REKLAMA
REKLAMA

Domowe wygrane FCA i FSV

dodał: KMM  |  źródło: fussball.pl  |  01.02.2014 17:25
Kibice Werderu Brema fatalnie będą wspominać 115 rocznicę powstania klubu. Zespół Robina Dutta w meczu 19. kolejki uległ wyraźnie Augsburgowi 1:3, mimo że objął prowadzenie już na początku spotkania po samobójczym trafieniu defensora rywali. Krzywdząca dla Bremy była też decyzja o wyrzuceniu z boiska Santiago Garcii. Trzy punkty, po raz trzeci z rzędu, zapisuje sobie też FSV Mainz, który dzięki dwóm bramkom dwóch Koreańczyków pokonał u siebie Freiburg.

Werder do Augsburga udał się dokładnie w w 115 rocznicę swojego powstania. Forma obu zespołów i sytuacja w tabeli nie wskazywały, by bremeńczycy uświetnili ten dzień zwycięstwem.

Zaczęło się dobrze dla nich, bo od objęcia prowadzenia już w trzeciej minucie gry. Dośrodkowujący z rzutu rożnego Zlatko Junuzović szukał w polu karnym Nilsa Petersena, ale w całą akcję wmieszał się defensor FCA Jan-Ingwer Calssen-Bracker, który uderzył piłkę głową na tyle nieszczęśliwie, że ta wpadła do jego własnej bramki.

Gospodarze nie czekali długo z odpowiedzią i w 11 minucie wyrównali na 1:1. Z rzutu wolnego mocno z lewej nogi kopnął Tobias Werner, a że lecącą tuż nad ziemią piłkę odbił jeszcze Theodor Gebre Selassie, to stojący w bramce Werderu Raphael Wolf nie zdołał skutecznie interweniować. Werner już kilka minut wcześniej mógł wpisać się na listę strzelców, ale jego uderzenie z rzutu wolnego wylądowało jedynie na słupku.

Augsburg był drużyną lepszą, choć nie potwierdził tego przed przerwą kolejnym golem. Sytuacja bremeńczyków skomplikowała się za to w doliczonym czasie gry, gdy niesłusznie drugą żółtą i czerwoną kartkę za rzekomy faul zobaczył Santiago Garcia.

Po zmianie stron gospodarzom starczyły cztery minuty, by wykorzystać przewagę liczebną i wyjść na prowadzenie. Z prawego skrzydła wysoko w pole karne, na długi słupek dośrodkował Hahn, a akcję zamknął cudownym wolejem Halil Altintop. Turek uderzył z lewej nogi i idealnie zmieścił piłkę przy dalszym słupku bramki bezradnego Wolfa.

Przy kolejnej bramce golkiper Werderu miał już swój spory udział. Lewy obrońca gości Lukas Schmitz zostawił piłkę swojemu bramkarzowi, ale ten reagował bardzo opieszale i Andre Hahnowi zdołał wygarnąć mu piłkę spod nóg. Strzał z ostrego kąta do pustej siatki był już tylko formalnością.

Augsburg wygrał 3:1 i jest niepokonany od siedmiu kolejek, co jest klubowym rekordem. Niewielki udział w sobotniej wygranej miał Arkadiusz Milik, który spędził na murawie 68 minut.

FC Augsburg – SV Werder Brema 3:1 (1:1)
0:1 Callsen-Bracker 3' (sam.)
1:1 Werner 11'
2:1 Altintop 49'
3:1 Hahn 55'

Pełna statystyka meczu




Mainz i Freiburg od wygranej rozpoczęły nowy rok, dlatego spotkanie na Coface-Arenie zapowiadało się emocjonująco. Stroną wyraźnie dominującą od początku byli gospodarze, którzy już w ósmej minucie znaleźli drogę do siatki. Bramka Shinjiego Okazakiego, który strzelał po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, nie została jednak uznana, gdyż Japończyk uderzył ręką, zamiast głową. Do podjęcia słusznej decyzji potrzebna była narada sędziego głównego z liniowym.

Prowadzenie gracze FSV objęli zatem dopiero w 24 minucie, za sprawą Joo-Ho Parka. Koreańczyk po podaniu od Christopha Moritza znalazł się właściwie sam przed polem karnym rywala, co natychmiast wykorzystał, oddając silny strzał na bramkę. Lot piłki przeciął po drodze powracający na pozycję Immanuel Höhn i futbolówka wpadła do bramki pod poprzeczkę, mijając po drodze wysuniętego golkipera.

Zwycięstwo ekipy z Moguncji przypieczętował w samej końcówce pięknym golem Ja-Cheol Koo, który na murawie pojawił się w drugiej połowie. Koreańczyk w 87 minucie minął defensora prostym zwodem i strzałem z lewej nogi z około 14 metrów odnalazł okienko bramki gości. Mainz wygrywa po raz trzeci z rzędu i zrównuje się punktami z Wolfsburgiem.

1. FSV Mainz 05 – SC Freiburg 2:0 (1:0)
1:0 Park 24'
2:0 Koo 87'

Pełna statystyka meczu
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 10 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Stormblast | 01.02.2014 17:27

Nie mogłem oglądać pierwszej połowy. Co jest z tym Garcią, że on tyle kartek łapie? Jak wyglądała ta połowa w naszym wykonaniu? Druga bramka dla gospodarzy to wina oczywiście Gebre Selassie, którego górna pilka zawsze minie. Jakieś 5 minut potem Schmitz mija się z piłka jak junior i ciężko powiedzieć jakim cudem zawodnik Augsburga nie pokonał Wolfa. Muszę dodać, że nie lubię Garcii przez te kartki, bo za tydzien Dortmund nas rozjedzie swoją prawą stroną. Schmitz to dramat, a on jeszcze twierdzi, że chce podjąć walkę o miejsce w składzie. Chyba z niewidomymi, dziećmi, starcami i kobietami. Pisząc ten komentarz Schmitz wraz z Wolfem sprezentowali bramkę z niczego. Tutaj raczej Wolf się popisał jak Mielitz. Niech ten Wiese wraca nawet z nadwagą.

Bayer1904 | 01.02.2014 17:35

Ładnie ten Augsburg zasuwa szkoda że nic Milik nie trafił  jestem pewien że Dutt po sezonie wyleci na zbity pysk...

Mainz zgodnie z planem 3pkt.

KAT | 01.02.2014 17:35

Wyszliśmy w "9" po przerwie oba najlepsze ogniwa opuściły boisko ale... Wyleciał Garcia i wszedł Schmitz, wiec graliśmy dalej w 9... Tak nie może być na poziomie bundesligi. Dutt gdzie Ty masz oczy chłopie???

bundes | 01.02.2014 17:38

Po stracie na 2-1 wyłączyłem ten żenujący poziom!
Chcieliście brak Hunta i było widać co gramy w środku pola z przeciętnym Augsburgiem, nie potrafiliśmy utrzymać piłki przy nodze dłużej niż 10sekund. Nawet do Petersena się nie można przyczepić bo w pierwszych 50minutach nie mieliśmy żadnej składnej akcji, co tam składnej my nie mieliśmy żadnej akcji.
Garcia za często idzie na raz i zawsze jest gorąco jak nie trafia w piłkę, co do czerwonej kartki to sędzia dał się nabrać na oskarową rolę gracza Augsburga.
Zasłużona porażka gramy piłkę na poziomie środka tabeli 2BL dobrze że Freiburg, HSV i EB grają podobnie.

bundes | 01.02.2014 17:40

Co w pierwszym składzie robi Kros to nie mogę zrozumieć, kilka fauli w okolicach 20m od naszej bramki, czy on aż tak wierzy w naszą obronę?

Rysiek | 01.02.2014 18:32

Augsburg jeszcze z dwa zwycięstwa i utrzymanie ;)

hennes | 01.02.2014 20:46

Dzisiaj Werder kończy 115 lat !!!
Wszystkiego najlepszego w tych nie najlepszych czasach.

Bawarczyk21 | 01.02.2014 21:15

Brawa dla Augsburga! Cieszy ich postawa w lidze,może zdołają jeszcze o coś poważniejszego niż środek tabeli powalczyć w tym roku? :) Kto wie. Werder tragedia...Muszą zacząć punktować,chociaż z Brunszwikiem to sędzia zabrał im punkty,to jednak na FCA byli najzwyklej w świecie zasłabi.Do czego to doszło...

bundes | 02.02.2014 13:31

Dopiero zobaczyłem bramkę na 3:1 no komedia roku. Dlaczego mamy najgorszą parę bramkarzy w lidzeeeee

KaeM16 werder | 02.02.2014 16:04

Przy bramce na 3:1 również niesamowicie popisał się Schmitz.

Hunt na skrzydło, Obraniak na 10, Juno na 6, Kobylanski na atak i może coś z tego będzie.

Powiedzcie mi jedno - co się stało z szybkością Elii? W hamburgu miał opinię sprintera, a u nas nie potrafi wygrać pojedynku biegowego z nikim.

...Di Santo na skrzydle? Dutt, otrzeźwiej...

Werder [*]



bundesliga.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy