REKLAMA
REKLAMA

Odrodzenie Bayernu w klasyku. BVB na łopatkach!

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: Bundesliga.goal.pl  |  09.11.2019 20:40
Odrodzenie Bayernu w klasyku. BVB na łopatkach!

Robert Lewandowski  |  fot. Grzegorz Wajda

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
W ostatnim, sobotnim meczu 11. kolejki Bundesligi, Bawarczycy rozgromili na Allianz Arenie Borussię Dortmund 4:0 (1:0) w szlagierze niemieckiej ekstraklasy. Dla gospodarzy dwukrotnie strzelał Lewandowski, jedną bramkę dołożył Gnabry, a samobójcze trafienie zanotował Hummels.

W poprzedniej kolejce ligowej, funkcje trenera Bayernu po raz ostatni pełnił Niko Kovać, a mistrzowie Niemiec przegrali we Frankfurcie aż 5:1. Na pewno większe powody do szczęścia miał zespół z Dortmundu, podopieczni Favre wygrali u siebie z Wolfsburgiem 3:0.

Obie ekipy grały również w środku tygonia  w Lidze Mistrzów. Monachijczycy prowadzeni przez tymczasowego trenera - Hansiego Flicka, wygrali 2:0 z Olympiakosem i zapewnili sobie awans do fazy pucharowej. Borussia również wygrała swój mecz - 3:2 z Interem.

Obaj trenerzy byli najwyraźniej zadowoleni ze swoich składów - ani Flick, ani Favre nie dokonali zmian w ustawieniu swoich drużyn.

W 17. minucie na prowadzenie gospodarzy wyprowadził niezawodny Robert Lewandowski. Pierwsze dośrodkowanie Pavarda z prawego skrzydła zostało zablokowane przez defensora BVB, piłka wróciła jednak do Francuza, a druga wrzutka trafiła już do właściwego adresata, którym był polski napastnik. Superstrzelcowi Bayernu pozostało tylko wbicie piłki głową z bliskiej odległośći, zdobywając tym samym swoją 15. bramkę w tym sezonie niemieckiej ekstraklasy.

Niecałe dziesięć minut później blisko drugiego gola była Gwiazda Południa - Lewandowski podał do Comana w pole karne, a strzał, który oddał skrzydłowy Bayernu, został rzutem na taśmę, zablokowany wślizgiem przez Hummelsa. W końcówce pierwszej połowy, obiecujący strzał z krawędzi pola karnego oddał Gnabry. Uderzenie Niemca mogło zaskoczyć Burkiego, ale Szwajcar popisał się dobrym refleksem i bez większych trudności wyłapał futbolówkę.

Druga połowa fantastycznie rozpoczęła się dla podopiecznych trenera Flicka. Bardzo długie podanie z własnej połowy wykonał Martinez, dzięki czemu Die Roten wyszli z akcją trzech na dwóch. Muller wbiegł w szestnastkę i podał piłkę do Lewandowskiego, Polak nie trafił jednak w futbolówkę, ale znajdujący się za nim Gnabry umieścił ją w siatce. Początkowo sędzia nie uznał bramki, z powodu spalonego, jednak po analizie VAR, decyzja została zmieniona i kibice zgromadzeni na Allianz Arenie mogli cieszyć się z drugiego gola dla swojej drużyny.

Kwadrans po rozpoczęciu drugiej części spotkania, piękne podanie w pole karne od Comana otrzymał Lewandowski, Polak obrócił się z piłką i oddał strzał, który minimalnie minął prawy słupek. W 69. minucie stuprocentowej okazji na gola nie wykorzystał za to Paco Alcacer. Hiszpan ustawiony kilka metrów od bramki otrzymał podanie z prawego skrzydła, ale nie trafił w futbolówkę.

W 76. minucie, po raz trzeci piłkę z siatki wyciągać musiał Burki, a drugi raz na listę strzelców wpisał się Robert Lewandowski. Polak, tuż przed polem karnym zagrał piłkę do Mullera, ten bez przyjęcia, od razu odegrał ją z powrotem do Lewego, który przyjął ją sobie klatką piersiową, a następnie wpakował ją do bramki, tuż przy lewym słupku.

Zaledwie cztery minuty później było już 4:0. Ivan Perisić zagrywał piłkę w pole karne z lewego skrzydła, a Hummels, który dostawił nogę, żeby zablokować futbolówkę, umieścił ją w swojej bramce. Tym samy, Bayern po raz trzeci z rzędu w klasyku rozgrywanym na Allianz Arena zaaplikował dortmundczykom spory bagaż bramek (wcześniej 5:0 i 6:0).

Kiedy następne mecze?


Za dwa tygodnie, po przerwie reprezantycyjnej, Bawarczycy zagrają na wyjeździe przeciwko Fortunie Dusseldorf. Z kolei na Singal Iduna Park zagości Paderborn.

Bayern Monachium - Borussia Dortmund 4:0 (1:0)


1:0 Lewandowski 17'
2:0 Gnabry 47'
3:0 Lewandowski 76'
4:0 Hummels (s.) 80'

Żółte kartki
Coman, Kimmich - Reus

Bayern: Neuer - Davies, Alaba, Martninez, Pavard - Kimmich, Goretzka (72' Thiago) - Coman (75' Perisic), Muller, Gnabry (70' Coutinho) - Lewandowski

Dortmund: Burki - Schulz, Hummels, Akanji, Hakimi - Witsel, Weigl (61' Reus) - Hazard, Brandt, Sancho (36' Guerreiro) - Gotze (61' Alcacer)
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 18 komentarzy

gorg1212 | 09.11.2019 20:47

Szkoda słów na to co grała Borussia. Sancho wyglądał jakby zgarnęli go przed samym meczem z jakiegoś pobliskiego orlika. Najlepszy z BVB był Hummels bo strzelił bramkę :D

Matthew1987 | 09.11.2019 20:48

Standard, nawet nie jestem zły rozczarowany itp ;) co roku jest obowiązkowy wpie*dol na Allianz i nic tego nie zmieni. Jednak Bayern w dobrym momencie zmienił trenera. A Borussia jest tak słaba żeby nie oddać jednego celnego strzału przez cały mecz dramat, bardzo bardzo ciężki sezon będzie trzeba się będzie namęczyć żeby znaleźć się w top4 ale na chwilę obecną Borussia z takimi tuzami jak Akanji czy Weigl nie zasługuje na nic a Bayern znowu wygrał najłatwiejszy mecz domowy w sezonie ;) Mentalność Borussi dno, jak jakieś małe rozwścieczone dziecko pragnące być dorosłym i udające dorosłego .

 

zecer | 09.11.2019 20:53

Lewy to maszyna nie do zatrzymania.

kamilos810 | 09.11.2019 21:14

Kurczę, naprawdę myślałem, że po meczu z Interem drużyna nabrała wiatru w żagle..ale ja naiwny. Nasza kochana Borussia Dortmund to jest chyba najsłabiej grająca drużyna z Bundesligi na Allianz Arenie. Reus może się wściekać że takie rezultaty to nie jest wina mentalności, ale każdy rozgarniety człowiek widzi, że właśnie tu leży problem.

Favre dostaje ode mnie 2 duże minusy: za brak napastnika (w taki sposób można grać sobie np. z Paderbornem czy z Mainz, oczywiście z całym szacunkiem dla tych klubów) i drugi minus za wystawienie Sancho, który jest kompletnie bez formy przez co w głupi sposób stracono zmianę.

Obrona to jest po prostu dramat. Akanji jest tak niepewny...na początku przygody z klubem prezentował się dość dobrze, nie wiem co się stałoz tym chłopakiem. Trzeba zacząć korzystać z Balerdiego, bo kosztował kilkanaście baniek i słuch o nim zaginął. Mnóstwo pozycji będzie wymagało wzmocnień po sezonie i najważniejsze pytanie: co z trenerem? Miało być pięknie w tym sezonie, a zapowiada się na jeszcze większą klapę niż rok temu..

Bastor2703 | 09.11.2019 21:30

Miłe zaskoczenie. Drugi mecz na 0 z tyłu. No no no. Może Hansi to jest ten człowiek. Styl Bayernu w tych dwóch meczach to jak Bayern za Juppa. Nieźle to zaczyna wyglądać. Szacun za posadzenie znowu na ławce thiago i cou. Davies rosny na nowego Alabe.

xxBANGxx | 09.11.2019 22:28

Lewandowski to w tym momencie TOP3 na świecie, kropka.

bundes | 09.11.2019 22:35

Xbangx na dana chwile chyba top 1 bez żadnych dyskusji

xxBANGxx | 09.11.2019 23:53

bundes
Nie zapominaj o Messim, ale fakt, Lewandowski to TOP TOP'ów.

Jeśli Lewandowski nie wyląduje na pudle przy okazji ogłaszania wyników prestiżowej Złotej piłki, to ten cały plebiscyt okaże się nic nie warty. Oczywiście nie traktuje tego rankingu zbyt poważnie, bo od dawna niektóre ich wybory są za nazwisko, ale Lewandowski zasłużył na to aby zostać wyróżnionym w ten sposób. Choćby dla samego prestiżu właśnie, bo to napastnik kompletny. Poprawcie jeśli się myle, ale jego bilans to 16 meczów - 22 gole w tym sezonie... takie liczby to wykręcali CR7 i Messi w swoich najlepszych czasach. :)

bundes | 10.11.2019 00:00

Messiego nie traktuje jako typowa 9 może dlatego

Joker | 10.11.2019 01:40

Liczyłem na jakieś bardziej wyrównane widowisko, a tymczasem było jak niemal zwykle ostatnio w Monachium w meczach Bayernu z BVB, czyli jednostronne spotkanie zakończone pogromem... Szkoda, że Paco zawalił swoją setkę na 1:2, może by się zrobił mecz, a tak mieliśmy dalsze maltretowanie BVB przez gospodarzy :)

Tak się zastanawiałem po meczu z Olympiacosem czy Flick odstawił od składu Cou i Thiago, kosztem Niemców czy to tylko był pomysł na ten konkretny mecz, ale wygląda na to iż jednak odstawił, bo desygnował do gry identyczny skład jak w środku tygodnia, no i w tym ustawieniu trzeba powiedzieć że Bayern gra bardziej bezpośrednio, ale też jakby dynamiczniej i prościej... Na razie to się sprawdza, a Lewemu de facto obojętnie z kim gra, bo i tak swoje dalej strzela, coś jak Messi w Barcelonie :)

xxBANGxx | 10.11.2019 07:03

bundes
Mi chodziło ogólnie o piłkarzy, bez podziału na pozycje

Bastor2703 | 10.11.2019 08:58

Joker
Dokładnie. Bayern gra najlepsza piłka kiedy gra swoją niemiecka skuteczna grę jak z Juppa. Myślę że Bayern nie potrzebuje Cou. Potrzebują Sane

bundes | 10.11.2019 12:25

Bastor dokładnie tak samo uważam, Sane za słabego Comana i jazda

Matthew1987 | 10.11.2019 13:19

Jak Coman jest słaby to ja nie mam pytań chłop robi niesamowity wiatr na skrzydle żeby tylko zdrowia więcej miał. Wiadomo Robert to to nie jest ale np wczoraj Coman zagrał bardzo dobrze.

Matthew1987 | 10.11.2019 13:20

Ribery * a nie Robert

bundes | 10.11.2019 15:50

Robi wiatr z którego nic od kilku lat nie ma, bo albo strzela w trybuny albo się zakiwa do straty piłki lub poda o 3min za pozno jak już kompletnie nie wie co z piłka zrobić. Dla porównania drugie skrzydło Gnabry jest o kilka klas lepszy.

bundes | 10.11.2019 15:52

Perisic ma lepsze liczby grając po 10min na mecz...

Matthew1987 | 11.11.2019 01:06

Ok w sumie racja gdy spojrzałem na liczby to wcale nie jest kolorowo. Jednak moim zdaniem chłop ma to coś i z piłką potrafi zrobić wiele dobrych rzeczy zdecydowanie ma potencjał może gdyby nie te kontuzje... Chociaż no z BVB był jednym z najlepszych na boisku ale w sumie ten mecz nie powinien być jakimś wyznacznikiem patrząc na to co BVB zagrała ...



bundesliga.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy