REKLAMA
REKLAMA

LE: Smutny debiut Augsburga

dodał: Szymon Biegas  |  źródło: LigaEuropejska.Goal.pl  |  17.09.2015 23:00
FC Augsburg nie będzie miło wspominać swojego debiutu na arenie europejskiej. Niemiecki zespół przegrał bowiem w wyjazdowej konfrontacji z Athletikiem Bilbao 1:3 w ramach pierwszej kolejki fazy grupowej Ligi Europy. Bohaterem gospodarzy został Aritz Aduriz, który trafił do siatki rywali dwukrotnie.

Jako pierwsi doskonałą sytuację stworzyli sobie gospodarze. W siódmej minucie Oscar de Marcos dograł na piąty metr do wbiegającego Aritza Aduriza, ale napastnik nie trafił czysto w piłkę, która ostatecznie wylądowała poza boiskiem.

Z minuty na minutę rozkręcali się goście, co przyniosło efekt po kwadransie. Po zamieszaniu w polu karnym Athletiku Halil Altintop huknął na bramkę Iago Herrerina. Golkiper zdołał odbić piłkę przed siebie, ale przy dobitce tureckiego pomocnika był już bezradny.

Historyczny gol dodał skrzydeł podopiecznym Markusa Weinzierla. W kolejnych minutach dyktowali bowiem warunku gry. W 34. minucie mogli podwyższyć prowadzenie. Po centrze z kornera najwyżej do piłki wyskoczył Ji Dong-won, ale jego uderzenie głową w ostatniej chwili zdołał sparować Herrerin.

Trener Ernesto Valverde mocno wstrząsnął swoimi podopiecznymi w przerwie. W drugiej odsłonie zaprezentowali bowiem zupełnie inne oblicze. W 55. minucie ostatecznie doprowadzili do wyrównania. Dał o sobie znać niezawodny Aduriz, który potężnym strzałem głową po dośrodkowaniu z narożnika, pokonał Marwina Hitza.

Chwilę później umiejętnościami wykazał się golkiper ekipy z Kraju Basków. Świetnie wyczuł bowiem strzał Alexandra Essweina z szóstego metra na dalszy słupek.

W 66. minucie Athletic ostatecznie objął prowadzenie. Marekl Susaeta przebojem wdarł się w pole karne, mijając kilku obrońców. Co prawda, piłka odskoczyła pomocnikowi, ale dopadł do niej Aduriz, który huknął pod poprzeczkę.

Komplet punktów dla zespołu z San Mames przypieczętował w samej końcówce wspomniany Susaeta. Zawodnik Athletiku przedarł się środkiem, oszukał defensora i uderzył pod poprzeczkę.

Athletic Bilbao - FC Augsburg 3:1 (0:1)
0:1 Altintop 15'
1:1 Aduriz 55'
2:1 Aduriz 66'
3:1 Susaeta 90'

Żółte kartki:
Athletic - Garcia 57', Benat 74'
Augsburg - Werner 72'

Athletic (4-2-3-1): Herrerin - Lekue Martinez, Laporte, Etxeita, de Marcos - Benat, Elustondo (46' Rico), Ibai (64' Sabin), Garcia (80' Gurpegi), Susaeta - Aduriz

Augsburg (4-2-3-1): Hitz - Feulner, Klavan, Callsen-Bracker, Verhaegh - Baier, Kohr (72' Trochowski), Ji, Altintop (59' Ja-Cheol), Esswein - Matavz (66' Werner)

Sędzia: Vladislav Bezborodov (Rosja)
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 7 komentarzy

archero | 17.09.2015 23:06

Pierwsza połowa zdecydowanie dla debiutantów. Wyglądali lepiej, byli bardziej poukładani i zasłużenie schodzili z prowadzeniem na przerwe. W drugiej Baskowie pokazali już kawał dobrego futbolu, niestety obrona nadal grała na prądach. Te uderzenia głową Aduriza... majstersztyk.

Agon | 18.09.2015 02:41

Musze przyznać, ze czytam tytuł newsa i myślę: O kurde, ile oni musieli dostać? Pewnie z 6:0:D
A tu tylko 3:1:D

pilot098 | 18.09.2015 06:45

Smutny debiut Augsburga bo mieli swoje okazje ktorych na szczescie dla Athleticu nie wykorzystali Bardzo dobry mecz do ogladania

Maxiuss | 18.09.2015 08:20

Augsburg był wczoraj zespołem o wiele lepszym i poukładanym ale zapłacił frycowe. W moim odczuciu kompletnie nie trafione zmiany po przerwie w wykonaniu Weinzierla. Altintop zaraz po Essweinie był najlepszym zawodnikiem na boisku. Masa sytuacji ze strony gości oraz większe posiadanie niestety nie zostało przez nich wykorzystane. Esswein cały mecz objeżdzał Elustondo, który był wczoraj zdecydowanie najsłabszym zawodnikiem. No cóż trudno.

Joxerek | 18.09.2015 08:42

W przekroju calego spotkania zespol Augsburga byl troche lepszy. Na pewno zdecydowanie lepszy w pierwszej polowie meczu tylko....

Zadecydowaly indywidualnosci, skutecznosc, doswiadczenie i lut szczescia ktorego zespol niemiecki po prostu nie mial. Jeden Esswein wiosny nie czyni i tak naprawde tylko On cos pokazal. Probowal mu pomagac Ji ale poza 1 - 2 przeblyskami tez nic specjalnego nie pokazal. Druzyna niemiecka istniala jako kolektyw, ladnie wychodzili spod pressingu ale byli szalenie nieskuteczni.

Augsburg nie mial takich zawodnikow jak Aduriz i Benat. Essweina mozna porownac do Susaety. Zabraklo wiec kolejnych dwoch kluczowych pilkarzy a wiec egzekutora i rozgrywajacego.

W Athletic obrona jest na wakacjach jesli graja z Elustondo lub Mikelem Rico w pomocy. Nie ma wsparcia z drugiej linii i mnoza sie bledy, ktorych nie ma jak graja w pierwszym skladzie San Jose i Iturraspe, ktorzy dubluja pozycje srodkowego obroncy i schodza pomagac w bocznych sektorach. Szczegolnie duzo ich popelnil Lekue ale tez nie mial zadnego wsparcia ze strony Ibaia, ktory przeszedl kolo meczu. W drugiej czesci jak Sabin Merino wszedl to wracal pomagajac Lekue i wygladalo to lepiej.

To co wyprawia Aduriz w powietrzu to jest po prostu majstersztyk. Nie ma zawodnika na swiecie ktory lepiej gra glowa. Uderzenie przy pierwszej bramce bylo niesamowite. Jego sila mogla sie rownac chyba ze strzalami oddanymi nogami.

Inauguracja Ligi Europy udana choc nie bez problemów. Rywal postawil ciezkie warunki i zagral dobre zawody. Tym razem wystarczyla jedna dobra a nawet bardzo dobra polowa. Mam nadzieje ze Athletic szybko osiagnie forme i ustabiluzuje ja na poziomie z drugich 45 minut.

AxelF | 18.09.2015 10:21

Aduriz konkuruje z Ronaldo. 8 goli w 6 ostatnich meczach. Gość jest nie do zatrzymania. Rozstrzelał Barcelonę, teraz nie zawodzi kiedy trzeba dać impuls drużynie.
Messi z Romą chyba 10 strzałów na bramkę i zero goli, Aduriz 2,5 sytuacji i 2 bramki. Synonim Skuteczności. Z resztą z Barcą było tak samo - 4 sytuacje 3 bramki.  Niesamowite.

Sam mecz z w miarę klarownymi fazami. Najpierw w mecz chcieli wejść dobrze gracze Bilbao, ale akurat ta jena sytuacja - bardzo trudna, ale dla Aduriza osiągalna, nie zakończyła się bramką. Tymczasem goście strzelają dość przypadkowego gola, wykorzystując chyba nieco mało agresywny doskok obrońców i dużą lukę między obroną a pomocą Athletic. Od tego momentu to Ausburg gra coraz lepiej, a Bilbao jakby przygaszone, mocno broni, ale popełnia niewymuszone błędy w ataku zaś względnie bez pomysłu.
Od bramki kontaktowej (kunszt niesamowity. Aduriz sympatii mojej nigdy nie zdobył charakterologicznie, ale jeśli Hiszpania ma problem z napastnikiem, szuka planu B, bez formy jest podstawowa para - Paco/Costa, to tu jest odpowiedź na wszystkie problemy - Plan A/B i C w jednym. Facet który potrafi utrzymać piłkę, pół sytuacji zmienia w gola i grę w powietrzu ma opanowaną tak, że trudno mi szukać innych tak dobrych w tym elemencie napastników w Hiszpanii.. może Ronaldo), nagle się wszystko Athleticowi zaczęło kleić. W obronie nadal przydarzały się błędy, ale wychodziło w końcu to, co zamierzali graczom ofensywnym i zrobił się spektakl. Techmnika, polot, piłkarska jakość. Świetny mecz.

Jedyne wyzwanie, by tą jakość utrzymać w kolejnych spotkaniach ligi i LE.

MatiP | 18.09.2015 14:36

Niewykorzystane sytuacje się zemściły. Nieskuteczność Essweina, która widać także w lidze była zabójcza dla Augsburga. A Alintop został zdjęty po to żeby mógł zagrać w meczu ligowym...



bundesliga.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy