REKLAMA
REKLAMA

BVB wygrywa w hicie

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: Bundesliga.goal.pl  |  21.12.2018 22:31
BVB wygrywa w hicie

Marco Reus  |  fot. Paweł Kot

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
W spotkaniu na szczycie Bundesligi, Borussia Dortmund pokonała swoją imienniczkę z Moenchengladbach 2:1 (1:1). Bramki dla gospodarzy zdobyli Sancho i Reus, a po drugiej stronie na listę strzelców wpisał się Kramer. BVB ma aktualnie dziewięć punktów przewagi nad Źrebakami i Bayernem. Cały mecz w barwach ekipy z Dortmundu rozegrał Łukasz Piszczek.

Sześciu zmian po porażce z Fortuną Dusseldorf dokonał w wyjściowej jedenastce Lucien Favre - miejsca Akanjiego, Diallo, Schmelzera, Pulisicia, Gotze i Larsena zajęli Hakimi, Toprak, Weigl, Guerreiro, Sancho i Paco Alcacer. Na dwie korekty zdecydował się za to trener Hecking - zamiast Elvediego i Traore mogliśmy oglądać Kramera i Herrmann.

Na pierwszą sytuację trzeba było poczekać dwadzieścia minut - po przejęciu piłki na połowie gości, przed Sommerem z futbolówką znalazł się Reus, który został jednak zatrzymany przez bramkarza. W 30. minucie, Szwajcar wybronił jeszcze uderzenie Witsela.

Trzy minuty gospodarze objęli prowadzenie - Gotze zagrał w polu karnym do Sancho, który najpierw poradził sobie z obrońcą, a później strzałem z ostrego kąta zaskoczył Sommera. W doliczonym czasie gry, było już jednak 1:1 - po dośrodkowaniu z prawego skrzydła, futbolówkę, dość szczęśliwie, do siatki skierował Kramer.

Dziewięć minut po zmianie stron, Die Schwarzgelben wrócili na prowadzenie - Gotze zagrał płaską piłkę na czwarty metr, a na listę strzelców wpisał się Reus. W 65. minucie, były zawodnik Źrebaków był bliski ustrzelenia dubletu - Reus fantastycznie przymierzył z rzutu wolnego, ale futbolówka ostemplowała tylko słupek.

Kiedy następne mecze?


Na następne ligowe spotkanie kibice obu drużyn będą musieli poczekać blisko miesiąc - 19 stycznia Borussia Dortmund zmierzy się z RB Lipsk, natomiast podopieczni trenera Heckinga podejmą Bayer Leverkusen.

Borussia Dortmund - Borussia Moenchengladbach 2:1 (1:1)


1:0 Sancho 42'
1:1 Kramer 45+2'
2:1 Reus 54'

żółte kartki:
Cuisance

Dortmund: Burki - Hakimi, Toprak, Weigl, Piszczek - Delaney, Witsel - Guerreiro (90+3' Larsen), Reus, Sancho (90+2' Wolf) - Paco Alcacer (34' Gotze)

Gladbach: Sommer - Wendt, Strobl, Beyer, Johnson - Neuhaus (82' Cuisance), Kramer (68' Hofmann), Zakaria - Hazard, Plea, Herrmann (73' Traore)
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 6 komentarzy

wojnest | 21.12.2018 22:32

Najgorszy mecz Gladbach w tym sezonie.

Już mecz z Norymbergą był bardzo słaby ale to co dzisiaj zaprezentowali piłkarze BMG przekracza wszelkie pojęcie.

Dortmund też był żenujący co przełożyło się na żenujące widowisko, które nie było reklamą Bundesligi tylko antyreklamą.

Oczy mnie bolą do tej pory.

Matthew1987 | 21.12.2018 22:36

Niech ktos mi wytłumaczy, jakim cudem bramka dla Gladbach zostala uznana i to jeszcze po konsultacji z VARem bo naprawde nie czaje... chlop gdyby mu ta piłka na rece nie spadła to miałby piłkę kilometr dalej, dla mnie ewidentna reka.

To już nie jest ta BVB co na początku sezonu, jesteśmy duuużo slabsi. Jeszcze pare kolejek temu zabialibysmy sie, żeby pyknąc pare bramek, a ostatnio zwykły pragmatyzm i wyrachowanie, jak wygrywaja to minimalnie. A Gladbach nie było dziisiaj jakies mega mocne, spokojnie można było pociągnąc więcej w ofensywie.

Szkoda urazu Paco, ale Goetze dal swietna zmiane, pociągnal dzisiaj druzynę, walczyl o kazda pilke a sam jej nie tracił, do tego dobre wybory, no dzisiaj mu sie udało, wygrał mecz. Drugi Sancho - coraz bardziej pewny siebie, coraz bardziej nonszalancki. Z meczu na mecz wiecej dryblingow, sprintów itp. Ale najwazniejsze jest to, że jest coraz lepszy :) I dzisiaj zagrał fenomenalnie. On już przebił poziomem Pulisica, ktory tez ma wielki talent i potencjał. Witsel znowu zgasił wszystkich w srodku pola, to jest zawodnik :)

Trzeba tez Weigla pochwalić, bo cała defensywa sie posypała, a nawet dał rade dzisiaj na stoperze, choc fajerwerek nie było. Cóż, to nie jego pozycja, ale nawet nawet dawał rade, przede wszystkim dobrze sie ustawiał.

Po cichu licze jutro na Eintracht ;)

wojnest | 21.12.2018 22:39

W Niemczech jeżeli piłka dotknie najpierw innej części ciała a dopiero potem ręki to nie jest to zagranie umyślne.

Matthew1987 | 21.12.2018 22:39

Niech ktos mi wytłumaczy, jakim cudem bramka dla Gladbach zostala uznana i to jeszcze po konsultacji z VARem bo naprawde nie czaje... chlop gdyby mu ta piłka na rece nie spadła to miałby piłkę kilometr dalej, dla mnie ewidentna reka.

To już nie jest ta BVB co na początku sezonu, jesteśmy duuużo slabsi. Jeszcze pare kolejek temu zabialibysmy sie, żeby pyknąc pare bramek, a ostatnio zwykły pragmatyzm i wyrachowanie, jak wygrywaja to minimalnie. A Gladbach nie było dziisiaj jakies mega mocne, spokojnie można było pociągnąc więcej w ofensywie.

Szkoda urazu Paco, ale Goetze dal swietna zmiane, pociągnal dzisiaj druzynę, walczyl o kazda pilke a sam jej nie tracił, do tego dobre wybory, no dzisiaj mu sie udało, wygrał mecz. Drugi Sancho - coraz bardziej pewny siebie, coraz bardziej nonszalancki. Z meczu na mecz wiecej dryblingow, sprintów itp. Ale najwazniejsze jest to, że jest coraz lepszy :) I dzisiaj zagrał fenomenalnie. On już przebił poziomem Pulisica, ktory tez ma wielki talent i potencjał. Witsel znowu zgasił wszystkich w srodku pola, to jest zawodnik :)

Trzeba tez Weigla pochwalić, bo cała defensywa sie posypała, a nawet dał rade dzisiaj na stoperze, choc fajerwerek nie było. Cóż, to nie jego pozycja, ale nawet nawet dawał rade, przede wszystkim dobrze sie ustawiał.

Po cichu licze jutro na Eintracht ;)

Matthew1987 | 21.12.2018 22:42

Nie wiem czemu komentarze sie zdublowały, przepraszam. Da sie to akos usunąc?

Wojnest, ok teraz rozumiem. Aczkolwiek ten przepis jest mega glupi, przecież to wygladało tak, żę przyjął piłke rękoma...

Joker | 21.12.2018 23:29

Jak dla mnie przepis jest przede wszystkim jasny i to dobrze, bo w kontekście zagrań ręką te przepisy nie są zbyt przejrzyste, a tu mamy jasny komunikat... Jeśli zawodnik zagrywa piłkę najpierw inną częścią ciała, a potem ręką to nie ma ręki, osobiście wolę mieć taki jasny przekaz niż pole do interpretacji...



bundesliga.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy