REKLAMA
REKLAMA

Emocje na BayArena. Bayer pokonał Borussię!

dodał: maaarcin  |  źródło: Bundesliga.goal.pl  |  08.02.2020 20:26
Emocje na BayArena. Bayer pokonał Borussię!

Mats Hummels  |  fot. Grzegorz Wajda

ZAKŁAD BEZ RYZYKA 50pln (zwrot na konto depozytowe)
Aż siedem bramek padło na BayArena w sobotnim hicie Bundesligi, w którym Bayer Leverkusen rywalizował z Borussią Dortmund. Rezultat tego spotkania zmieniał się jak w kalejdoskopie. Ostatecznie trzy punkty wywalczyli gospodarze, którzy zwyciężyli 4:3.

Od początku kibice oglądali bardzo dobre spotkanie, w którym obie drużyny szukały swoich okazji. Pierwszą bramkową sytuację w 19. minucie stworzyli sobie goście z Dortmundu, ale Lukas Hradecky świetnie interweniował po strzale Erlinga Haalanda. Kilka chwil później na prowadzenie wyszedł Bayer, który wyprowadził zabójczy kontratak. Nadiem Amiri świetnym prostopadłym podaniem uruchomił Kevina Vollanda, który nie pomylił się w sytuacji sam na sam z bramkarzem.

Borussia odpowiedziała bardzo szybko, bowiem już w 22. minucie było 2:2. Po dośrodkowaniu Jadona Sancho z rzutu rożnego, świetnym uderzeniem głową popisał się Mats Hummels. W 33. minucie goście z Dortmundu byli już na prowadzeniu. Tym razem kapitalnym strzałem z dystansu popisał się sprowadzony z Juventusu Emre Can. Piłka wylądowała w samym okienku bramki strzeżonej przez Hradecky'ego.

Tuż przed przerwą Borussii ponownie dał o sobie znać Volland, który po raz drugi wpisał się na listę strzelców, tym razem doprowadzając do wyrównania. Napastnik Bayeru trafił do siatki uderzeniem z dziesięciu metrów, po tym jak piłkę dość szczęśliwie spod linii końcowej zgrał Jonathan Tah.

W 65. minucie Borussia ponownie objęła prowadzenie. Po świetnej akcji, Hakimi zagrał na lewą stronę pola karnego do Raphaela Guerreiro, który precyzyjnym strzałem w długi róg nie dał szans bramkarzowi Bayerowi. W kolejnych minutach goście starali się kontrolować wydarzenia na boisku, ale piłkarze Bayeru nie zamierali się poddawać.

W 81. minucie ekipa z Leverkusen doprowadziła do wyrównania Po interwencji jednego z obrońców Borussii, piłka trafiła pod nogi zupełnie niepilnowanego w polu karnym Leona Baileya, który bez problemów umieścił ją w siatce. Jakby tego było mało, kilka chwil później Bayer wyszedł na prowadzenie. Po dośrodkowaniu Sinkgravena z lewej strony boiska, celnym strzałem głową popisał się Lars Bender. Jak się okazało był to gol na wagę wygranej.

Bayer Leverkusen - Borussia Dortmund 4:3 (2:2)

1:0 Volland 20'
1:1 Hummels 22'
1:2 Can 33'
2:2 Volland 43'
2:3 Guerreiro 65'
3:3 Bailey 81'
4:3 L. Bender 82'
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 10 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

kuppanjaja | 08.02.2020 20:30

Jak można tak partolić w obronie, a do tego ten geniusz trenerski gra na 3 obrońców z których żaden nie jest skałą, a raczej zakałą.. Z taką grą w obronie PSG im nastuka równo nawet w Dortmundzie.

Matthew1987 | 08.02.2020 20:32

Żenada w obronie, jak już im 3 bramki nie wystarczają do wygrania a przynajmniej zremisowania meczu to ja nie mam pytań. Burki co za ręcznik wszystko co w bramkę leciało wpadło. Jak w następnym meczu znowu w 1 składzie wyjdzie Akanji to nie oglądam, przysięgam. Gratulacje dla Bayeru ale nie oszukujemy się cudów nie zagrali to jest niepoważne zeby w drużynie na takim poziomie bramkarz puszczał takie szmaty a defensywa byla najgorsza w lidze.

kamilos810 | 08.02.2020 20:35

Brak słów na to co się dzieje w obronie...3 od Werderu, teraz 4 od Leverkusen..od dobrych kilku lat w tym klubie obrona szwankuje i nic nie jest robione by było lepiej. Może niech Balerdi pogra teraz trochę w 1 składzie, a nóż wystrzeli i będzie mniej zmartwień jeśli chodzi o transfery do tej formacji..

Wardogs | 08.02.2020 21:05

Volland !
Dlaczego nikt sie nim nie interesuje
Gosc zagral w tym meczu fenomenalnie

Co do BVB
Dziwna rzecz, od kiedy Piszczu jest na lawce to BVB dostaje w dupe
Moze Favre powinien pomyslec o tym bo Frankfurt w nastepnym meczu i zblizajacy sie dwumecz z PSG z gwiazdami Mbappe Neymar Icardi raczej wykorzystaja ten ser szwajcarski ;)
Od Haalanda nie ma co oczekiwac ze bedzie strzelal w kazdym meczu ale Reyna przy jednej sytuacji zachowal sie troche ... mizernie ;)

Bastor2703 | 08.02.2020 22:13

Bvb jest niesamowita. Liczyłem na ich porażkę ale nie w taki sposób. Który to już mecz gdzie bvb oddaje pkt w wygranym meczu?

MarioJUVE | 08.02.2020 22:25

Jak pisalem wcześniej zespoły z Bundesligi nie potrafią grać w obronie.Dlatego ta liga tak odstaje od top 3.

Asgaard | 08.02.2020 22:32

Popieram. BL nigdy sie nie bedzie liczyc do PL czy PD, bo w obronie to mul gra. Przyklad Bayernu, ktory wygrywal LM to obrona wyglads parodysci Boateng I Badstubery. O obronie BVB nie bede wspominal, bo ile mozna gadac o recznikach typu Akanji czy ten drugi pseudo Szwajcar..

Joker | 08.02.2020 23:25

Jakim dzbanem trzeba być, aby pisać iż BL odstaje od top3 w Europie, jak BL jest w top3, wystarczy się zapoznać z rankingiem UEFA, BL może odstawać co najwyżej od top2 :)

Mecz był świetnym widowiskiem, super się to oglądało, a więc czepianie się o defensywę nie ma sensu. Oba zespoły zagrały bardzo ofensywnie, chciały grać w piłkę i strzelać gola, stworzyły nam spektakl, także głupotą jest teraz narzekać na defensywę. Jakby jedni i drudzy zagrali bezpiecznie, skończyłoby się 0:0 to byłby płacz, że nuda i słaby poziom :) nie dogodzisz...

Kapitalna bramka Cana, niesamowicie przymierzył, piękna akcja na 3:2 dla BVB, kontrą idealna, świetna asysta Amiriego, dobra zmiana Bailey'ego, a graczem meczu Volland, który pokazał jak wszechstronnym i jakościowym jest zawodnikiem, głupota Loewa, że w zasadzie go nie powołuje do reprezentacji.

MarioJUVE | 09.02.2020 09:26

Joker obaj mamy racje bo za rok z automatu SA wchodzi do top 3.Poza tym ten ranking z sila lig ma tyle wspólnego co ty z merytorycznymi i logicznymi komentarzami.Czyli nic :D

Solaris1990 | 09.02.2020 09:40

MarioJUVE. Przynajmniej Bundesliga jest ciekawa . Mnóstwo bramek w meczach niektóre piękne. Dużo akcji ofensywny futbol. Wiadomo że obrona nie jest w stanie wtedy bronić wszystkiego. A włoską ligą jest taka strzelamy jedna może dwie i dziękuję. Bronimy mecz. Hehe. W tej lidze to chyba tylko Atalanta i Lazio odchodzą od tego schematu bo grają fajny ofensywny futbol jak w Niemczech. Czekam na mecze klubów z Bundesligi i serie A w pucharach i zobaczymy wtedy kto jaki jest mocny



bundesliga.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy