REKLAMA
REKLAMA

Borussia rzutem na taśmę uratowała punkt

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: Bundesliga.goal.pl  |  22.11.2019 22:30
Borussia rzutem na taśmę uratowała punkt

Mats Hummels  |  fot. Grzegorz Wajda

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Niespodziewanym rozstrzygnięciem zakończył się mecz 12. kolejki niemieckiej ekstraklasy, w którym Borussia Dortmund zremisowała 3:3 z SC Paderborn. Dla ekipy Luciena Favre'a był to piąty kompromis w sezonie.

Gospodarze z Łukaszem Piszczkiem w wyjściowym składzie przystępowali do swojej potyczki, chcąc zrehabilitować się swoim kibicom za porażkę z Bayernem Monachium. Z kolei beniaminek Bundesligi liczył nie tylko na sprawienie niespodzianki, ale także przerwanie serii trzech z rzędu porażek.

Borussia w pierwszych trzech kwadransach rywalizacji zaliczyła bardzo złe zawody, a następstwem takiego stanu rzeczy były dwa gole dla rywali. Najpierw już w piątej minucie Paderborn na prowadzenie wyprowadził Streli Mamba. Na jednym trafieniu 25-latek nie poprzestał, zdobywając bramkę na 2:0 dla swojej drużyny w 37. minucie.

Jeszcze przed przerwą gola na 3:0 dla gości strzelił natomiast Gerrit Holtmann, co sprawiło, że przy zejściu do szatni zawodnikom BVB towarzyszyły ogłuszające gwizdy. Do przerwy dortmundczycy byli tylko tłem dla ekipy dowodzonej Steffena Baumgarta.

W pierwszych fragmentach drugiej części rywalizacji Jadon Sancho strzelił gola dla gospodarzy. To jednak nie było wszystko, na co było stać team Luciena Favre'a w piątkowy wieczór.

Borussia w końcówce spotkania włączyła drugi bieg, a efektem tego były gole Axela Witsela i Marco Reusa. Tym samym dortmundczycy uratowali punkt, remisując z Paderbornem 3:3. W kolejnej serii gier Borussia zagra z Herthą BSC, a beniaminek Bundesligi zmierzy się z Werderem Brema.

Borussia Dortmund - SC Paderborn 3:3 (0:3)

0:1 Mamba 5'
0:2 Mamba 37'
0:3 Holtmann 43'
1:3 Sancho 47'
2:3 Witsel 84'
3:3 Reus 90+2'

Żółte kartki:
Borussia: Hummels 28', Weigl 74'
Paderborn: Collins 84'

Borussia (4-2-3-1): Bürki – Ł. Piszczek, Weigl, Hummels, N. Schulz (46' Hakimí), Witsel, Dahoud (46' T. Hazard), Sancho, Reus, Guerreiro, Alcacer (45+2' Brandt)

Paderborn (4-2-3-1): Zingerle – Jans, Kilian, Schonlau, Collins, Gjasula, Vasiliadis (40' Sabiri), Pröger, Zolinski (77' Michel), Holtmann (62' Antwi-Adjei), Mamba.

Sędzia główny: Christian Dingert (Niemcy)
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 8 komentarzy

kuppanjaja | 22.11.2019 22:37

Co za kompromitacja.. Powodzenia w LM xD

MatiP | 22.11.2019 22:39

Oglądałem 2 połowę - Julek Brandt grał jak sabotażysta, jak podanie do przodu to strata albo hamowanie akcji... Tragedia.

Solaris1990 | 22.11.2019 23:29

Brandt swoje najlepsze lata mial w bayerze. Moze jesli by poszedl za granice.  Ale nie zostając w niemczech. Głupota.

Joker | 23.11.2019 00:03

Ładna pogoń BVB, ale umówmy się, z takim rywalem to oni nie mają prawa tracić 3 goli, zwłaszcza u siebie i przegrywać 0:3... A jak już im się taki blackout trafił w 1.poł to po przerwie mieli obowiązek wygrać 4:3, a nie z ledwością wyrównać.

Weigl jako stoper to jest kompletna porażka. Raz że chłopak źle się ustawia, nie czuje odległości to jeszcze jest przeraźliwie wolny, on nie jest w stanie wygrać pojedynku biegowego, a stoper musi mieć choć odrobinę szybkości.

kuppanjaja | 23.11.2019 09:04

No wczoraj go 2 razy objechali z Padeborn i 2 gole.. Tak się kończą eksperymenty.

rebuzz | 23.11.2019 10:42

I brak jakichkolwiek nawet plotek o zwolnieniu trenera. Kpina.

Oby Barca nas przyjechała solidnie i MOZE wtedy to zwolnią. Za jakie grzechy taki sezon....

Matthew1987 | 23.11.2019 12:02

Weigl to i na środku obrony i w środku pola prezentuje się tak samo żałośnie, jego jedynym atutem jest rozgrywanie długich piłek a u Favre taki ktoś jest kompletnie zbędny. Więc czemu trener go tak namiętnie wystawia na tej obronie? Nie wiem ale jeśli po tym meczu gdzie już po prostu gołym okiem było widać że chłop totalnie nie ogarnia swojej pozycji Favre go znowu wystawi to będzie już sabotaż.

Zwolnienie trenera da tylko efekt nowej miotły i nic więcej. Tym bardziej patrząc do jakich nazwisk BVB jest przymierzana. Żaden topowy trener nie przyjdzie do tej szkółki dla młodzieży i ośrodka terapii dla odpadów z Bayernu. Niepoważny klub, po co w ogole rozmawiać o mistrzostwie jak z topowych zawodników ma się tylko środkowego pomocnika a reszta to dzieciaki co formę mają raz na 5 meczow albo wieczni pacjenci.

kamilos810 | 23.11.2019 17:26

W Dortmundzie potrzebny jest totalny reset: najpierw zarząd, potem trener, a na końcu zawodnicy. W



bundesliga.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy