REKLAMA
REKLAMA

Wyjazdowe zwycięstwa Stuttgartu i Darmstadt

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: bundesliga.goal.pl  |  23.01.2016 17:25
Zespoły Stuttgartu i Darmstadt od wyjazdowych zwycięstw rozpoczęły rywalizację w rundzie rewanżowej Bundesligi. Pierwsi w "polskim meczu" pokonali 3:1 FC Koeln, natomiast drudzy ograli 2:1 Hannover.

Zgodnie z przewidywaniami na boisku od pierwszej minuty pojawili się dwaj reprezentanci Polski - Paweł Olkowski i Przemysław Tytoń. Obaj chcieli w jak największym stopniu swoim drużynom w odniesieniu zwycięstwa. W 14. minucie Olkowski i Tytoń wystąpili w rolach głównych. Pierwszy z nich groźnie uderzał z ostrego kąta, natomiast drugi popisał się dobrą interwencją.

Tymczasem dwie minuty później prowadzący to spotkanie sędzia podyktował rzut karny dla FC Koeln, po tym jak w polu karnym faulowany był Risse. Kilka chwil później Tytonia z jedenastu metrów pokonał Modeste. Gospodarzom nie udało się jednak utrzymać korzystnego wyniku do końca pierwszej połowy.

W 36. minucie goście ze Stuttgartu doprowadzili do wyrównania. Horn zdołał jeszcze odbić piłkę po strzale Wernera, ale przy dobitce nadbiegającego Didaviego był już bezradny. Tym samym obie drużyny na przerwę schodziły przy wyniku 1:1.

Druga połowa świetnie ułożyła się dla Stuttgartu, który w 51. minucie wyszedł na prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego najwyżej do piłki wyskoczył Timo Werner i strzałem głową pokonał bramkarza z Kolonii.

FC Koeln szukało swoich okazji, ale nie potrafiło odpowiedzieć wyrównującym trafieniem. Tymczasem w 83. minucie padła trzecia bramka dla Stuttgartu. Prowadzenie gości podwyższył Gentner, który wykorzystał dobre dogranie Ruppa.

W końcówce spotkania gospodarze mogli zmniejszyć jeszcze rozmiary porażki, ale piłkę po uderzeniu głową Maroha odbił Tytoń.

FC Koeln - VfB Stuttgart 1:3 (1:1)
1:0 Modeste (k.) 19'
1:1 Didavi 36'
1:2 Werner 51'
1:3 Gentner 83'

Mecz w Hanowerze świetnie ułożył się dla gospodarzy, którzy już w dziesiątej minucie objęli prowadzenie. Bramkarza beniaminka potężnym strzałem z około czternastu metrów pokonał Hugo Almeida, który wykorzystał dobre odegranie jednego ze swoich partnerów.

W kolejnych minutach wydawało się, że gospodarze kontrolują wydarzenia na boisku. W 24. minucie na 2:0 mógł podwyższyć Almeida, ale tym razem na posterunku był Mathenia. Tymczasem w 31. minucie goście doprowadzili do wyrównania. Po dośrodkowaniu z prawego skrzydła i zgraniu piłki głową, z bliska piłkę do siatki wpakował Wagner.

W końcówce pierwszej połowy Darmstadt było blisko objęcia prowadzenia, ale po strzale Niemeyera piłka trafiła w słupek. Druga część meczu rozpoczęła się jednak bardzo dobrze dla gości, którzy w 48. minucie zdobyli drugiego gola. Zielera po raz drugi w tym meczu pokonał Wagner, który tym razem popisał się celną główką.

Gospodarze szukali swoich okazji, ale ostatecznie nie udało im się doprowadzić do wyrównania. Tym samym bardzo cenne trzy punkty na swoje konto zapisało Darmstadt.

Hannover 96 - SV Darmstadt 1:2 (1:1)
1:0 Almeida 10'
1:1 Wagner 31'
1:2 Wagner 48'
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 3 komentarze

sortowanie: rosnąco | malejąco

MatiP | 23.01.2016 17:42

Hannover gra dramatycznie - do tego dochodzi brak 1 solidnego bocznego obrońcy (bo sam Sorg to trochę mało) i ofensywnego pomocnika. Schemat gry cały czas taki sam, piłka grana po obwodzie i szukanie luki której nie udało się znaleźć. Almeida wygląda dobrze ale Szalai zupełnie do niego nie pasuje w takim ustawieniu, przydałby się ktoś szybszy.

Stuttgart pozytywnie, choć mój ulubieniec oczywiście sprokurował jedenastkę. 3 bramki strzelone gospodarzom na stadionie w Kolonii to nie jest łatwa sztuka.

Stormblast | 23.01.2016 19:20

W pierwszej połowie Hannover nie wyglądał tak źle. Sandro Wagner robił wszystko by wylecieć z boiska (soczysty łokieć w twarz Marcelo - żółta kartka -  a Wagner biegnie do sędziego i kłóci się), później też dziwne pajacowanie). Potem przytomne odnalezienie się w polu karnym i wykończenie akcji. Druga bramka jeszcze łatwiejsza, bo zdobyta z trzech metrów do pustej bramki. Tu całą robotę wykonali Rausch i ktoś kto szczupakiem przywalił w słupek. Tak czy inaczej: wiele mogę mówić o wadach Sandro Wagnera, ale potrafi się odnaleźć w polu karnym i zdobywać te bramki. Może nie piękne, ale za urodę nie przyznaje się punktów. Fajny lobik Niemeyera ląduje na słupku.

W Hannoverze przytomne uderzenie i ładna bramka Almeidy. Szalai jakiś taki niewidoczny i tu szansa dla Sobiecha.

Dzisiaj byli gracze Werderu stanowili o sile swych drużyn: Sandro Wagner, Niemeyer, Caldirola czy Almeida.

Bayer1904 | 24.01.2016 10:34

Co by Stuttagrt zrobił bez Didavi genialny jest.



bundesliga.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy