REKLAMA
REKLAMA

El. MŚ: Polacy znokautowani!

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: Goal.pl  |  01.09.2017 22:38
El. MŚ: Polacy znokautowani!

Dania - Polska  |  fot. Grzegorz Wajda

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Po raz dziesiąty w historii w piątkowy wieczór piłkarska reprezentacja Polski rozgrywała swój mecz w Kopenhadze. Niestety po zakończeniu tego starcia nastroje wśród polskich kibiców nie będą dobre, gdyż Biało-czerwoni przegrali z Danią aż 0:4. Było to siódme zwycięstwo Duńczyków w meczu z Polakami na obiekcie w stolicy Danii.

Z celem odczarowania stadionu w Kopenhadze przystępowali do piątkowej potyczki z ekipą z Półwyspu Jutlandzkiego zawodnicy Adama Nawałki. Biało-czerwoni przy ewentualnej wygranej mogli zrobić milowy krok w kierunku awansu na mundial w Rosji.

Pierwsze trzy kwadranse rywalizacji w wykonaniu "Orłów Nawałki" były prawdopodobnie najgorsze w całych eliminacjach, o ile nie najgorsze od momentu, gdy stery w reprezentacji Polski objął Nawałka. Już w pierwszej minucie umiejętności bramkarskie Łukasza Fabiańskiego sprawdził Thomas Delaney, ale polski golkiper był na posterunku po strzale 25-latka.

Odpowiedź polskiego teamu miała miejsce w piątej minucie, gdy na mocne uderzenie z dystansu pozwolił sobie Łukasz Piszczek. Próba obrońcy polskiej drużyny była jednak niecelna i wynik rywalizacji się nie zmienił. Tymczasem w 15. minucie padł pierwszy gol w meczu, a jego autorem był Delaney, który po zagraniu Christiana Eriksena zaliczył uderzenie głową.

Niestety dla polskich kibiców podopieczni Nawałki na przerwę udali się ze stratą dwóch bramek. Drugiego gola dla ekipy Age Hareide strzelił Andreas Cornelius, który wykorzystał podanie z boku boiska po błędzie Kamila Glika i strzałem z lewej nogi sprawił, że obiekt w stolicy Danii wypełniony w głównej mierze fanami gospodarzy mógł eksplodować z radości.

Po zmianie stron Duńczycy podtrzymali skuteczność z pierwszych trzech kwadransów rywalizacji. Najpierw w 59. minucie Nicolai Jörgensen wykorzystał fatalną postawę polskiej defensywy, kierując futbolówkę do siatki po uderzeniu z obrębu pola karnego. Z kolei wynik rywalizacji ustalił zawodnik Tottenhamu Hotspur w osobie Eriksena, popisując się technicznym strzałem.

Po siedmiu rozegranych meczach Polska wciąż jest liderem grupy E  z dorobkiem 16 punktów na koncie. Za plecami Biało-czerwonych są z kolei Czarnogórcy i właśnie Duńczycy. Przedstawiciele obu ekip tracą do ekipy Nawałki po trzy "oczka". Już w najbliższy poniedziałek polska drużyna zmierzy się z Kazachstanem o swoje szóste zwycięstwo.




Dania - Polska 4:0 (2:0)
1:0 Delaney 15'
2:0 Cornelius 42'
3:0 Jörgensen 59'
4:0 Eriksen 80'

Żółte kartki:
Polska: Mączyński 77'

Dania (4-4-2): Schmeichel – Dalsgaard, Kjaer, Bjelland, Stryger Larsen, Kvist, Delaney (86' Jensen), Cornelius (74' Bendtner), Eriksen, Sisto, N. Jörgensen (82' Lerager)

Polska (4-2-3-1): Fabiański – Ł. Piszczek (34' Cionek), Glik, Pazdan, Jędrzejczyk, Błaszczykowski (62' Milik), Mączyński, Linetty (66' Makuszewski), Grosicki, P. Zieliński, Lewandowski.

Sędzia główny: Milorad Mazić (Serbia)


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 25 komentarzy

Poslaniec | 01.09.2017 22:43

Porażka jak w 1939. Nawałka to trener po ...

Adamuss | 01.09.2017 22:49

Wirus Legii przełożył się na narodowa kadrę.
Eriksen nas rozpracował,strach jechać do Kazachstanu

sobmar | 01.09.2017 22:50

Wyszło szydło z worka w końcu. Całe eliminacje gramy z mniejszym zaangażowaniem niż rywale, biegamy mniej niż rywale, a dzisiaj było apogeum. Polacy stali od pierwszej minuty, a Dania po prostu trochę starała. Francja by nas dzisiaj rozjechała 7:0 lub 8:0. Panie Selekcjonerze kiedy Pan skończy wystawiać zawodników za zasługi i zmusi piłkarzy do biegania po boisku? Może lepiej się podać do dymisji, zanim nie zajmiemy trzeciego miejsca w tej grupie, co jest obecnie całkiem prawdopodobne ........ wstyd i tyle

pochmurny | 01.09.2017 22:55

Wstyd i hańba. Pseudo gwiazdorkom nie chce się biegać.

celestes | 01.09.2017 23:07

Biegać jak biegać. Oni po prostu nie mają jaj i umiejętności. Skrzydeł dzisiaj prawie nie było. Moim zdaniem dzisiaj to powinien być ostatni mecz Błaszczykowskiego w karze dopóki nie wróci do formy w klubie a szanse sa na to niewielkie. Mączyński zdrajca wszystkie piłki do tyłu i jak tu zacząć grać w piłkę...Fabiański nigdy mnie nie przekonywał a dzisiaj delikatnie mówiąc nie pomógł drużynie. W końcu czas na Szczęsnego i mam nadzieję że Nawałka już do niego nie wróci. Linettego to nawet nie widziałem ani razu przy piłce. Pozostali mocno pod formą i nie ma kto ich za bardzo zastąpić. Dzisiaj nawet Milik jest mile widziany. Na kazachstan dałbym tego Makuszewskiego za Kube. Milika za Linettego a Rybusa za Jędrzejczyka.

Poslaniec | 01.09.2017 23:16

Żeby wygrywać to trzeba mieć jakiś pomysł na grę, na zespół a takiego nasz trener nigdy nie miał i nie ma. Nawałka to amator. Założę się, że jego planem było bronienie wyniku i wyjście z kontrą jak się taki fuks trafi tylko ciekawe jak zespół miał to zrobić jak oni grali na radar i tylko patrzyli się na przeciwnika i piłkę z kilometra. Potem laga na Lewandowskiego i niech się chłop martwi sam co dalej.

Willow | 01.09.2017 23:16

Polska ma problem ze zmiennikami, bo jak idzie to jest fajnie, ale jak trzeba czymś zaskoczyć coś zmienić to planu B nie ma. Krychowiak nie gra w klubie i już w środku nie ma go kim zastąpić. Linetty to nie miał ani jednego spotkania dobrego w reprezentacji. Brakuje skrzydła Błaszczu już młodszy nie będzie. Mam wrażenie że do tej kadry zbyt opieszale wprowadza się świeżą krew. Pierwsza 11 ok ale co poza tym?

Velldrin | 01.09.2017 23:22

W środku bardzo słabo. Gole też w wyniku błędów indywidualnych Glika czy Pazdana. Ale przede wszystkim to co kłuło mnie w oczy to absolutny brak zaangażowania. Nie było pressingu, walki i chęci. Niestety. Przykro się aż na to patrzyło. Chciałbym zobaczyć statystykę kilometrów przebieganych...

Willow | 01.09.2017 23:25

A i jeszcze jedno jak to jest, że zmiennikiem dla Piszczka jest o zgrozo Cionek? Przecież to się w głowie nie mieści. Nie mamy drugiego prawego obrońcy w reprezentacji?

celestes | 01.09.2017 23:31

Dokładnie. Mnie to też uderzyło. Przegrywamy i zamiast np Jedzejczyka na prawą a Rybusa na lewą to wchodzi taki Cionek...Bardzo dziwne. Przy takim wyniku to Nawałka mógł nawet od razu Milika wstawić a Kubę na prawą obronę cofnąć skoro do przodu mu nie szło. Naprawdę dziwna zmiana.

Joker | 01.09.2017 23:40

Trzeba uczciwie przyznać, że Duńczycy zagrali świetny mecz (nie można tego niezauważyć mimo wszystko), stlamsili nas, zwłaszcza fizycznie, agresją, co akurat jest niepokojące, bo pod tak podstawowymi względami nie powinniśmy aż tak odstawać, ale piłkarsko też byliśmy znacznie słabsi...

Na pewno zostały popełnione błędy przy przygotowaniu się do tego meczu... I to podstawowe, bo ja nie mogę zrozumieć czemu Eriksen miał cały mecz tyle swobody ? Największa gwiazda ich zespołu ! Lewy miał non stop 2-3 ludzi na karku... Poza tym Duńczycy ciągle grali wysokie piłki na skrzydła, a my ciągle je przegraliśmy ! Zero wniosków, non stop to samo... Prawa strona duńska to nas wręcz zaorala...

Dalej taktyka i personalia... Przywiązanie Nawalki do pewnych nazwisk... Ok, jak oni są w formie to wszystko jest fajnie, ale Kuba nie trenował prawie 2 tygodnie i to było widać... Legioniści są beznadziejni i nawet z ogorkami z Mołdawii nie potrafią się wyróżnić na plus, a tu aż 3 w pierwszym składzie... Grosik to myślał o transferze a nie o grze... Plus pech z Piszczkiem tylko ja się pytam po co za niego wszedł Cionek zamiast np. Rybus (i wtedy Jedrzejczyk na prawą) czy Kedziora... Myślę, że od początku można było wyjść z Milikiem czy nawet Makuszewskim no i Rybusem na boku obrony... No i brakło w środku pola jakiegoś walczaka (w Danii było dwóch pracusiow) typu Góralski... No, ale Nawalka boi się ryzyka i zawsze gra tymi samymi, zero fantazji, poszukania czegoś nowego...

Nie robiłbym jednak tragedii z tej porażki... Czasem się zdarza, że cały zespół jest fatalnie dysponowany, nikomu nic nie wychodzi i jest dramat... A już pisanie o jakimś zwalnianiu trenera to już w ogóle jakiś kosmos...

Fonek | 01.09.2017 23:57

Gdy nam szło, gdy wygrywaliśmy to oczywiście Nawałka super trener, no geniusz. Teraz przegraliśmy 4:0 i od razu zwolnić Nawałke, no dla takich kibiców aż chce się grać. Wiadome taka porażka dla naszej drużyny jest nie do przyjęcia, ale mówcie co chcecie Nawałka zasługuje na kredyt zaufania po tym wszystkim co osiągnął z reprezentacją a chyba sami dobrze wiecie jaki dobór zawodników mamy w kadrze. Dopiero teraz coraz więcej zawodników wyjeżdża do zagranicznych klubów a nie kisi się u nas w Ekstraklasie, gdzie poziom naszej ligi nijak nie pomoże nam grać lepiej na arenie międzynarodowej. Też brak obrońców ilu mamy może z 6 na 4 pozycje graczy takich dobrych, gdzie większość reprezentacji na naszym "poziomie" ma dobrą wyjściową jedenastkę i zmienników, którzy nie obniżą wartości zespołu a nawet pomogą urozmaicić pole gry. U nas to wszystko na dobrą sprawę się buduje Lewandowski przez parę dobrych lat grał sam i nie miał nikogo teraz, Krychowiak jak się odbuduje, Zieliński i Milik, Teodorczyk dużo zawodników ofensywnych, ale mało kogo mamy w obronie, no pomijając bramkarzy których mamy na pęczki. Więc oby w tym roku lub za 2-3 lata wystrzeliło nam w górę kilku dobrych obrońców którzy wspomogą Glika, Pazdana i Piszczka w obronie.

sobmar | 01.09.2017 23:57

@Joker Właśnie problem polega na tym, że Dania nie zagrała świetnie. Też potrafili się gubić w obronie, gdy tylko Polacy trochę pobiegali. W Kopenhadze naprawdę nie trzeba było wiele wysiłku, żeby wywieźć chociaż remis. Nikt nas dzisiaj nie stłamsił - po prostu staliśmy i patrzyliśmy jak Duńczycy grają w piłkę i to wszystko.

A Nawałka jest do zwolnienia od paru dobrych miesięcy. On nie potrafi reagować na to co się dzieje na boisku, powołuje zawodników za nazwiska i w ogóle nie szuka alternatyw. Zauważ, że w tym roku Polska nie zagrała ani jednego sparingu, ANI JEDNEGO. Wszystko po to, by nie tracić punktów w rankingu FIFA, bo innego wytłumaczenia nie widzę. Teraz to się odbija czkawką, bo Nawałka nie sprawdził żadnych innych rozwiązań, nie przetestował innych piłkarzy i nie pozwolił się im zgrać z kadrą.

Ponadto, my całe eliminacje gramy przeciętnie, żeby nie powiedzieć słabo, jak na możliwości tej grupy piłkarzy. Nie oszukujmy się, od 30 lat nie mieliśmy takiego zestawu piłkarzy - nigdy nie mieliśmy tylu dobrych bramkarzy, takich wyróżniających się w czołowych klubach Europy piłkarzy, jak Lewandowski, Zieliński, czy Glik. Engel mógł pomarzyć o takim zestawie, biorąc pod uwagę jeszcze Piszczka, Krychowiaka (obecnie bez formy, bo przekombinował, ale to bardzo dobry zawodnik), czy Milka. Tyle, że Nawałka nie szuka od roku zmienników i teraz mu się odbija czkawką.

Wracając do eliminacji, to my w żadnym meczu nie biegaliśmy więcej niż rywale, w ŻADNYM - to jest karygodne, bo my nie umiemy grać piłką tak, jak Hiszpania, żebyśmy nie musieli biegać. Ponadto tylko w jednym meczu zagraliśmy dobrze w obronie - z Rumunią na wyjeździe. W każdym z pozostałych zawsze popełnialiśmy jakiś czeski błąd i rywale dostawali nagle szansę na korzystny wynik. Przecież my żadnego meczu nie wygraliśmy w sposób przekonujący, poza tym w Rumunii.

Nawałka kompletnie nie ma pomysłu na taktykę i liczy tylko na dyspozycję piłkarzy. I w ogóle nie potrafi ich zmotywować, gdy jest to potrzebne. To się teraz nie rozbija o ten jeden mecz - ten jeden mecz pokazał wydatnie, że czas się otrząsnąć, bo nie zagramy nawet w barażach. Biorąc pod uwagę siłę naszego zespołu i rywali, powinniśmy mieć teraz 19 punktów (remis z Danią, ale wygrana z Kazachami) i pozamiatane w grupie. Tymczasem będziemy bardzo drżeli o awans, bo Nawałka nie wyciągnie wniosków, nie liczmy na to. Nie robi tego od wielu miesięcy.

Nam potrzeba, jak kiedyś, trenera z zagranicy, który nie będzie się przywiązywał do nazwisk i będzie poza wszelkimi układami. Żaden polski trener tu nie pomoże ...

sobmar | 02.09.2017 00:10

@Fonek To, że nie ma zmienników, to jest głównie wina trenera, bo on ich nawet nie szuka. Ile potrzebował czasu, by powołać Kamińskiego, który od ponad roku dobrze grał w Stuttgarcie. Owszem, to była 2. Bundesliga, ale czołowy klub z tej ligi. Inni zawodnicy dostawali powołania nie grając za wiele w innych drugich ligach - np. Wszołek.

Nawałka dostał kredyt zaufania po Euro i tylko odcina kupony, a dzisiaj miarka się przebrała. Jak go ani razu nie pochwaliłem w trakcie tych eliminacji, bo generalnie jako trener od pierwszego meczu z Kazachami daje ciała i tyle. W eliminacjach do Euro 2016 przeważnie walczyliśmy od pierwszej do ostatniej minuty. Teraz tego w ogóle nie ma. Prowadzimy, a potem dajemy rywalom strzelać bramki - tak było z Kazachstanem, Danią, Armenią, Czarnogórą i Rumunią u siebie.

Do tej pory Nawałkę broniły wynik, a w piątek to się skończyło. Można zagrać słaby mecz, można popełniać błędy, nawet proste, ale nie można w kolejnym meczu tracić bramek nie względu na umiejętności rywala, ale własne lenistwo, brak zaangażowania i brak taktyki.

Kibicuję reprezentacji od końcówki lat 80., więc przeżyłem wiele porażek i trochę wzlotów naszej kadry i powiem jedno - dopóki reprezentacja nie będzie miała trenera z jajami, dopóty nie będzie potrafiła grać na miarę swoich możliwości.

Ronaldo324 | 02.09.2017 00:44

Jak czytam o zwalnianiu trenera i drżeniu o awans to ręce mi odpadają... Polska przecież ma dalej wszystko w swoich rękach. Teraz mamy najcięższy mecz u siebie z Montenegro , Kazachów i przed ostatnią Armenię. Okej możemy nie zakwalifikować się czy być się w barażach jeśli nie wygramy żadnego meczu a wyciągać takie wnioski po jednym laniu z Danią ? Jaja się zaczną faktycznie jeśli nie pokonamy w poniedziałek Kazachstanu ale w przypadku 3 punktów będzie już mega blisko. Dodajmy do tego , że Dania rozegra mecz jeszcze z Montenegro na wyjeździe gdzie wiemy jak się gra i jedna z ekip straci punkty a najlepiej jak będzie remis. To Polska ma dalej wszystko w swoich nogach.

Anderson | 02.09.2017 00:46

Minimalizm i stawianie na ulubieńców - dwie najbardziej denerwujące wady Nawałki.

Jędrzejczyk - gość nie ma lewej nogi, nie daje nic w ofensywie i od kiedy wrócił do polskiej ligi regularnie kopie się po czole. Dużo lepszy i bardziej pasujący do roli bocznego defensora Rybus został skreślony po jednym nieudanym meczu z Kazachstanem? Parodia.

Joker | 02.09.2017 00:48

sobmar
Akurat ja oglądałem kilka ostatnich meczów Duńczyków i mogę z pełną odpowiedzialnością stwierdzić, że to był ich zdecydowanie najlepszy mecz... Oczywiście my i w tym pomoglismy, ale to działa w dwie strony... Oni nas zmusili do tylu błędów, bo grali b.agresywnie, wysoko, mieli pomysł na ten mecz i go konsekwentnie realizowali... Jednak trzeba też oddać rywalom klasę, a nie tylko kopać naszych... Mimo wszystko nie graliśmy z ogorkami, a to że nie wypada nam tak grać i tak.łatwo przegrywać to chyba wie każdy...

Ta gra w defensywie rozregulowała się nam od momentu gdy Krychowiak zaczął mieć problemy w klubie... Tego nie da się niezauważyć... Nie jesteśmy aż tak mocni aby sobie grać bez typowego defpoma... Dlatego uważam, że jak już Góralski jest powoływany to powinien w takich meczach dostawać szansę... Nie mam zamiaru się dalej powtarzać, bo o personalich pisałem wcześniej, o braku formy kilku zawodników, o tym zbytnim zawężeniu kręgu zawodników, na których Nawalka stawia, bo to jest oczywiste... Ale ja nie lubię tak od razu zrzucić całą winę na trenera, wywalić go i stwierdzić a teraz to już na pewno bedzie lepiej, bo nie będzie, to tak nie działa... Jednak Nawalka sporo osiągnął z tą reprezentacją, widać że zawodnicy go szanują, znaleźli z nim wspólny język i nie ma co teraz tego psuć, bo póki co d...a się nam nie pali, nie mamy też jakiegoś strasznego terminarza... Zauważ iż w latach poprzednich, po każdym, nawet minimalnym sukcesie nasza kadra notowała straszny regres, po el.MŚ 2002, potem po el.MŚ 2006 był regres i fatalne finały, następnie swietne el.ME 2008 i kolejny regres, wręcz kryzys i to trwający w zasadzie aż do el.MŚ 2016... A po tych elminacjach już regresu nie było, tylko był ćwierćfinał na samym turnieju, po turnieju może mamy regres, ale w porównaniu do lat ubiegłych minimalny... Wtedy przepadalismy z kretesem w kwalifikacjach, a w tej chwili jesteśmy liderem grupy i faworytem do awansu mając wszystko w swoich rękach... Także mimo wszystko trzeba zachować spokój, bo więksi od nas mają gorsze okresy i nikt tam nie zaczyna od zwalniania trenera... Czy Niemcy wywalili Loewa po porażce z nami w poprzednich kwalifikacjach ? No nie, i to mimo że grali wtedy przez dobre 2 lata grubo poniżej możliwości i na samym turnieju Euro też nie olsnili, a raczej rozczarowali...

Oczywiście jak Nawalka nie wyciągnie żadnych wniosków, dalej bedzie powielal te same błędy to będę zmuszony przyznać Ci rację, bo nie twierdzę, że nie masz tu słuszności w wielu kwestiach, które tu poruszyłes, jednak nie ma co zaczynać od zwalniania trenera... To takie polskie, bo proste i oczywiste zarazem :)

antekajtek | 02.09.2017 01:37

Z Lewego to taki kapitan jak ze mnie baletnica. Zamiast zachęcić i zmotywować drużynę do walki to po kazdym kontakcie leżał 5 minut i udawał kontuzję. Żałośnie to wyglądało, zwlaszcza ze obrońcy Dani nie sa jacyś wybitni i mozna bylo z nimi powalczyć.

Gazza | 02.09.2017 01:42

Po pierwszej połowie byłem pewny, że będzie zmiana ustawienia, ale się rozczarowałem. Ten sam skład z Cionkiem na prawej obronie z bardzo złym wynikiem i grą! (O co chodzi?) Po drugie, ustawienie 4-5-1. Jak Pan Nawałka sobie to wyobrazał? Że zapanuje nad środkiem pola jak mówił przed meczem? Z Mączyńskim, który nie potrafi utrzymać się przy piłce? Z Linettym który ma ciągle braki w ustawianiu się? Wielka japa między atakiem (Lewandowskim), a linią pomocy. Nie było jak tego rozegrać, piłki przytrzymać, nic. A Duńczycy widzieli to i wystarczyło nakreślić pressling na naszą trójce święta z Warszawy. Pazdan -(co się z nim stało?) gość biegał i poruszał się jakby wyszedł co dopiero z jakiegoś odwyku. Jędrzejczyk całkowicie pijany, gubił jakiekolwiek krycie. A Mąka to kula u nogi tej reprezentacji, my gramy w 10 od początku Eliminacji. Jak już bawił się Pan Nawałka i naśladuje ustawienie Bayernu, aby podporządkować grę pod Lewego, to trzeba było wrzucić dwóch defensywnych pomocników czyli Góralsiego i kogoś do pomocy, tylko kogo? Jak ławka jest straszliwie uboga. Przy ustalaniu kadry pomyślałem dlaczego nie ma Kownackiego, Bednarka, Jaroszyńskiego. Może oni nie są gotowi na pierwszy skład, ale myslę, że obecnie gorzej nie da się zagrać niż Pazdan, Jędrzejczyk czy też Linetty.

Nie wiem co powiedzieć, zero charakteru, gra na stojąco, jednym słowem żenada.

Współczuje kibicom, bo pojechali tyle km, a dostali w podzięce kopa w dupe.

Co do Nawałki, wiele dał dobrego Polsce. Szczególnie wiarę, ale wiem, że ktoś z nazwiskiem i neutralnym spojrzeniem dałby więcej tej reprezentacji. Połowa naszej kadry i motoru napędowego jest po 30, albo do niej dobija, kwestia roku....a następców nie ma...jedynie Zieliński, który i tak dziś grał piach. Gość ma problemy ze stresem, było to widać.

kubbak92 | 02.09.2017 09:05

Nawałka zaryzykował i postawił na Legionistów i to chyba był największy błąd. Fatalna forma całej trójki, oczywiście można było zakładać że Ci zawodnicy lepiej zagrają w kadrze, aczkolwiek czy to możliwe by być w tragicznej formie i doznać nagłego odrodzenia?

Idąc dalej, środek pola nie był za grosz agresywny. Przyglądałem się bacznie całej trójce i muszę stwierdzić że był to po prostu dramat. Linetty co prawda biegał, jednak nic z tego nie wynikało, dodatkowo nie miał wsparcia od Mączyńskiego który mimo wszystko był tym najbardziej defensywnym i to on powinien być graczem odpowiedzialnym za odbiór piłki. Zieliński zagrał fatalne spotkanie, zero kreatywności i pomysłu. Co prawda wiele z tych spraw wynikało również z taktyki Duńczyków którzy nie bawili się w jakieś wielkie rozegranie, piłka miała szybko dotrzeć pod pole karne... A tam z tak rozregulowaną defensywą juz była prościzna. Również chaotycznie wyglądało nasze ustawienie w fazie defensywnej... Nawałka nie był przygotowany na taki obrót gry i na taką taktykę.

Zmiany muszą nastąpić na pewno w defensywie... Kamiński czy Cionek to konieczność a i Rybus powinien po tym dramacie wywalczyć pierwszą 11. Środek pola potrzebuje dwóch silnych def. pomocników. Mąka jest pod formą, tutaj widzę Góralski i Linetty. Dobre zmiany Milika i Makuszewskiego również powinny być odnotowane przez selekcjonera.

Taka wpadka może się zdarzyć, jednak najważniejsze by wyciągnąć z niej wnioski i wyjść mocniejszym.

Threex | 02.09.2017 09:33

Generalnie zgadzam się że stwierdzeniem Lewego że zagrali tak jak Duńczycy chcieli i tyle. Lewy sam z przodu przejmował praktycznie każda piłkę która leciała w jego stronę ale co z tego skoro nie miał komu odegrać a też nie jest on mistrzem dryblingu żeby ograć trzech gości na plecach.
Zieliński mu nie pomagał ale raczej bym go nie obwiniał za całość bo Duńczycy go odcięli od rozegrania. Największe pretensje mam do Pazdan który autentycznie przestał całe spotkanie. Tylko Glik bronił i popełnił jeden błąd który skończył się bramka ale nie mam do niego pretensji. Na prawdę brakowało Krychy w formie bo on by po pierwsze nie bał się ciąć każdego w środku co wchodzi a po drugie by ładnie dograł. Wszystkie piłki wczoraj były spóźnione o jedno albo dwa tempa i nie mieliśmy w ogóle pomysłu na ten mecz aby go wygrać niestety. Fabiański też nie miał za bardzo możliwości żeby uratować to wszystko. Może ten błąd po którym wpadła chyba 3 bramka bo już nie pamiętam ale był zasłonięty. No i po raz kolejny widać że jak Piszczka nie ma to nasza prawa obrona jest jak kanał przerzutowy i wchodzi się tam bez problemów ;)
Generalnie ufam że to zimny prysznic dla repry i teraz się ogarną. Do Nawalki nie mam zastrzeżeń. Każdy kiedyś przegrywa i nie można od razu wywalać bo to nic nie da. Możliwe że trochę przysnął cały zarząd bo przecież mamy 5 miejsce w rankingu i w ogóle ahh i ohh. Ufam że Kazachów dojedziemy i dalej pójdzie dobrze ;)

LoveTrance | 02.09.2017 10:10

Serio nie rozumiem Nawalki, w eliminacjach i na ME gralismy ustawieniem 4-4-2 w ktorym czuliśmy się idealnie. Nagle znów  zmiana taktyki na ta toporną z jednym napastnikiem, w której OD ZAWSZE się meczylismy ze stworzeniem sobie jakichś okazji. Nie wiem, to pod Zielinskiego? Bo to typowa 10 tka? Fakty są takie, że nie potrafimy grać w tym ustawieniu.

dani_juve | 02.09.2017 12:05

nie wyjdziemy z grupy jeszcze :D

Kokodzambo | 02.09.2017 12:11

Tak, tak, zwolnić Nawałkę. Dla mnie to mogło być tak: Nawałka dobrze wiedział, że szansę na dobry wynik w Danii są nieduże więc postanowił zachować siły na łatwiejsze mecze. Pompowanie balonika przeslonilo ludziom oczy i zaczęli uznawać Duńczykow za drużynę poziom wyżej niż San Marino. Bardzo dobrze ze porażka była tak spektaklularna to może znowu ludzie zejdą na ziemię i przestaną bredzić o medalach.
3 raczej łatwe mecze do końca. 3 punkty przewagi. Dalej wszystko zależy od reprezentacji Polski.

celestes | 02.09.2017 17:29

Nerrazuri. Reprezentacja to nie klub i mamy prawo mówić co nam się nie podoba. I mówimy że tego nie akceptujemy. By w taki sposób ktoś nas reprezenrtował. A to że nasi reprezentanci zagrali wczoraj poniżej krytyki to nie dziwię się, że ktoś ma takie zdanie. W tym kraju mamy innych zawodników, którzy będą biegać i walczyć.
Ja nawet przy 0-3 jeszcze liczyłem na jakiś cud i przynajmniej jednego gola. Jestem też dalece od tego by zwalniać Nawałkę ale tego nie dało się oglądać...



bundesliga.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy