REKLAMA
REKLAMA

Tylko remis Źrebaków

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: Bundesliga.goal.pl  |  02.03.2018 22:24
Tylko remis Źrebaków

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Remisem zakończyło się otwierające 25. kolejkę niemieckiej Bundesligi spotkanie, w którym Borussia Moenchengladbach mierzyła się z Werderem. Źrebaki prowadziły już 2:0 po bramkach Zakarii i Moisandera (gol samobójczy), ale po przerwie roztrwoniły przewagę - punkt Werderowi zapewniły trafienia Delaney'a i Johannssona.

Dieter Hecking postanowił nie zmieniać zwycięskiego składu i posłał do boju identyczną jedenastkę, jak w poprzednim tygodniu, kiedy to Źrebaki mierzyły się z Hannoverem 96. Na trzy korekty po wygranej z HSV zdecydował się za to trener Kohfeldt - miejsca Gebre Selassiego, Kainza i Junuzovicia zajęli Friedl, Bauer oraz Belfodil.

Niespełna pięciu minut potrzebowali gospodarze, by objąć prowadzenie - błąd popełnił Delaney, który próbując przejąć podanie Zakarii... odegrał futbolówkę do piłkarza Borussii w taki sposób, że ten stanął oko w oko z Pavlenką i pokonał bramkarza Werderu.

W 23. minucie pierwszy raz w pole karne gospodarzy zapędzili się bremeńczycy. Belfodil łatwo nawinął obrońcę, po czym oddał strzał z ostrego kąta - tor lotu piłki zmienił jeszcze Ginter, ale skuteczną interwencję zanotował Sommer.

Nieco ponad dziesięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry w pierwszej połowie, Die Fohlen prowadziły już 2:0 - znów jedną z głównych ról odegrał Zakaria, który minął Friedla i posłał futbolówkę wzdłuż bramki, a przebiegający Moisander niefortunnie skierował ją do własnej siatki.

Kilka minut później z piłką w polu karnym Borussii znalazł się Bargfrede, który posłał jednak piłkę nad bramką. W końcówce pierwszej odsłony dwukrotnie przed szansą na podwyższenie prowadzenia miał Bobadilla - za pierwszym razem uderzył zbyt wysoko, a drugą próbę zatrzymał Pavlenka.

Druga połowa rozpoczęła się od szansy Werderu, ale Delaney nie trafił z kilku metrów w bramkę. W 59. minucie Duńczyk już się jednak nie pomylił - piłkę z rzutu rożnego posłał Kruse, a niepilnowany Delaney skierował futbolówkę do siatki... barkiem.

Piłkarze Werderu zmotywowani zdobyciem gola kontaktowego, ruszyli w pogoń za bramką wyrównującą - w 62. minucie z piłką w pole karne wdarł się Johannsson, ale silny strzał Amerykanina powędrował nad poprzeczką. Siedem minut później mogło być za to 3:1, ale strzał Bobadilli odbił Pavlenka.

Niespełna kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry, podopieczni trenera Kohfeldta doprowadzili do wyrównania - po zagraniu z prawej flanki piłkę w polu karnym opanował Gondorf, z czego skorzystał Johannsson, który z niewielkiej odległości posłał futbolówkę do siatki.

Ostatecznie Borussia Moenchengladbach zdobyła tylko punkt, remisując po raz pierwszy w 2018 roku. Źrebaki wciąż zajmować będą siódmą lokatę i przed pozostałym meczami weekendu tracą trzy punkty do Lipska i Leverkusen. W następnej kolejce Gladbach zmierzy się z Bayerem, a Werder podejmie Koeln.

Borussia Moenchengladbach - Werder Brema 2:2 (2:0)
1:0 Zakaria 5'
2:0 Moisander (sam.) 33'
2:1 Delaney 59'
2:2 Johannsson 78'

Zobacz pełną statystykę meczu
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 15 komentarzy

Stormblast | 02.03.2018 22:33

Przed czterdziestą minutą komentatorzy Eleven już wiedzieli, że Werder przegra. I wtedy było wiadomo, że są szanse;)

Ale zacznę od słabszych zawodników: najgorszy Bauer. Może Gebre Selassie nie jest znakomity, ale przy Bauerze chyba jednak jest wirtuozem. Szkoda mi Roberta, bo na lewej obronie wyglądał jak fajny gracz, a na prawej czy na środku obrony nie poradziłby sobie w Ekstraklasie.
Niestety znów niewidoczny Kruse i Delaney. Ten drugi po bramce zaczął grać. Bargfrede też średnio, Velijković na swoim poziomie (co nie oznacza niczego dobrego). Moisandera mi szkoda, bo to dobry gracz, ale polewka komentatorów jak w gimnazjum. Friedl bez szału, bo parę sytuacji też spowodował.
Moim zdaniem zmiany za późne. Jak zawsze zbyt późno wchodzi Gondorf, Kainz nawet murawy nie powąchał…

Jednakże wola walki (Gondorf), szczęście i umiejętność odnalezienia się w polu karnym (Delaney czy Johansson) zupełnie wystarczyły na Gladbach. Wynik ok, gra niekoniecznie.

I co? Kolejna bardzo ważna gra w poniedziałek. Bardzo to słabe.

wojnest | 02.03.2018 23:24

Take to jest jak się wydaje 40 mln euro na piłkarzy wartych 5.

Wszyscy kibice Borussii wiedzieli, że nalezało kupić lewego obrońcę z Bremy a Eberl na to \"nie! Kupimy dwudziestegoczwartego pomocnika a jak się nie uda to damy 10 mln za Gumnego. Stać nas!\"

Kiedy odmówił Bayernowi, w Nadrenii Północnej Westfalii rozległ sie płacz. Straszne.

bundes | 02.03.2018 23:26

Jak dla mnie zmiany ok i reakcja trenera dobra bo szybko pozbył sie Bauera i odszedł od tego koszmarnego ustawienia na 5 obrońców. Johanson kolejny dobry występ, ale Belfodil tez jest nam potrzebny podoba mi sie jego pewność siebie i siła. Friedl jak na mozna powiedzieć nowicjusza dobry mecz a podanie do Delaneya wręcz wyśmienite szkoda ze nie wykorzystał tego Duńczyk. Dobrze ze nie dał Gladbach karnego bo ręka była choć kolejny raz widze jak takich nie gwiżdżą.
Gra w drugiej połowie po zmianie ustawienia wyglądała dobrze i spokojnie mogliśmy to wygrac, do przerwy jednak wyglądaliśmy na mega zagubiona drużyne i cudem Gladbach nas nie dobiło.
Stromblast zawsze tęskniłem za Vestergardem a dla mnie gość który go sprzedał za 10 powinien dostać nagrodę za transfer roku. Moze teraz Velijkovica sprzeda za 10...

bundes | 02.03.2018 23:27

Miało byc teskniles ;-)

wojnest | 02.03.2018 23:31

To bylo 14 mln. ????

wojnest | 02.03.2018 23:32

Super. Emotikony nie działają...

KAT | 02.03.2018 23:39

Ładnie powalczyli, nie poddali się do końca i za to chwała. Jednak kolejny raz trener robi błąd ze  składem sadzajac graczy którzy mogą wygrywać nam mecze (Juno Kainz Johansson) a gra 5 obrońców i 3 defensywnych pomocników. Na szczęście wystarczająco szybko się zreflektowal zmieniając ustawienie. Mi się ten młody Friedl podobał i na środku obrony i na prawej, chociaż nominalnie jest to lewy obrońca. Grając właściwie 1 raz w Bundeslidze nie pękł, wyglądał dużo lepiej od Bauera czy Veljkovica. Może coś z niego będzie, bo wypożyczony jest też na następny sezon.

bundes | 02.03.2018 23:39

W takim razie nobel sie należy!

Rysiek | 03.03.2018 00:07

Gladbach co prawda prowadziło, ale pierwszy gol to prezent od Delaneya, a drugi rykoszet. Może lepiej wyglądali piłkarsko gospodarze, ale gole strzeliliśmy sobie sami. Bardzo podobała mi się wola walki w Werderze, wyciagnać z 0:2 na tym terenie, to super sprawa. Belfodil coś w sobie ma, trochę mi przypomina z postury Almeidę. Bauer porażka, Johansson wszedł i od razu był konkretny. Nie wiem co się stało temu chłopakowi, ale końcu pokazuje piłkarskie jaja. Ja do Moisandera nic nie mam, niektórzy komentatorzy z Eleven nie znają się na piłce - trzeba to wziąć pod uwagę i mieć swoje zdanie. Augustinson też gra coraz lepiej. Czekam na powrót do formy Juno, Kruse rzeczywiście jakiś schowany. Delaney w moim odczuciu też nie grał złego spotkania. Warunki były specyficzne. A gospodarze? No cóż, z taką grą to do czołowej szóstki raczej się nie dostaną. Cieszy też to, że kondycyjnie wyglądamy bardzo dobrze.

Stormblast | 03.03.2018 00:32

@bundes, bo na Werder Vestergaard był fajnym obrońcą. Gdy grał w Hoffenheim nie do końca byłem jego zwolennikiem. Wśród polskich kibiców Źrebaków opinie o nim są co najmniej kontrowersyjne;), ale z nim to nigdy nic nie wiadomo. Chyba nie zaprzeczysz, że przez kilka ostatnich lat najlepszym środkiem obrony byli: Sokratis, Vestergaard i Moisander. I Duńczyk mimo wszystko wart był swojej ceny przy transferze. Opchnięcie Velijkovicia za więcej niż 5 mln euro będzie interesem roku. Nie jest to niemożliwe, bo chłopak jest młody i zagra na MŚ (nieważne, że jest średni).

@Rysiek - Belfodil rzeczywiście przypomina Almeidę (szybkość podobna), ale Portugalczyk strzelał bramki (lewa noga dobrze ułożona, wolej, a także główka). Brakuje nam przede wszystkim napastnika, ale każdy z kibiców Werderu o tym wie.

Powiedzmy sobie szczerze: Jurek czy Moisander popełnią błąd, ale to są prawdziwi piłkarze i im można wybaczyć błędy.

bundes | 03.03.2018 01:08

Nigdy nie byłem zwolennikiem Vestergarda i to ze strzelił gola raz na 10spotkan mnie nie przekonywało jako jeden z nielicznych na tej stronie zawsze cieszyłem sie z kasy jaka dostaliśmy ale liczyłem na lepsze jej wydanie. Sokratis fakt to był ktoś za dobry na nasz klub w tych czasach, ale za nim lubiłem Djilobodji czy jak mu tam było on miał w sobie cos szalonego i nieprzewidywalnego ale nakrywał zapną technicznie takiego Duńczyka no i gol którego nigdy mu nie zapomnę ;-). Moisander jest solidny ale nie oszukujmy sie to żaden wirtuoz i za 10lat nawet o nim nikt nie wspomni... Belfodil ciekawe czy kolejny rok bedzie z nami, jak nie znajda kogos ciekawego ale na serio ciekawego to bym chciał zeby został bo czuje ze gole zacznie strzelać. DiSanto tez u nas zaczynał strasznie i nawet czerwona na start zaliczył ale po czasie nikt nie wyobrażał sobie 11 bez niego. Almeida nigdy u nas liczb nie zrobił dobrych, ale hukniecie z lewej kazdy pamięta a najlepsze w meczu z HSV :-)

bundes | 03.03.2018 01:09

Nakrywał czapka... słownik jest męczący

KAT | 03.03.2018 01:26

Belfodill jest bardzo ambitny dużo biega walczy to mi się w nim podoba. Brakuje bramek, ale zły to gracz nie jest. Ciekawe jaka jest kwota wykupu, bo jeśli ok 3mln to myślę że warto. Swoją drogą wydali 7mln na tego Rasice, a chłopak nawet na zmiane ostatnio nie wchodzi..

Stormblast | 03.03.2018 10:11

@bundes, co do Vestergaarda - mi tam bardziej chodziło o jego grę w obronie niż o gole, ale ok. Moisander podobnie jak Duńczyk nie jest wirtuozem, ale za 10 lat ja będę o nim pamiętać, bo przynajmniej przez dwa sezony jest naszym najlepszym obrońcą (tak, wiem - jest straszna posucha teraz).

Wiem również, że niesprawiedliwe będzie w tym momencie porównanie Almeidy do Belfodila, ale twierdzenie, że nie miał jakiś super liczb? Tu się nie zgodzę:
Almeida - 177 meczów - 63 gole i 26 asyst.
Albo często wyśmiewany Rosenberg (akurat nie przeze mnie). Styl gry zupełnie inny, lecz - 165 meczów - 53 gole i 27 asyst.
Oczywiście pamiętajmy, że im dogrywali "troszkę" lepsi pomocnicy, ale piłkarsko i tak stali przynajmniej półkę wyżej od Belfodila.

@KAT, jeśli taka kwota to można go brać. Z ławki mógłby wchodzić, ale na ten moment nie widzę go w pierwszej jedenastce na przyszły sezon.

kuzruz | 03.03.2018 12:05


http://combotips7.blogspot.de/ - Na 11 kuponow trafili az 9 ! wszystko kursy powyzej 100! skany kuponow na blogu! kolejny kupon juz dostepny! polecam ich!



bundesliga.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy