REKLAMA
REKLAMA

Kapitalna druga połowa Herthy! Union rozbity!

dodał: Patryk Śliwiński  |  źródło: Bundesliga.goal.pl  |  22.05.2020 22:21
Kapitalna druga połowa Herthy! Union rozbity!

Rafał Gikiewicz  |  fot. ASInfo

Freebet 60zł bez depozytu z kodem GOAL
Pierwszy mecz 27. kolejki Bundesligi między Herthą a Unionem zakończył się wysokim zwycięstwem gospodarzy. W pierwszej części spotkania kibice nie doczekali się bramek, ale na drugą połowę zespół Herthy wyszedł bardzo zmotywowany, co przyniosło rezultat w postaci czterech zdobytych bramek. Rafał Gikiewicz zagrał całe spotkanie, natomiast Krzysztof Piątek został wpuszczony dopiero w 75. minucie meczu.

Bezbramkowa była pierwsza połowa spotkania Herhty Berlin z Unionem Berlin, choć to gospodarze w niej dominowali. Piłkarze gospodarzy oddali cztery celne strzały, ale stojący w bramce Unionu, Rafał Gikiewicz doskonale się spisał i ani razu nie skapitulował.

W drugiej połowie zespół Herthy wyprowadził dwa bardzo szybkie ciosy i niespełna siedem minut po wznowieniu spotkania objął dwubramkowe prowadzenie. Najpierw w 51. minucie na listę strzelców wpisał się Ibisević. Bośniak wykorzystał doskonałe dośrodkowanie Plattenhardta z lewego skrzydła i nie dał szans Gikiewiczowi, pakując piłkę głową do siatki z okolicy piątego metra.

Chwilę potem, bo w 52. minucie, na listę strzelców wpisał się Lukebakio. Strzelec poprzedniej bramki zagrał bardzo dokładną piłkę do młodego Belga, a ten okiwał polskiego bramkarza i podwyższył prowadzenie, celnym strzałem na pustą bramkę z ostrego kąta.

W 61. minucie znakomitą indywidualną akcją popisał się Matheus Cunha. Młody Brazylijczyk po minięciu na skrzydle dwóch rywali i wejściu w pole karne, zagrał zewnętrzną częścią stopy do Ibisevicia, który odegrał piłkę do dwudziestolatka. Cunha po uderzeniu z pierwszej piłki w sam róg bramki zmusił Gikiewicza do trzeciej już w tym meczu kapitulacji.

W 75. minucie meczu na placu gry zameldował się Krzysztof Piątek. Dwie minuty po wejściu Polaka na boisko zespół Herthy wykonywał rzut rożny. Dośrodkowanie Plattenhardta na bramkę zamienił Boyata. Belg wygrał walkę o górną piłkę z obrońcą Unionu i nie dał szans Gikiewiczowi, ustalając wynik meczu na 4:0.

OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 7 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Joker | 22.05.2020 23:16

Zaskakująco dobra forma Ibisevicia. Ale generalnie cała Hertha wygląda świetnie. Labbadia odświeżył ten zespół w niesamowity sposób, bo przecież czasu na to miał niewiele, a i warunki niezbyt sprzyjające. Postawił na doświadczenie i to mu się opłaciło, bo przecież choćby Platenhardt, Pekarik czy Ibisevic grali w tym sezonie stosunkowo niewiele, a w tej chwili obok Cunhi są najlepszymi zawodnikami Herthy. Na ten moment jedyną szansą na grę dla Piątka jest fakt, że zaczynamy granie co 3-4 dni, a nie podejrzewam aby 36 letni Ibisevic dał radę grać w takim rytmie.

FCHollywood | 22.05.2020 23:33

Ja osobiście jestem sceptyczny wobec nowego trenera Herthy, ale trzeba przyznać, że ma genialne wejście. Dwa mecze, sześć punktów, bramki 7:0.

Komentatorzy dobrze mówili, że nie tylko Labbadia, czy Ibisevic są tu wygrani, ale cała drużyna Starej Damy(może niestety poza Piątkiem), która to może zyskać rzeszę fanów po takim starcie, gdzie cały świat ogląda tylko jedną ligę. Ubolewali też nad tym, że fani nie mogą oglądać tej odmienionej Herthy i ich najwyższego zwycięstwa od siedmiu lat.

Drugi mecz w podobny sposób zamknięty. Dwa szybkie ciosy i nie ma rywali, potem dobicie. Gikiewicz dobrze bronił, a i tak ma minus cztery. Hertha może nawet załapie się do tych pucharów z takim punktowaniem.

Pozytywnie zaskakujące to co się dzieje z tą drużyną. Prawdziwy test już w środę, bo jadą do jednej z trzech najlepszych drużyn ligi, która już w poprzedniej kolejce straciła punkty i potrzebuje ich by nie dać się Gladbach, oraz żyć ułudą obalenia FCB.

xxBANGxx | 23.05.2020 00:47

Piątek jest po prostu przereklamowany. Wyszedł mu jeden sezon i tyle.

Matthew1987 | 23.05.2020 02:36

Akurat ja nie mam wątpliwości co do umiejętności trenerskich Labaddii. Gdzie nie trenował tam drużyna odżyła lub grała bardzo dobrze jak na swoje mozliwosci.

Rob66 | 23.05.2020 06:44

Ibisević w gazie.No cóż Piątek ma pecha...

TteamWand | 23.05.2020 12:04

Piątek dostanie swoją szansę i nie ma co do tego wątpliwości. Dostanie ją też z teoretycznie słabszym rywalem co zwiększy jego szanse na dobry występ. Ciężko jest mi też uwierzyć że 36latek przy tak napiętym terminarzu nie złapie choćby drobnego urazu.
Wszystko sprowadza się do tego czy ją wykorzysta.
Cuhna to kocór a ta jego bramka z zeszłego tygodnia to mistrzostwo świata.

Wardogs | 23.05.2020 13:34

Ktos wspomnial o swietnym bilansie Herthy..
Ale Labbadia, chyba ma pomysl na ta druzyne
Swietnie odrodzony Bosniak + Cunha wypozyczony z rąk Nagelsmana, Lukebakio tez sporo dajacy w ofensywie.
Zaluje ze jednak Bruno, stawia na Piątka wtedy kiedy Mattheusa nie ma na boisku.. a on zmienia wszystko mimo gola i 2 asyst w/w Ibisevica.

Nie wiem jak wy
Ale ja mysle ze Hertha ma LE w kieszeni..
Schalke, gra piach
z Hoffenheim sobie poradzili
Freiburg, nie utrzyma tego tempa moim zdaniem
Wolfsburg niby ma potencjal ale jakos tego nie widze..

Najwazniejszy mecz w srodku tygodnia z Lipskiem.



bundesliga.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy