REKLAMA
REKLAMA

Wyczekiwane zwycięstwo BVB

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: Bundesliga.goal.pl  |  24.02.2019 20:07
Wyczekiwane zwycięstwo BVB

Mario Gotze  |  fot. Grzegorz Wajda

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
W drugim niedzielnym meczu 23. kolejki Bundesligi Borussia Dortmund pokonała na własnym stadionie Bayer Leverkusen 3:2 (2:1) i przełamała serię trzech kolejnych ligowych remisów. Bramki dla gospodarzy strzelali Zagadou, Sancho i Gotze, a po drugiej stronie na listę strzelców wpisali się natomiast Volland i Tah.

Po bezbramkowym remisie w Norymberdze, w składzie BVB doszło do trzech zmian. Na ławce usiedli Wolf, Delaney i Philipp, a od pierwszych minut na boisko wybiegli Alcacer, Akanji i Hakimi. Peter Bosz, po remisie z Krasnodarem również dokonał trzech korekt - Wendell, Dragovic i Alario zostali zastąpieni przez Jedvaja, Baumartlingera i Svena Bendera.

W 23. minucie spotkania wynik mógł otworzyć Havertz, ale po potężnym strzale z woleja zza lini pola karnego, jego uderzenie minęło jednak słupek o kilka centymetrów. Gospodarze również szukali gola - Sancho znalazł sobie trochę miejsca w polu karnym, lecz jego strzał był za słaby i Hradecky obronił go bez problemu.

Mimo przewagi gości, pierwszą bramkę strzeliła Borussia - Sancho wykonał rzut rożny, a piłkę do bramki skierował niepilnowany Zagadou. Na odpowiedź Leverkusen nie trzeba było jednak długo czekać, albowiem już sześć minut później, mieliśmy ponownie remis za sprawą Kevina Vollanda. Zawodnik Aptekarzy oddał precyzyjny strzał zza pola karnego w prawy dolny róg bramki.

Dwie minuty później gospodarze znowu byli na prowadzeniu - Diallo dośrodkował piłkę z lewego skrzydła, a Jadon Sancho oddał piękny strzał z powietrza. Borussen podwyższyli prowadzenie w 60. minucie - Hakimi zacentrował piłkę z prawej strony boiska, futbolówka odbiła się od jednego z obrońców gości wprost pod nogi Mario Gotze, któremu nie pozostało nic innego, niż skierować ją do siatki.

Kwadrans przed końcem meczu bramkę kontaktową dla Aptekarzy zdobył Jonatan Tah - po dośrodkowaniu Brandta ze stałego fragmentu gry, defensor drużyny przyjezdnej pokonał Burkiego uderzeniem głową.

Kiedy następne mecze?


Podopiecznych Luciena Favre w następny piątek czeka wyjazd do Augsburga, a Aptekarze podejmą u siebie Freiburg. Dortmundczycy po serii remisów wreszczie sięgnęli po komplet punktów i zachowali trzy punkty przewagi nad rozpędzającym się Bayernem.

Dortmund - Leverkusen 3:2 (2:1)


1:0 Zagadou 31'
1:1 Volland 37'
2:1 Sancho 39'
3:1 Gotze 60'
3:2 Tah 75'

Żółte kartki
Guerreiro - Jedvaj, Tah

Dortmund: Burki - Diallo, Zagadou, Akanji, Hakimi - Witsel, Weigl - Sancho, Gotze (83' Dahoud), Guerreiro (79' Bruun Larsen) - Alcacer (90' Wolf)

Leverkusen: Hradecky, Jedvaj, Bender, Tah, Weiser - Baumartlinger - Aranguiz, Havertz - Bailey (70' Alario), Volland, Brandt
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 3 komentarze

Joker | 24.02.2019 22:21

U BVB mimo wszystko widać symptomy poprawy... Co prawda Bayer ich momentami mocno zdominował, ale oni chyba świadomie oddali piłkę i liczyli na kontry co w sumie przy szalejących na bokach Sancho i Hakimim było niezłym planem...

Myślę, że jak wrócą Reus i Piszczek plus Paco odzyska skuteczność (choć dziś źle nie grał, a tego gola to dla mnie VAR mu ukradł, bo nie można gwizdać spalonego gdzie zawodnikowi za linię obrony wystaje... ucho, to śmieszne) to BVB dalej będzie regularnie i równo punktować... Tymbardziej, że teraz została im już tylko liga (strat z Tottenhamem raczej nie odrobią), będą mieli więcej czasu na regenerację i ta forma powinna w końcówce sezonu powoli rosnąć...

bundes | 25.02.2019 01:27

Joker trochę tu snujesz różowy scenariusz ;-) dziś tez BVB nie grało za dobrze i szkoda bo liczyłem ze dociągną ten sezon na 1. Forma jest średnia i wszystko zależy od tego czy Reus wróci szybko do gry i na dluzej czy nie bo to jedyne co może poprawić grę Dortmundu w najważniejszej części sezonu.

bundes | 25.02.2019 22:56

Reus wrócił do treningów wiec jest nadzieja ;-)



bundesliga.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy