lub nieznajomość powtórki.
Jak na niej widać jest czas na reakcję którą jest wystawienie łokcia w bok co oznacza karny > regulamin piłka nożna ręka przy upadku.
(Co na to niezaangażowani:
marca.com/futbol/2020/05/26/5ecd6 37b46163f153d8b45d2.html )



bundesliga.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy