REKLAMA
REKLAMA

Skromna wygrana Szwedów

dodał: Adam Buciński  |  źródło: Mundial.goal.pl  |  03.07.2018 17:55
Skromna wygrana Szwedów

Emil Forsberg  |  fot. Alexander Vilf / Sputnik/ Hepta / Sport Pictu

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
We wtorkowe popołudnie zostało rozegrane kolejne spotkanie w ramach 1/8 Mistrzostw Świata. W tym zaciętym starciu padła tylko jedna bramka, a jej autorem był Emil Forsberg. Tym samym to Szwedzi mogą świętować historyczny awans do ćwierćfinałów, gdzie zmierzą się z Anglią bądź Kolumbią.

Efektownie, ale nieefektywnie


W pierwszej części spotkania byliśmy świadkami wielu ciekawych sytuacji bramkowych. Na boisku delikatnie przeważali Szwedzi, ale nie potrafili sforsować defensywy Szwajcarów. Pierwszą, dobrą okazję mieli oni już w ósmej minucie meczu. Marcus Berg dostał dokładne, krótkie podanie w polu karnym rywali, ale jego strzał był minimalnie niecelny. Szwed uderzył po prostu źle, a futbolówka przeleciała obok prawego słupka. Dwadzieścia minut później Berg mógł zrewanżować się za swój błąd. Tym razem napastnik dobrze wycelował w bramkę Yanna Sommera, ale ten popisał się świetną interwencją i uratował swój zespół od straty gola.

W 39. minucie meczu przełamali się Szwajcarzy, kreując swoją pierwszą, dobrą okazję. Gola mógł zdobyć Blerim Dzemaili, który odebrał dobre podanie w okolicy pola karnego przeciwników. Jego uderzenie okazało się jednak niedokładne, a futbolówka przefrunęła nad poprzeczką. Chwilę później znów groźni okazali się Szwedzi. Tym razem jednak świetną okazję zmarnował Mikael Lustig. Miał mnóstwo miejsca, ale fatalnie uderzył, marnując doskonałe podanie od Albina Ekdala.

Pechowy Akanji, szczęśliwy Forsberg


Po zmianie stron nie zmienił się zbytnio obraz gry. Przełamanie nadeszło dopiero w 66. minucie, kiedy to bramkę zdobył Emil Forsberg. Szwedzki zawodnik z wielką klasą ominął kilku defensorów, a następnie mocno uderzył na bramkę Sommera. Futbolówka zmieniła jeszcze tor lotu po odbiciu się Manuela Akanjiego.

Było to niestety jedyne trafienie jakie zobaczyliśmy w tym spotkaniu. Do końca meczu wynik nie uległ zmianie, mimo, że bliski wyrównania w 80. minucie był Breel Embolo. Wyskoczył on najwyżej podczas dośrodkowania, głową uderzając piłkę w kierunku szwedzkiej bramki. Futbolówkę tuż przed linią bramką zatrzymała jednak obrona Szwedów. Już w doliczonym czasie gry świetną okazję miał także Seferović, jednak rewelacyjnie w bramce zachował się Robin Olsen.

Mocna końcówka


W ostatnich sekundach tego spotkania Szwedom udało się wykreować jeszcze jedną sytuację. Bezradni wobec tego kontrataku Szwajcarzy zmuszeni byli do faulu, za co sędzia nie mógł zachować się inaczej, jak ukarać winowajcę czerwoną kartką. Z boiska wyleciał Michael Lang. Szwedzi mieli jeszcze rzut wolny z obiecującej odległości, ale Ola Toivonen uderzył wprost w bramkarza. To był ostatni akcent tego meczu.

Teraz podopiecznym Janne Anderssona pozostaje czekać na wieczorne spotkanie pomiędzy Anglią a Kolumbią, gdzie poznają swojego przyszłego rywala.

Szwecja - Szwajcaria 1:0 (0:0)

1:0 Forsberg 66'

żółte kartki:
Szwecja - Lustig
Szwajcaria - Behrami, Xhaka

czerwone kartki:
Szwecja - brak
Szwajcaria - Lang

Szwecja Olsen - Augustinsson, Granqvist, Lindelof, Lustig (Krafth 82') - Forsberg (Olsson Mart 82'), Ekdal, Svensson, Claesson - Toivonen, Berg (Thelin 90+1)

Szwajcaria: Sommer - Lag, Djourou, Akanji, Rodriguez - Behrami, Xhaka, Shaqiri, Dzemaili (Seferovic 73'), Zuber (Embolo 73') - Drmic

Sędzia: Damir Skomina (Słowenia)
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 7 komentarzy

Asgaard | 03.07.2018 17:56

tak tak ta ktak !!!!! do domu do domu !! super! To sa zaj****te mistrzostwa

moden1 | 03.07.2018 18:01

Nie ma przereklamowanego atencjusza i Szwedzi od razu zaczynają kręcić niezłe wyniki. Ależ komuś w Stanach musi ściskać poślady ;)

Italia00 | 03.07.2018 18:06

@moden1

Daj Boże, żeby każdy piłkarz był tak "przereklamowany" jak Ibrahimović. Myślę, że wpływ na lepszą grę Szwedów mają inne czynniki niż odejście tego piłkarza.

A co do meczu - pojedynek o mocnym zabarwieniu Bundesligi :).

Joker | 03.07.2018 18:41

Po takim meczu żałuje, że oba zespoły nie mogą wrócić do domu, bo to się ciężko oglądało delikatnie mówiąc, dobrze że się pofarciło Szwedom z tym rykoszetem, bo 120 minut to chyba bym kondycyjnie tego "widowiska" nie wytrzymał :) totalny pokaz nieudolności w ofensywie, te strzały to były takie że zęby bolały... Po prostu tartak na boisku, szkoda że ta drabinka się tak ułozyła że takie zespoły w ogóle mają prawo myśleć o 1/4 czy 1/2 finału, każda drużyna z drugiej części drabinki była dużo ciekawsza do oglądnia, nawet Japonia...

O ile do Szwecji nie mam pretensji za ten mecz, bo oni taki toporny fubol grają zawsze, beton w defensywie (turniej życia gra Granqvist, Lindelof też solidnie się prezentuje i nie popełnia błędów) i liczenie, że coś wpadnie z przodu (a w ich przypadku możliwości są ograniczone jak się ma taki duet paralityków w przodzie, zwłaszcza Berg, bo Toivonen'owi czasem coś wyjdzie), jedynie Claesson i Forsberg czasem wprowadzają jakiś mały element finezji, ale poza tym sami rzemieślnicy, którzy jednak tworzą zespół i to jest zasługa trenera...

Rozczarowała za to Szwajcaria, która dziś nie pokazała nawet 20% tego co z Brazylią i Serbią... Szwajcaria też ma taka wadę, że nie mają chociaz solidnego napastnika, tylko 3 średniaków plus wieczny talent Embolo, który bardziej nadaje się na skrzydłowego niż napastnika, no ale dziś zawiedli prawie wszyscy... Dzemaili i Xhakha oddali po jednym groźnym strzale i to byłoby na tyle, Zuber miał ze 2 akcję w swoim stylu, zmiennicy niewiele wnieśli (jeden groźny strzał głową Seferovocia plus parę chaotycznych akcji Embolo), Shaqiri miał kilka przebłysów, ale był niedokładny, dodatkowo nie miał żadnego wsparcia od fatalnego Langa, stoperzy w miarę solidnie, ale Akanji który był na tym turnieju jednym z wyróżniających się stoperów zaliczył b.pechową interwencję, bo ten strzał Forsberga był kiepski i nie byłby problemem dla Sommera... Także w sumie najlepszy był lewy obrońca Rodriguez, który przynajmniej coś próbował, starał się, szarpał, a to już źle świadczy o reszcie jak lewy obrońca jest najlepszy i najgroźniejszy...

realeczek | 03.07.2018 18:48

Nie spłycajmy lepszych wyników Szwedów do braku Ibry. Trudno tu wydawać jakieś osądy, ale akurat ja chętnie zobaczyłbym Go zamiast Berga czy Toivonena i myślę, że ten dorobek bramkowy po stronie szwedzkiej byłby znacznie lepszy. Tak czy inaczej ogromne gratulacje, bo wyciskają ile tylko się da z tego potencjału ludzkiego jakim dysponują

dalmare | 03.07.2018 19:36

Należało to zakończyć, bez nogi obrońcy ten strzał szedł w rękawice golkipera.

slawekmat | 04.07.2018 07:57

Joker
drabinka się tak ułożyła bo Niemiaszki i Hiszpanki wolały wakacje, Szwedzi mimo iz słabi to jednak tam są, i maja prawo mysleć o meczu z Anglią a wielkie nacje piłkarskie o wakacjach



bundesliga.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy