REKLAMA
REKLAMA

El. ME: Niemcy górą w Amsterdamie

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: Goal.pl  |  24.03.2019 22:40
El. ME: Niemcy górą w Amsterdamie

Joachim Loew  |  fot. Nina Zotina / Sputnik/ Hepta / Sport Pictures

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
43. spotkanie w historii pomiędzy Holandią i Niemcami zakończyło się wygraną spadkobierców czterokrotnych mistrzów świata, którzy wygrali 3:2. Niemiecka drużyna zatem udanie zaczęła zmagania w grupie C eliminacji do Euro 2020.

W różnych nastrojach obie drużyny przystępowały do swojej potyczki. Oranje ostatnio w pokonanym polu pozostawili Białoruś, wygrywając 4:0. Jednocześnie holenderska ekipa udanie zaczęła eliminacje do Euro 2020. Z kolei podopieczni Joachima Löw w przebudowanym składzie zremisowali ostatnio w sparingu 1:1 z Serbią.

Pierwsza groźna akcja miała miejsce już w drugiej minucie, gdy na strzał z okolic 16. metra pozwolił sobie Serge Gnabry, ale ostatecznie piłka po jego próbie została obroniona przez bramkarza gospodarzy. Kolejną próbę goście podjęli już z lepszym efektem w 15. minucie, gdy do siatki trafił Leroy Sane, wykorzystując podanie Nico Schulza.

Tymczasem w 25. minucie bliscy celnego strzału byli natomiast zawodnicy Ronalda Koemana. Na listę strzelców próbował wpisać się Ryan Babel, ale świetną interwencją odznaczył się Manuel Neuer, zapobiegając utracie bramki. Co nie udało się Piłkarzowi Fulham, wyszło Niemcowi Gnabry'emu w 35. minucie, który uderzeniem z linii pola karnego pokonał Jespera Cillessena.

Drugą odsłonę udanie zaczęli natomiast Holendrzy, którzy w 48. minucie strzelili gola kontaktowego. Memphis Depay popisał się dośrodkowaniem z boku boiska, które wykorzystał Matthijs de Ligt, kierując piłkę do siatki po uderzeniu głową. Obrońca AFC Ajaxu dokonał tego, mimo że miał obok siebie dwóch rywali.

Z kolei w 63. minucie wychowanek vv Moordrecht w osobie Depaya zdobył bramkę wyrównującą, oddając płaskie uderzenie, z którym nie poradził sobie bramkarz Die Mannschaft i na tablicy wynikowej wyświetlał się wynik 2:2.

Ostatnie słowo należało jednak do Niemców, którzy w 90. minucie strzelili gola na 3:2 za sprawą asystenta przy pierwszym trafieniu w osobie Schulza. Jednocześnie Die Mannschaft rzutem na taśmę przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę.

Holandia - Niemcy 2:3 (0:2)

0:1 Sane 15'
0:2 Gnabry 35'
1:2 De Ligt 48'
2:2 Depay 63'
2:3 Schulz 90'

Żółte kartki:
Holandia: Blind 38'

Holandia (4-3-3): Cillessen – Dumfries, de Ligt, V. van Dijk, Blind, Wijnaldum, de Roon, F. de Jong, Promes, Depay, Babel (46' Bergwijn)

Niemcy (3-5-2): Neuer – Süle, Ginter, Rüdiger, Kehrer, Kroos, Goretzka (70' Gündogan), Kimmich, N. Schulz, Gnabry (88' Reus), Sane.  

Sędzia główny: Jesus Gil (Hiszpania)
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 8 komentarzy

FCHollywood | 24.03.2019 22:41

Ugasili zapędy Holandii i uciszyli pseudo-ekspertów.
Gratulacje dla Niemców. Bardzo ważny wynik w kwestii awansu, wyjazdowa wygrana z najtrudniejszym rywalem.

sztEFFEn | 24.03.2019 22:55

@FCHollywood

Dokładnie:) Lepiej bym tego nie ujął.
Owszem, wiele wskazywało, że Holandia może sprawić poważne problemy, ale lekceważenie Niemców przez (tutejszych) speców, rozbrajało.
Brawo Die Mannschaft!

Joker | 25.03.2019 00:13

Świetna 1.poł Niemców, muszę przyznać że mnie zaskoczyli na plus, co prawda mieli szczęście bo fatalny Kehrer (dalej nie rozumiem czemu on w takiej formie gra w 1.składzie) 2 razy zgubił Babela, ale ten obił piłką Neuer'a marnując 2 setki, a to było tylko przy 0:1...

2.poł już dość zdecydowanie dla Holandii, która przyciągnęła Niemców, przy golu na 1:2 głowę przegrał oczywiście Kehrer, przy golu na 2:2 Kehrer zero agresji, odprowadził tylko Promesa i dał mu dograć w pole karne, a tam piłkę ze 2 razy mogli wybić Ginter (drugi obok Kehrer'a ananas) i Sule, ale zachowali się dość nieudolnie...

I szczerze mówiąc myślałem, że to się skończy 3:2 dla Holandii, bo ta przewaga była coraz większa, ale dobre zmiany dali Gundogan i Reus (choć dostał niewiele czasu) i to oni przeprowadzili tą zwycięską akcję, którą zwieńczył na pewniaka Schulz (także trzeba oddać świetny mecz)...

W Holandii dziś mocno zawiedli choćby v.Dijk (przy golu na 0:2 fatalnie się zachował, najpierw złamał linię, a potem w ogóle nie zaatakował Gnabry'ego i dał mu zrobić z piłką co chciał), ale też nie popisał się Dumfries (duża bierność przy golu na 0:1,ale też tą akcję fajnie rozegrał Kroos) czy Blind, który złamał linię spalonego, a potem nie doskoczył do Schulza, który spokojnie trafił na 3:2...

Zobaczymy czy ten mecz to zwiastun odrodzenia się Niemców, bo potencjał jest, tylko naprawdę niech się Loew zlituje i da Kimmich na to wahadło (jak już musi grać w takim ustawieniu) zamiast Kehrer'a, a do środka wrzuci Gundogana czy Khedire jak będzie zdrowy i w formie...

bundes | 25.03.2019 01:52

I Reus na boisko

bundes | 25.03.2019 02:05

Polecam zerknąć na Sule przy bramce na 2:2 tam widać jak doskonała jest jego zwrotność jest szybki jak błyskawica...
Ogólnie jak w kadrze Niemiec gra Ginter, Rudiger,Kehrer czy taki Sule to juz widać ze nadal maja problemy z tym budowaniem nowej maszyny i wynik to tylko taki prezent.

TteamWand | 25.03.2019 11:00

Kibicowałem Holandii i nie sposób nie wspomnieć o tych dwóch tragicznych golach dla Niemców.
Najpierw najbardziej rozchwytywany młody obrońca w Europie robi gigant klopsa w sytuacji gdzie piłka mogła trafić tylko do Sanę a później ponoć najlepszy w Europie obrońca daje się ograć jak dzieciak na zejście do środka.

Wielka szkoda co nie zmienia faktu ze Holendrzy grali jak równy z równym i mam nadzieje ze wrócą do wielkiej piłki.
Nie rozumiem tylko czemu R.K nie chce wykorzystać synergi w środku pola i grać Van De Beekiem.

Joker | 25.03.2019 15:35

Dokładnie, też o tym pomyślałem... De Roon mnie za bardzo nie przekonuje, a v.d.Beek gra świetny sezon w Ajaxie, błyszczy w LM, dodatkowo chłopak strzela sporo goli i asystuje, a pracy w defensywie czy zakładaniu pressingu nie zaniedbuje... Jednak póki co u Koeman'a ma żadną pozycje w kadrze, bo nawet na zmiany nie wchodzi, jeśli w środku pola dochodzi do jakiejś zmiany to pierwszy do wejścia jest dość przeciętny Propper z Brighton... Najbardziej to szkoda tego, że Ziyech swego czasu zrezygnował z grania dla Holandii i wybrał kraj swojego pochodzenia czyli Maroko, bo dziś atak w składzie Promes, Depay, Ziyech to byłoby coś, choć liczę na tego Bergwijn'a, chłopak ma coś w sobie, bo Babel'a to już powoli należałoby sobie odpuszczać... Dziwne, że powołań nie dostaje Weghorst, taka silna 9 przydałaby się na ławkę, ok jest L.de Jong, ale nie zawadzi mieć dwóch na ławce, poza tym de Jong to poza Holandią nigdy sobie nigdzie nie poradził, a Weghorst pierwszy sezon w Bundeslidze ma bardzo dobry...



bundesliga.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy