REKLAMA
REKLAMA

Koncert BVB, wygrane Gladbach i Lipska

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: Bundesliga.goal.pl  |  26.09.2018 22:34
Koncert BVB, wygrane Gladbach i Lipska

Marco Reus  |  fot. Paweł Kot

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Strzelecki trening urządzili sobie dziś piłkarze Borussii Dortmund, którzy rozgromili przed własną publicznością beniaminka z Norymbergi aż 7:0. Trzy punkty na swoje konta dopisali także piłkarze z Gladbach i Lipska, a remisem zakończyła się konfrontacja pomiędzy FSV Mainz i Wolfsburgiem.

Die Schwarzgelben wynik otworzyli już w dziewiątej minucie - Pulisić zagrał w pole karne do Larsena, który doskonale zmieścił piłkę pomiędzy słupkiem i bramkarzem. Przed przerwą dortmundczycy do siatki Bredlowa trafili jeszcze jeden raz - w 32. minucie, po strzale Reusa zza pola karnego, futbolówka odbiła się od Margreittera i zatrzepotała w siatce.

Kolejne dwie bramki padły w pierwszym kwadransie drugiej odsłony - w 49. minucie, płaskim strzałem z 15 metrów piłkę w bramce umieścił Hakimi, a dziewięć minut później, po wymianie piłki z Larsenem, dublet ustrzelił Reus. Kwadrans przed końcem spotkania było już 5:0, a na listę strzelców wpisał się Akanji.

Dortmundczycy nie mieli zamiaru na tym poprzestać i w końcówce dołożyli jeszcze dwie bramki - w 85. minucie, po zagraniu Delaney'a z głębi pola, sytuację sam na sam z bramkarzem wykorzystał Sancho. Trzy minuty później, niesamowity wynik spotkania ustalił Weigl, uderzając po ziemi z linii szesnastego metra.

Czwarty ligowy mecz z rzędu bez wygranej zanotowali dziś piłkarze Eintrachtu Frankfurt, którzy przegrali z Borussią Moenchengladbach 1:3. Pierwsza połowa spotkania na Borussia-Park nie przyniosła zbyt wielu emocji, a worek z golami rozerwał się dopiero po zmianie stron.

W 56. minucie Neuhaus zagrał w pole karne do Pley, a były zawodnik Nicei uderzenie z ostrego kąta umieścił futbolówkę pod poprzeczką. Dziesięć minut później, Źrebaki prowadziły już 2:0 - drugą asystę na swoje konto zapisał Neuhaus, a uderzeniem po ziemi Trappa pokonał Hazard.

Ostatni kwadrans przyniósł dwie bramki - po jednej dla każdej ze stron. Najpierw nadzieję w serca kibiców Frankfurtu wlał Rebić, który wykorzystał nieporozumienie w linii defensywnej Borussii. Marzenia o remisie zabił pięć minut przed przerwą jednak Elvedi, który zdobył gola na 3:1 po centrze Hazarda z rzutu rożnego.

Bramek nie obejrzeli za to kibice zgromadzeni dziś na Opel Arena w Moguncji, gdzie FSV mierzyło się z Wolfsburgiem. Kilkakrotnie zatrzęsły się jednak bramki - po stronie Wilków obramowanie bramki ostemplowali bowiem Brekalo i Malli, a w ostatniej akcji meczu, trzy punkty gospodarzom mógł dać Baku, który trafił jednak w poprzeczkę.

Na pierwsze zwycięstwo w nowym sezonie jeszcze co najmniej kilka dni będą musieli poczekać kibice VfB Stuttgart - podopieczni trenera Korkuta przegrali dziś 0:2 z Lipskiem i wciąż okupują miejsce w strefie spadkowej, wyprzedzając tylko przegrywające wszystko jak leci Schalke.

Die Roten Bullen wynik otworzyli tuż przed końcem pierwszej połowy, kiedy to po strzale Kampla i niepewnej interwencji Zielera, ze skuteczną dobitką pospieszył. Zwycięstwo gospodarzy w 80. minucie przypieczętował Augustin - Francuz skorzystał z dogrania Halstenberga i płaskim uderzeniem ustalił wynik meczu na 2:0.

Borussia Dortmund - 1. FC Nuernberg 7:0 (2:0)
1:0 Larsen 9'
2:0 Reus 32'
3:0 Hakimi 49'
4:0 Reus 58'
5:0 Akanji 74'
6:0 Sancho 85'
7:0 Weigl 88'

Dortmund: Burki - Schmelzer, Zagadou, Akanji, Hakimi - Delaney, Witsel (62' Weigl) - Larsen (74' Sancho), Reus (62' Kagawa), Pulisic - Philipp

Nurnberg: Bredlow - Leibold, Muhl, Margreitter, Bauer (62' Lowen) - Erras - Kubo, Behrens, Fuchs (70' Ishak), Valentini - Vura

Borussia Moenchengladbach - Eintracht Frankfurt 3:1 (0:0)
1:0 Plea 56'
2:0 Hazard 65'
2:1 Rebić 74'
3:1 Elvedi 85'

FSV Mainz - VfL Wolfsburg 0:0

RB Lipsk - VfB Stuttgart 2:0 (1:0)
1:0 Orban 45+1'
2:0 Augustin 80'
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 9 komentarzy

radrif | 26.09.2018 22:36

Słaby mecz, remis zasłużony. Żadna z drużyn nie pokazała czegoś nadzwyczajnego żeby wygrać, no może poza rakietą Baku w poprzeczkę sekundy przed końcem meczu.

Sędzia mnie dzisiaj bardzo wkur...zdenerwował. Co kontakt z przeciwnikiem to faul (w obie strony), pięć zmian i leżenie zawodników Wolfsburga na murawie - doliczone tylko dwie minuty. Nie róbmy sobie jaj...

Nie wydaje mi się, że coś ugramy z Schalke w sobotę. Kiedyś wygrać muszą, a my, jak już pisałem, jesteśmy idealnym przeciwnikiem jeżeli chodzi o zespoły w kryzysie. W cuda nie wierzę.

FORZA FSV

Matthew1987 | 26.09.2018 22:52

Jeśli chodzi o BVB - FCN to wynik okazaly, ale Nurnberg jest tak beznadziejne i bezjajeczne, że nie było innej możliwości, dawno nie było tak słabego bieniaminka. 0 pressingu i zaangazowania, a Borussi w to graj.

Świetnie, że Bruun - Larsen strzelil swoja pierwsza bramke, on juz w sparingach pokazywal ze ciag na bramke ma nieziemski. Mega debiut Hakimiego zwienczony golem, to dobra wiadomosc bo Piszczu nie da rady zagrać wszystkich meczów w sezonie a ma godnego zmiennika. Delaney dzisiaj jak dla mnie najlepszy, w zasadzie bezbledny, nie do przejscia i swietne gorne piłki rozrzucał :) Warto tez zwrocic uwage na Akanjiego, wystep bardzo solidny (zresztą jak zawsze) i w dodatku fajna bramka a'la schodzący napastnik.

Nie ma tego drewniaka Wolfa i od razu na lewej stronie jakies akcje na jeden kontakt, nawet Schmelle sobie radził. Odszedł Grosskreutz, odszedł Schurle, człowiek sie cieszył, że nie będzie musiał tych sęków oglądac, to nastepny przyszedł... Watzke to chyba jakis masochista, skoro zawsze w druzynie musi miec kogos pokroju biegającej sosny.

Licze tylko na to, że ten wynik doda pewności siebie druzynie bo oni potrafia zagrac finezyjnie, niekonwencjonalnie a przy tym dokladnie, tylko boją się ryzykować, szczegolnie w meczach wyjazdowych. A bez ryzyka i elementu zaskoczenia i odwagi to np taki Bayern jest nie do ruszenia.

Joker | 27.09.2018 00:32

Jaki by rywal nie był to wygrać 7:0 w Bundeslidze to duży wyczyn... Nawet Bayern rzadko wygrywa tak wysoko... A BVB na razie u siebie grają bardzo efektownie i miażdżą rywali, jak przełożą to na wyjazdy to powalczą o tytuł, bo mają naprawdę silną i szeroką kadrę, w zasadzie na każdej pozycji są po 2-3 ciekawe opcje, sporo utalentowanej młodzieży z Sancho i Pulisiciem na czele, ale i ten Larsen zaczyna coś pokazywać, a jeszcze jak na dobre do składu wejdzie Paco to już będzie to zespół kompletny jak na Bundeslige, bo oczywiście nie na LM...

Warty odnotowania bardzo dobry początek sezonu Gladbach i świetne wejście do Bundesligi Plei... Wygląda na to, że Francuz będzie tu gwiazdą jak w Ligue 1...

SCOUSER1892 | 27.09.2018 08:48

liczę na BVB, mam nadzieję że to nie był jeden wyskok, żeby zaraz 0-0 ze Stuttgartem nie było ;]

Asgaard | 27.09.2018 09:25

7-0 to przypomina mi HSV za swoich "najlpeszych" lat :) Teraz tez by tyle przegrali z Bayernem.  Nie chodzi o wynik, ale o to, ze Nurnberg typowo nic nie gra od poczatku sezonu. A w tym roku nie ma HSV, wiec nie ma juz pewnego spadkowicza. W tym roku nie ma innego wyjscia i Nurnberg poleci do tego 1 lub 2 druzyny z grupy Dusseldorf/Hannover/Freiburg

wojnest | 27.09.2018 10:16

@Joker

Gladbach jest bardzo słabe z powodu Heckinga - wczorajszy mecz był trochę lepszy bo nie grał Jantschke. To, że w tej chwili Borussia wygrała wszystkie mecze domowe to kwestia indolencji przeciwników. Pojechali do Berlina i okazało się, że król jest nagi.

Teoretycznie z takim składem to Gladbach powinno być na 99% na 3 miejscu bo ma skład lepszy niż Schalke i porównywalny z Leverkusen ale pewnie będzie w najlepszym wypadku siódme.

Bardzo chciałbym żeby Heckinga zastąpił Streich.

Asgaard | 27.09.2018 10:30

Mieszane uczucia co do Hecking'a, nie jest to zly trener i tez czasem wydaje mi sie, ze "czegos" mu brakuje. Z drugiej jednak strony przypominam sobie Gladbach za poprzednich trenerow i przeciez przykladowa koncowka Favre'a tez byla cienka. Doszedlem, wiec do wniosku, ze tu chyba nie tylko trener winny.. Hecking potrafil Wolfsburg do 1/4 LM, wiec nie moze byc tak zle. Problem to tu jest chyba w transferach i ogolnie polityku klubu. A co do meczow u siebie to Gladbach zazwyczaj na koniec sezonu ma max 2-3 porazki u siebie, gorzej jednak wyglada gra z kalekami typu Freiburg

wojnest | 27.09.2018 14:42

1. Borussia sprzedała Vestergaarda - super ale dlaczego w ogóle takie gówno grało skoro Elvedi gra dobrze na środku? Teraz Jantschke gra na środku (mimo głupoty i wzrostu 1,77), mimo że,  Elvedi tym bardziej może grać na ŚO skoro Borussia ma teraz dwóch rewelacyjnych PO - Langa i Beyera.

2. Świetnych środkowych pomocników jest pięciu a gra szósty, najsłabszy - Strobl.

3. Wendt, nazywany przez polskich komentatorów jednym z najlepszych lewych obrońców w Europie nie powinien grać w ogóle bo jest stary i słaby. Tylko, że to niemożliwe bo jest tylko jeden rezerwowy i ma 17 lat a Hecking boi się taktyki z trzema obrońcami.

4. Z drugiej strony niektóre decyzje Eberla są genialne - sprzedaż Dahouda i kupno 2x tańszego i 2x lepszego Zakarii. Kupno Plei, który miał oferty z lepszych klubów niż Gladbach etc.

wojnest | 27.09.2018 14:43

PS Sprzedaż Xhaki-psychopaty za 35 mln to też geniusz Eberla.



bundesliga.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy