REKLAMA
REKLAMA

Ibisevic: Jesteśmy piłkarzami, a nie robotami

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: Bulinews.com  |  16.05.2020 20:53
Ibisevic: Jesteśmy piłkarzami, a nie robotami

Razvan Rat i Vedad Ibisevic (z prawej)  |  fot. SPORT PICTURES

Piłkarze wracają na boiska!
Jednym z zawodników, który zaliczył trafienie w sobotnim spotkaniu 26. kolejki niemieckiej ekstraklasy, w którym Hertha BSC pokonała 3:0 TSG 1899 Hoffenheim, był Vedad Ibisevic. 35-latek opowiedział po ostatnim gwizdku sędziego między innymi o nieprzestrzeganiu zasad dystansu społecznego przy celebrowaniu goli.

Stołeczna ekipa w przeciwieństwie do innych drużyn nie przestrzegała społecznych zasad dystansowania i świętowali zdobyte bramki we wspólnym gronie, co przykuło uwagę wielu postronnych obserwatorów.

- Przerwa była dla mnie dobra, utrzymywaliśmy sprawność fizyczną pod batutą nowego trenera. Cały zespół pracował bardzo dobrze, więc zasłużyliśmy na zwycięstwo. Cieszę się, że strzeliłem gola i po prostu staram się cieszyć każdym meczem - mówił Ibisevic po zakończeniu spotkania cytowany przez Bulinews.com.

- Co do świętowania moich bramek: długo czekaliśmy na wznowienie rozgrywek. Udało nam się zdobyć bramki. Każdy napastnik żyje dla takich chwil, więc mi osobiście bardzo trudno było zachować kontrolę nad emocjami. Przykro mi, że nie mogłem sobie z tym poradzić, ale jesteśmy piłkarzami, a nie robotami - dodał zawodnik.

Odnotujmy, że po zakończeniu meczu Niemiecka Federacja Piłki Nożnej (DFL) jasno stwierdziła, że ​​piłkarze berlińskiej drużyny nie zostaną ukarani za nieprzestrzeganie zasad dystansu społecznego podczas świętowania z powodu zdobycia bramek.
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 2 komentarze

sortowanie: rosnąco | malejąco

Joker | 16.05.2020 23:33

Straszna gównoburza z niczego... Wytłumaczy mi ktoś jakim niby cudem zagrożeniem jest radość po golu w sytuacji gdy na boisku mamy samych zbadanych kilkukrotnie zawodników, którzy są na 100% zdrowi (bo inaczej nie byliby dopuszczeni do gry)? Przecież to śmieszne. To po jakiego są te badania skoro nawet podobno zdrowe osoby muszą się od siebie dystansować. Poza z jeszcze jednego powodu jest to kompletne kretyństwo. W trakcie wszystkich stałych fragmentów jeden zawodnik stał przy drugim i go obejmował, albo trzymał za koszulkę, więc co zmienia jak zawodnicy po golu sobie pogratulują i chwilę się ze sobą pocieszą? Niektórzy już dostają pier.dolca od tych śmiesznych i kompletnie pozbawionych logiki obostrzeń.

majkelballack | 16.05.2020 23:45

Joker chyba pierwszy raz zgadzam się z tobą w 100 procentach



bundesliga.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy