REKLAMA
REKLAMA

HSV ratuje punkt rzutem na taśmę

dodał: Szymon Biegas  |  źródło: Bundesliga.Goal.pl  |  08.05.2015 22:28
Piłkarze SC Freiburg zmarnowali niepowtarzalną okazję na pierwsze zwycięstwo od pięciu kolejek. W meczu wyjazdowym z Hamburgerem SV, konkurentem w rywalizacji o utrzymanie, aż do 90 minuty prowadzili 1:0. Wówczas gola wyrównującego dla gospodarzy zdobył Gojko Kacar. Końcowy wynik pozostawił przyjezdnym niedosyt, ale zdobyte oczko pozwoliło im opuścić strefę spadkową. Taki stan rzeczy utrzyma się przynajmniej do jutra, gdy swój mecz rozegra Hannover 96.

Od początku spotkania zdecydowanie lepiej prezentowali się goście. Podopieczni Christiana Streicha wykazywali się ogromną determinacją, co przekładało się na kolejne okazje do zdobycia gola.

Pierwszego powinni byli zdobyć w 19. minucie. Po zamieszaniu w polu karnym piłka spadła pod nogi ustawionego na piątym metrze Felixa Klausa. Wydawało się, że umieści futbolówkę w siatce, ale ofiarną interwencją popisał się Rene Adler, który uchronił swój zespół przed stratą gola.

Musiał jednak skapitulować w 25. minucie. Po dalekim wybiciu bramkarza Karim Guede strącił piłkę głowę w kierunku Admira Mehmediego. Ten urwał się obrońcy, wpadł w pole karne i strzałem na dalszy słupek otworzył wynik pojedynku.

W końcówce podopieczni Bruno Labbadii starali się wyrównać stan pojedynku. Mimo kilku dogodnych okazji ostatecznie to przyjezdni udali się na przerwę z jednobramkowym prowadzeniem.

Po zmianie stron wydawało się, że kolejny gol dla Freiburga jest tylko kwestią czasu. Gospodarze nie mieli bowiem żadnego pomysłu na zagrożenie bramce Romana Burkiego, a ekipa z Schwarzwald-Stadion tworzyła kolejne okazje do zdobycia gola.

Najlepszą w 49. minucie miał Mehemdi, ale dwukrotnie jego strzały zatrzymywał Adler. W 79. minucie w ostatniej chwili piłkę po uderzeniu Nilsa Petersena wybił Johan Djourou.

Gdy wydawało się, że przyjezdni ostatecznie dowiozą prowadzenie do końcowego gwizdka arbitra, gracze z Imtech Arena doprowadzili do wyrównania. W 90. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego strzał głową oddał Ivica Olić, a Burki odbił piłkę przed siebie. Próbował naprawić błąd, ale górą w rywalizacji o futbolówkę okazał się Gojko Kacar, który ustalił wynik potyczki na 1:1.

Hamburger SV - SC Freiburg 1:1 (0:1)
0:1 Mehmedi 25'
1:1 Kacar 90'

Pełna statystyka meczu
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 14 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

MatiP | 08.05.2015 22:31

W Stuttgarcie remis był sukcesem a dzisiaj jest to strata punktów dla lepszych gości. Idealny wynik dla VfB.

Stormblast | 08.05.2015 22:32

Freiburg spada na własne życzenie. Klaus i Petersen mieli setki (z plusem - hehe) i ich nie wykorzystali.

mn78 | 08.05.2015 22:44

Szczęśliwy remis dla HSV bo Freiburg był lepszą drużyną w tym meczu ale szczęście też jest potrzebne w tym sporcie. Jeżeli Hamburg nie przegra dwóch ostatnich meczów co jest bardzo realne to się utrzyma w bundeslidze.

Stormblast | 08.05.2015 23:13

Najlepsze jest to, że w kilku ostatnich kolejkach Freiburg ma mnóstwo klarownych sytuacji. Problem to wykończenie, ale jeszcze większy to obrona. Za tydzień Bayern więc pozamiatane, ale jeszcze w ostatniej kolejce wyjazd do Hannoveru.
HSV ma lepszy terminarz, ale wyjazd do Stuttgartu i wszystko może się zdarzyć. Na koniec Schalke u siebie.

Hoffee | 08.05.2015 23:17

Freiburg spada do 2 ligi i dobrze, bo takie frajerstwo nie jest wskazane. Pomijąc masę niewykorzystanych sytuacji to Streich już chyba ósmy raz traci gola w 90 min w tym sezonie. Taka recydywa musi spowodować degredację tej ekipy.

bartolomeo | 09.05.2015 01:55

W sumie na pierwszy rzut oka to fart HSV, ale trzeba przyznać, że do tego babola w 25 minucie byli drużyną lepszą i też stworzyli parę setek. Kadencja Labbadii jak na razie jak najbardziej na plus.

PS. Ten ekspert ES2 nadaje się chyba tylko do wariatkowa... "Dziru i Mehmedi rozmawiaja w swoim języku czyli szwajcarskim a to jest taki język, że nikt go nie zrozumie" "spadek to dizasta dla Hamburga"
"Hamburg to Titanic" "Hamburg się cieszy z tej bramki a ja się dziwię bo tu nie ma się z czego cieszyć".

Joker | 09.05.2015 02:20

Cieszyć może, że w tej chwili ten zespół się nie załamuje i stracony gol nie oznacza od razu porażki, dodatkowo wysokiej porażki... Jest jakiś duch walki i ambicja, a to jest bardzo potrzebne w walce o utrzymanie... Jakość gry jednak była niższa niz w ostatnich dwóch meczach, jednak jak dla mnie remis sprawiedliwy... Ok, Freiburg miał w sumie więcej okazji, ale raziło mnie po oczach ta ich żenująca gra na czas w zasadzie od 50-55 minuty... Co chwile ktoś leżał i miał "skurcze"... No sorry, ale jakoś mi trudno uwierzyć, że na tym poziomie nagle tylu zawodników Freiburga zaczeły łapać skurcze, zwłaszcza na takim etapie meczu...

A czy ten wynik dla HSV jest dobry to tak naprawde okaże się po sobotnio-niedzielnych spotkaniach... Jeśli pozostali konkurenci nie wygrają swoich meczów, a najlepiej je przegraja to HSV będzie o ten punkt bliżej utrzymania... Jednak Stuttgart czy Hannover maja jednak mecze do wygrania, a i z Padebornem nie wiadomo nic, bo Wolfsburg teoretycznie powinien ich rozjechać, ale ostatnio Wilki maja zadyszke...

Bayer1904 | 09.05.2015 08:49

Freiburg jak spadnie to na własne zyczenie mega pieprzą sobie mecze. A co do Grajewskiego beka beką ale gość mnie rozbraja swoją szczerościa mówi to co myśli  bez pierd.....  bo nie przypominam sobie komentatora żeby komentował i wyrażał sobie takie zdania  na żywo

bundes | 09.05.2015 08:56

Ten komentator to pomylka, jak mozna po nieudanej akcji mowic - kurcze pieczone :-)

Marek8 | 09.05.2015 13:49

Kuirwa mać ten komentator w roli eksperta to jakaś kpina z kibiców Bundesligi? Mecz z udziałem tego pana staje się nudny, a wstawiane przez niego co 10 sekund przemyślenia, słowa niczym nie odbiegają od komentarza 16-sto latków grających przed blokiem. Brakuje tylko żeby pan ekspert używał słów kuirwa i do huija, admin jak masz kontakt do ES2, to poproś ich o odrobinę dobrego smaku, przy okazji dyrektor sportowy tejże stacji też wystawia się na pośmiewisko - zatrudniając jakiegoś pseudo eksperta z podwórkową polszczyzną. Hsv dramat !!

MatiP | 09.05.2015 15:31

Ciężko znaleźć jakiś kontakt do polskiej redakcji ES2. Natomiast przekonać może ich jedna rzecz: słyszysz grubasa - wyłącz tv i włącz transmisję w internecie (o ile możesz), tylko w taki sposób można wywołać jakiś nacisk żeby ten amator przestał obrzydzać Bundesligę.

mn78 | 09.05.2015 17:52

Rzeczywiście, komentarz Grajewskiego fatalny, wielki ekspert który chciał zmienić wolnego Kacara na innego zawodnika a on był szybszy od bramkarza Freiburga i wyrównał stan meczu na 1-1. Druga sprawa to jego komentarz że remis nic nie daje żadnej z drużyn a przecież przy walce o utrzymanie każdy zdobyty punkt jest na wagę złota.

Rysiek | 09.05.2015 22:56

Już pisałem o Grajewskim - niech każdy robi to co umie najlepiej. Po raz kolejny eurosport się kompromituje. Od komentarza Burdosa :) nie puszczanie o czasie "eurogola" (leci K*** bilard sobie na żywo) po wyżej wymienionego menadżera. Freiburg jeszcze nie spadł. Bayern dziś przegrał i dopóki piłka w grze, nie odbierajmy im szans. HSV no cóż, dla niech najlepszy będzie spadek. Piszę to dla dobra tego klubu!

Bayer1904 | 09.05.2015 23:33

Jestem pewien na 99% że Eurosport jedzie na Grajewskim do końca sezonu i pożegnaja go
... Matip wystarczy że Eurosport czyta komentarze na fb a to idzie dalej nie raz pojechałem ostro o decyzjach Eurosportu to usuwali komenta to czytają a nawet czasem odp



bundesliga.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy
03.08 18:55